Fotowoltaika w 2022 roku, czyli 5 GW, fleksument i magazyny energii

Co wydarzyło się w 2022 roku? Wiemy już, że zamkniemy go niesamowitą liczbą zainstalowanych gigawatów w mikroinstalacjach, która jest możliwa dzięki prosumentom. Nie można także zapomnieć, że pożegnaliśmy net-metering, a powitaliśmy net-billing, który ostudził to jak fotowoltaika się rozwijała. Dzięki temu możemy być świadkami momentu zwrotnego, w którym to miejsce prosumenta zajmie fleksument. Kim on jest i co mają do tego magazyny energii? Co czeka branżę PV w przyszłości?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Magazyny energii, fotowoltaika i fleksument

Rok 2022 zdecydowanie skrócił datę ważności paliw kopalnych. Olbrzymie niepewności, absurdalnie wysokie koszty i wahania cen, a w tle rosyjska inwazja na Ukrainę i okres popandemiczny. Szkoda, że dopiero wojna za wschodnią granicą Polski uświadomiła niektórym, że wykorzystanie odnawialnych źródeł energii jest nieuniknione i że OZE nie są jedynie wymysłem, który ktoś próbuje narzucić. Dzięki temu możemy cieszyć się niższymi kosztami energii, którą produkuję m.in. fotowoltaika. 

Rok 2022 - fotowoltaika w liczbach

Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało o mocy, która jest zainstalowana w mikroinstalacjach prosumenckich. Wynik jest naprawdę budujący, ponieważ jest to aż 4,9 GW, a liczba prosumentów osiągnęła 1,2 mln. W 2022 roku ogólna moc zainstalowana w energetyce wyniosła 58,4 GW (stan na lipiec). Oznacza to, że aż za 8,4% odpowiadają mikroinstalacje PV przyłączone do sieci w 2022 roku! Dla porównania, w 2015 roku wykorzystanie energii słonecznej do produkcji energii elektrycznej wzrosło marginalnie - było to raptem 25 MW, które zapewniło 2,5 tys. prosumentów. Prosty rachunek pozwala zauważyć, że jest to rozwój blisko dwustukrotny (konkretnie razy 196) w przyroście rocznym.

Co ciekawe, dzięki temu gwałtownemu rozwojowi Polska jest na 3. miejscu w Unii Europejskiej pod względem zainstalowanej mocy w fotowoltaice w 2022 roku. Przed nami są tylko Niemcy (7,9 GW) i Hiszpania (7,5 GW). 

Śmiało możemy dołączyć się do podziękowań MKiŚ - to właśnie dzięki indywidualnym inwestorom, którzy nierzadko musieli wyłożyć znaczne pieniądze na montaż fotowoltaiki, Polska może być spokojniejsza pod kątem dostaw energii elektrycznej. Tani prąd, czynne partycypowanie w transformacji energetycznej i zachęcanie innych przykładem - to najistotniejsze korzyści.

Warto też wspomnieć, że to nie byłoby możliwe dzięki branży instalatorskiej, która w roku 2021 zatrudniała najwięcej pracowników w Unii. Było to aż 112 tys. pracowników, czyli o 25 tys. więcej niż w Niemczech. Rok 2022 utrzymał Polskę na fotelu lidera w rozwijaniu fotowoltaiki!

Fleksument a prosument

Rozgrzany rynek fotowoltaiki wyhamowała zmiana systemu rozliczeń na mniej prosumencki. W efekcie nie możemy rozliczać nadwyżek energii na tak korzystnych warunkach, które obowiązywały w systemie opustów. Jest to ukierunkowanie rozwoju fotowoltaiki w stronę zwiększenia autokonsumpcji i magazynowania energii. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzi realny czas dla fleksumentów, czyli prosumentów, których instalacja jest wzbogacona o magazyn energii. 

Magazyn pozwoli przechować możliwie jak największą ilość energii w momentach, kiedy jest ona najtańsza lub kiedy produkcja z fotowoltaiki jest największa. Uniknięte zostanie wówczas odłączenie się systemu PV od sieci w momencie nadprodukcji, czyli w końcowym rozrachunku zwiększy to jego efektywność. Konieczność wykorzystania magazynów energii zaznaczono także w nowej odsłonie programu Mój Prąd. Od 15 grudnia można otrzymać nawet 16 tys. zł na magazyn energii. Więcej w artykule Wystartował Mój Prąd 4.0 w nowej odsłonie. Dotacje sięgają 16 tys. zł!

Źródła: MKiŚ.

Zobacz również