Fotowoltaika na torach? Nietypowe lokalizacje modułów PV

Każdy już chyba widział mikroinstalację fotowoltaiczną czy to na dachach domów, czy na specjalnych stołach. Jednak przez szerzący się kryzys klimatyczny, który przyśpiesza transformację energetyczną w Europie, deweloperzy muszą szukać nowych rozwiązań, aby wykorzystać potencjał już istniejących modułów fotowoltaicznych.

Zdjęcie autora: Nova Energia
Zdjęcie autora: Nova Energia

Nova Energia

Koło Naukowe działające na AGH w Krakowie

Podziel się

Co do zasady instalacje OZE można implementować nawet w miejscach, gdzie nie ma potrzeby wykorzystania dużych mocy. Z racji na swoją budowę i skalowalność możliwe jest wykorzystanie ich praktycznie wszędzie. 

Panele fotowoltaiczne na torach kolejowych

Szwajcarska firma Sun-Ways opatentowała system modułów fotowoltaicznych rozkładanych na torach kolejowych. Projekt ma ruszyć już w maju, a pierwsze moduły mają być zainstalowane w pobliżu Buttes – w zachodniej części Szwajcarii. 

Specjalne moduły będą rozwijane jak dywan z wykorzystaniem pociągu stworzonego przez szwajcarską firmę Scheuchzer. Moduły o szerokości jednego metra mają być umieszczane pomiędzy liniami kolejowymi i mocowane do szyn. Sam mechanizm ma być tak skonstruowany, żeby nie przeszkadzał przejeżdżającym po trasie pociągom. 

Czy takie rozwiązanie ma potencjał i jest opłacalne? Firma szacuje, że ilość wyprodukowanej energii elektrycznej może sięgać nawet do 1 TWh w ciągu roku, co stanowi około 2% całkowitego zapotrzebowania kraju. W teorii instalacja może być poprowadzona na całej długości torów, czyli na długości 5317 km, co zajmowałoby tyle, co 760 boisk do piłki nożnej! Energia wytworzona przez układ modułów fotowoltaicznych będzie przesyłana do sieci i wykorzystywana do zasilania mieszkań. Używanie jej do operacji kolejowych wymagałoby modernizacji linii trakcyjnych, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami.

Rozkładanie modułów PV na torach.
Rozkładanie modułów PV na torach.
Źródło: Sun Ways.

Firma twierdzi, że ich moduły są znacznie odporniejsze od konwencjonalnych technologii fotowoltaicznych. Ponadto mogą posiadać powłokę antyrefleksyjną, która zapobiega odbijaniu się promieni słonecznych prosto w oczy pasażerów. Kurz i zanieczyszczenia również nie stanowią problemu. Pociągi zaopatrzone w specjalne szczotki będą miały za zadanie utrzymywać dywan z paneli czysty i gotowy do pracy. 

„Na świecie jest ponad milion kilometrów linii kolejowych. Wierzymy, że 50% z nich może być wyposażone w nasze panele.” – mówi Baptiste Danichert, współzałożyciel firmy Sun-Ways.

Float-ovoltaics, czyli instalacja fotowoltaiczna na wodzie

Pływające moduły fotowoltaiczne nie różnią się niczym od dachowych odpowiedników, generujących energię z promieni słonecznych. Jedyna różnica polega na tym, że umiejscowione są one na wodzie na specjalnych pływakach lub platformach. Idealnym miejscem do zlokalizowania takich modułów są zbiorniki wodne, stawy, czy kanały irygacyjne. Największą farmą z pływającymi panelami fotowoltaicznymi mogą poszczycić się Chiny – w miejscowości Dezhou. Moc całej instalacji to 320 MW, a szacowana produkcja energii elektrycznej ma sięgać do 550 GWh na rok.

Fotowoltaika na zbiornikach wodnych 

Oprócz samej produkcji energii elektrycznej pływające moduły fotowoltaiczne mają szereg innych zalet. Po pierwsze są to niższe koszty z uwagi na mniej zasad i restrykcji związanych z budową aparatury na powierzchni wody. Umieszczenie paneli na wodzie zapewnia również lepsze chłodzenie, co jest gwarancją utrzymania odpowiedniej sprawności mimo dużych upałów. Kolejnym zastosowaniem jest zapobieganie stratom wody przez parowanie, a rzucany cień ogranicza kwitnienie glonów. Zaoszczędzone ilości wody mogą służyć do celów pitnych, czy do uzupełniania wysychających koryt jezior. Jest to na pewno obiecujące rozwiązanie, które popularność zaczęło zyskiwać już od 2016 roku. W 2020 roku moc zainstalowana fotowoltaiki na zbiornikach wodnych wyniosła 3 GW, a docelowo do 2025 ma osiągnąć nawet 10 GW.

Pływająca farma PV.
Pływająca farma PV.
Źródło: euronews.com

Pływająca fotowoltaika również w Polsce?

W pierwszą pływającą farmę fotowoltaiczną zainwestowała firma Antamion. Instalacja powstała w Gdańsku i działa już od 10 listopada ubiegłego roku. Składa się ona ze 110 paneli typu glass-glass o mocy 49,5 kW. Posiadają one grubą warstwę odpornego szkła, która jeszcze lepiej chroni przed różnymi czynnikami zewnętrznymi. Platforma z panelami została umieszczona na sztucznym zbiorniku retencyjnym wód opadowych, co pozwoliło na wykorzystanie nieużytkowej części powierzchni wodnej do generacji energii elektrycznej z OZE.

Pływająca farma PV w Gdańsku.Źródło: Antamion.
Pływająca farma PV w Gdańsku.
Źródło: Antamion.

W 2022 globalna emisja CO2 przekroczyła 36,8 bilionów ton. Świat wciąż dąży do dekarbonizacji, a kraje wciąż szukają nowych rozwiązań technologicznych i inwestują w odnawialne źródła energii. 

Panele fotowoltaiczne przejmują już linie kolejowe i zbiorniki wodne. A co będzie dalej? Jakie są dalsze losy fotowoltaiki? Myślę, że na nowe pomysły długo nie będziemy musieli czekać.

Źródła: euronews.com, Antamion.

Materiał został przygotowany przez Koło Naukowe Nova Energia, AGH.
Oliwia Jarzęcka

c

Zobacz również