Skutki na skalę światową

Firmy produkujące panele fotowoltaiczne często importują niezbędne komponenty z zagranicy. Od razu nasuwa się pytanie, jaki wpływ na gospodarkę będzie miało wstrzymanie handlu międzynarodowego?

Szukając odpowiedzi należy zwrócić uwagę przede wszystkim na kraj, w którym znajdują się hale produkcyjne największych firm fotowoltaicznych. Są to Chiny. To tam rozpoczęła się pandemia koronawirusa, która wstrzymała działalność wielu zakładów produkcyjnych. Kwarantanna objęła swym zasięgiem obszary firm, takich jak Jinko Solar, Trina Solar, Hanwha Q Cells oraz Enphase. Skutkiem tego był brak dostaw takich elementów, jak szkło hartowane czy aluminiowe ramy do wielu krajów świata. Oprócz tego Chiny są liderem spośród wszystkich państw w wytwarzaniu paneli fotowoltaicznych. Ich wytwórstwo stanowi 70% światowej produkcji.

Pandemia wpłynęła na gospodarkę poszczególnych państw w różnym czasie oraz ze zróżnicowaną częstotliwością. Chiny po okresie przestoju na nowo uruchomiły swoją działalność. Równolegle z tymi wydarzeniami gospodarki krajów w Europie wracały do normy w swoim tempie, a Ameryki wciąż odczuwały skutki kryzysu. Biorąc pod uwagę nasz kontynent, we Francji przewiduje się opóźnienie w realizowaniu inwestycji fotowoltaicznych o 2 lub 3 miesiące. W Niemczech natomiast przez brak dostępu do komponentów inwestycje wstrzymywano aż do otwarcia granic.

Polski rynek fotowoltaiczny w dobie kryzysu

Sytuacja firm fotowoltaicznych na polskim rynku jest uzależniona od innych krajów. Czy to sprawia, że wstrzymanie handlu międzynarodowego również tutaj spowodowało kryzys dla branży fotowoltaicznej?

Aby przekonać się o oddziaływaniu pandemii na polski rynek paneli słonecznych, Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV dokonało jego analizy, na podstawie danych pochodzących od kilkudziesięciu firm fotowoltaicznych.

Na przykład przedsiębiorstwo Brewa Sp. z o.o. s.k. w odpowiednim czasie przygotowała się na nadchodzący kryzys. Dzięki temu nie wstrzymała swej produkcji, a zainicjowane wcześniej projekty wykonano w wyznaczonym terminie. Firma Corab Sp. z o.o. zwiększyła swoje dostawy oraz ich częstotliwość. Zadbała również o kwestie bezpieczeństwa. Kwiecień natomiast był dla firmy OZE Projekt Group Sp. z o.o. miesiącem o największym wskaźniku sprzedażowym od początku działalności przedsiębiorstwa. Bruk-Bet Solar Sp. z o.o. odnotował znaczne zyski w okresie pandemii, gdyż produkcja tej firmy nie bazowała głównie na komponentach z Chin.

Obserwując obecną sytuację polskich producentów paneli fotowoltaicznych można dostrzec średni wzrost mocy sprzedanych systemów od marca 2019 roku do marca 2020 roku o ponad 400 %.

W tej branży nie odnotowano też w naszym kraju znacznego wzrostu bezrobocia, mało tego, wiele firm deklaruje zwiększenie zatrudnienia w swoich zakładach oraz powiększenie zdolności wykonawczych.

Stowarzyszeni branżowe przewidują, że pod koniec roku zainstalowana moc dla sektora energetyki słonecznej wyniesie nawet około 2,5 GW. Skutkiem byłby przyrost obrotów na rynku fotowoltaicznym o około 25%. Możliwe więc, że Polska w 2020 roku, podobnie jak w 2019, będzie zajmować 5 miejsce w Unii Europejskiej pod względem przyrostu nowych mocy w fotowoltaice.

Jaka będzie przyszłość fotowoltaiki?

Prognozuje się, że w skali globalnej przerwy w łańcuchu dostaw doprowadzą do przesunięcia okresu realizacji inwestycji o minimum kwartał. Na chwilę obecną i na skalę globalną nie powinno to jednak zmienić cen paneli słonecznych na rynku. Takie wnioski wynikają ze spadku nie tylko produkcji, ale również popytu. Mogą one jednak ulec zmianie w przyszłości.

Dodatkowo przewiduje się odrobienie strat przed końcem roku, jeśli chodzi o inwestycje, które weszły w życie przed pandemią. Jeżeli sytuacja na powrót się nie pogorszy, to światowy rynek fotowoltaiki powinien osiągnąć 90 ‑ 110 GW mocy zainstalowanych w roku obecnym. Dla porównania, w 2019 roku wartość ta wyniosła 115 GW, natomiast przewidywania na rok 2020 mówiły o 130 GW.

Oprócz tego może wzrosnąć konkurencyjność na światowym rynku paneli fotowoltaicznych w wielu segmentach produkcji. Już w 2019 roku były zauważalne takie tendencje, a w dalszych latach mają się one utrzymywać.

Ważną kwestią okaże się wsparcie polityczne w kierunku rozwoju energetyki słonecznej w poszczególnych krajach. Znacząca pomoc mogłaby ożywić gospodarkę, zwiększyć produkcję komponentów, a także stworzyć nowe miejsca pracy w tej dziedzinie gospodarki.

Jeżeli chodzi o Polskę, tutaj ważną rolę odegra nowelizacja OZE w 2020 roku. Ma zostać wprowadzona definicja prosumenta zbiorowego. Oznacza to w praktyce, że Ci użytkownicy, którzy z różnych względów nie mają możliwości postawienia własnej elektrowni fotowoltaicznej, będą mogli współfinansować taką inwestycję w innym miejscu. Dzięki temu będą korzystali z wytworzonej energii, jako użytkownicy wirtualnie eksploatowanej instalacji. Taka zmiana zwiększyłaby ilość wykonywanych inwestycji fotowoltaicznych w przyszłości.

Źródło: pvmagazine.com, polskapv.pl, materiały GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia