Fotowoltaika z nowym rekordem. W południe PV pokryła 74% zapotrzebowania Polski

Polska fotowoltaika właśnie pokazała skalę, której jeszcze niedawno nie było w systemie. W południe PV pracowała z mocą 14,56 GW i odpowiadała za równowartość około trzech czwartych krajowego zapotrzebowania. Rekord cieszy, ale stawia też niewygodne pytanie: ile słonecznej energii zdołamy wykorzystać, zanim sieć zacznie ją coraz częściej odłączać?

Polska fotowoltaika właśnie pokazała skalę, której jeszcze niedawno nie było w systemie. W południe PV pracowała z mocą 14,56 GW i odpowiadała za równowartość około trzech czwartych krajowego zapotrzebowania. Rekord cieszy, ale stawia też niewygodne pytanie: ile słonecznej energii zdołamy wykorzystać, zanim sieć zacznie ją coraz częściej odłączać?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Polska fotowoltaika właśnie pokazała skalę, której jeszcze niedawno nie było w systemie. W południe PV pracowała z mocą 14,56 GW i odpowiadała za równowartość około trzech czwartych krajowego zapotrzebowania. Rekord cieszy, ale stawia też niewygodne pytanie: ile słonecznej energii zdołamy wykorzystać, zanim sieć zacznie ją coraz częściej odłączać?
  • 20 maja o 11:30 fotowoltaika w Polsce osiągnęła rekordową moc 14,56 GW. W tym samym czasie krajowe zapotrzebowanie wynosiło 19,6 GW.
  • Mimo tak wysokiej produkcji system pracował stabilnie, a Polska eksportowała około 3,4 GW energii. Co ważne, nie pojawiły się wtedy ujemne ceny prądu.
  • Rekordy PV pokazują siłę polskiego OZE, ale też granice obecnego systemu. Bez magazynów energii, elastycznego popytu i lepszych sieci coraz więcej zielonej energii będzie ograniczane.

14,56 GW – z taką mocą pracowały 20 maja o godz. 11:30 elektrownie fotowoltaiczne w Polsce. To nowy rekord generacji PV w krajowym systemie elektroenergetycznym. Dla porównania, w tym samym momencie zapotrzebowanie na moc wynosiło 19 609 MW. Oznacza to, że sama fotowoltaika odpowiadała za równowartość około 74% krajowego zapotrzebowania. System pracował stabilnie, a Polska eksportowała w tym czasie około 3400 MW energii. Historyczne dane o pracy źródeł wiatrowych i fotowoltaicznych publikuje PSE. Co ciekawe, nie doszło do ujemnych cen energii, a 1 MWh kosztowała 240 zł.

Źródło: Energy Instrat

PV rośnie mimo spowolnienia prosumentów

Rekord nie jest przypadkiem. Moc fotowoltaiki w Polsce rośnie od kilku lat bardzo szybko. Według danych PSE na 1 marca 2026 r. moc zainstalowana PV wynosiła 26 484 MW. Agencja Rynku Energii podaje natomiast, że na koniec marca było to 26 338 MW, czyli o 4225 MW więcej niż rok wcześniej. ARE prowadzi statystykę rynku energii i publikuje wynikowe informacje statystyczne dla sektora.

Zmienia się jednak struktura tego wzrostu. W pierwszych latach boomu za przyrost mocy odpowiadali głównie prosumenci montujący panele na dachach domów. Teraz, przy wolniejszym rozwoju mikroinstalacji, coraz większe znaczenie mają duże farmy fotowoltaiczne. To one dokładają kolejne megawaty do systemu i sprawiają, że słoneczne rekordy są coraz częstsze.

Rekordy są, ale część energii przepada

Słonecznych rekordów byłoby jeszcze więcej, gdyby nie rosnąca skala redysponowania, czyli ograniczania produkcji OZE na polecenie operatora systemu. PSE sięga po takie działania wtedy, gdy nie ma innego sposobu na utrzymanie równowagi między produkcją i zużyciem energii.

Tylko w marcu 2026 r. ograniczono łącznie 219,6 GWh generacji z pogodowo zależnych OZE. Z tego 161 GWh przypadło na wielkoskalowe instalacje fotowoltaiczne, co oznaczało utratę około 16,5% ich potencjalnej produkcji. W całym pierwszym kwartale ograniczono 296,7 GWh energii odnawialnej. Polska fotowoltaika bije rekordy i coraz mocniej pracuje na krajowy bilans energii. Jednocześnie sieć, rynek i magazynowanie nie nadążają za tempem jej rozwoju. Bez elastyczności, magazynów energii i lepszego zarządzania popytem coraz większa część słonecznej energii będzie po prostu odłączana.

Źródła: PSE, ARE, Forum Energii. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia