Fotowoltaika stała się w ostatnich latach prawdziwym hitem w naszym kraju. Wiele firm chce skorzystać z boomu i wprowadza produkty fotowoltaiczne do swojej oferty. W tyle nie chcą pozostać także popularne markety. Ceny zestawów PV w popularnych dyskontach sięgają nawet 300-400 zł. Zachęceni niskimi cenami Polacy pokochali fotowoltaikę z supermarketu. Jednak czy to rzeczywiście opłacalna, a przede wszystkim bezpieczna inwestycja?
Jeszcze do niedawna zakup instalacji fotowoltaicznej odbywał się za pomocą wyspecjalizowanej hurtowni lub zespołu montażowego. W ostatnich latach rynek fotowoltaiczny w Polsce okazał się prawdziwą żyłą złota, dlatego nie dziwi fakt, że coraz więcej podmiotów chce być w niego zaangażowanych. Obecnie elementy instalacji fotowoltaicznej, a nawet całe zestawy znajdziemy w kilku popularnych sieciach marketów, głównie budowlanych. Jednak przez pewien czas elektrownię fotowoltaiczną w ofercie posiadał także Lidl! Przyjrzyjmy się zatem, co mają do zaoferowania polskie markety.
Znikająca elektrownia balkonowa Lidla
Spośród wszystkich propozycji najbardziej wyróżnia się fotowoltaika z Lidla. Głównie przez to, że jest to sieć sklepów spożywczych. Niemniej jednak zestaw fotowoltaiczny trafił na stronę sklepu w lipcu 2023 roku. Jednak tak szybko jak się pojawił, tak też zniknął z polskiej strony. Nadal jest dostępny w Niemczech. W skład zestawu wchodzi:
- moduł PV o mocy maksymalnej 160 W,
- mikrofalownik o mocy 300 W,
- gniazdo zasilające
- system montażowy na balkon, czyli śruby, szyny, profile i haki mocujące
- kabel podłączeniowy
Tak więc klient mógł za cenę 1599 zł zakupić pełen zestaw do samodzielnego montażu na balkonie. Jedynie gniazdo przyłączeniowe musiało zostać zamontowane przez elektryka. Wersja podstawowa posiada moc maksymalną na poziomie ok. 150 W, jednak zestaw można rozbudować poprzez dodanie kolejnego modułu. Instalacja startowa w ciągu roku może wyprodukować do 100 kWh energii. Dodatkowo możliwe jest dokupienie drugiego mikroinwertera, co pozwala na zwiększenie mocy instalacji do nawet 600 W. Same moduły wykazują sprawność na poziomie 19,3%, a więc nie jest ona najwyższa. Co więcej, gwarancja dla modułu to 10 lat, a dla falownika - 3 lata. Czyli niewiele. Możliwe nawet, że okres zwrotu inwestycji może być dłuższy niż gwarantowana żywotność zestawu. Jako że na polskim rynku zestaw PV z Lidla nie przetrwał długo, nie są dostępne również opinie klientów, którzy go zakupili.
400 zł za pełen zestaw PV?
Szeroki asortyment fotowoltaiczny posiadają zwłaszcza markety budowlane. Jednym z nich jest sieć sklepów Jula. Najtańszy zestaw fotowoltaiczny dostępny w ich ofercie kosztuje 349 zł. Tutaj także mamy do czynienia z jednym modułem fotowoltaicznym o mocy 110 W i zestawem montażowym. W tym zestawie nie występuje mikroinwerter, a regulator ładowania. Wszystko przez to, że zestaw ten jest dedykowany do przyczepy kempingowej, kampera lub łodzi, gdzie ma jedynie ładować akumulatory.
Na stronie sklepu można znaleźć jedynie skąpe informacje na temat sprzętu. W instrukcji obsługi można wyłuskać jedynie ogólne dane na temat zabezpieczeń, które zastosowano w zestawie. Wymienia się m.in. zabezpieczenia przeciwzwarciowe oraz ochronę nadprądową. Próżno jednak szukać informacji o jakichkolwiek certyfikatach bezpieczeństwa, które posiada produkt. Co więcej, trudno znaleźć dodatkowe dane na temat samego zestawu fotowoltaicznego np. na stronie producenta, która nawet nie istnieje. Niemniej jednak to nie zniechęca potencjalnych klientów, gdyż takie zestawy fotowoltaiczne sprzedawane w sieci Jula posiadają pozytywne opinie. Jedynym mankamentem wydaje się być fakt, że gwarancja na produkt obejmuje jedynie 12 miesięcy. Co poniektórzy klienci po tym czasie musieli rzeczywiście pożegnać się ze swoim tanim zestawem fotowoltaicznym, gdyż jego wydajność drastycznie spadła.
Fotowoltaika na celowniku Ikei
Jednak jednym z pionierów w sprzedaży fotowoltaiki w marketach była Ikea. Na polskim podwórku oferta PV tej firmy pojawiła się już w 2017 roku. Moduły, które były dostępne w asortymencie szwedzkiego przedsiębiorstwa dostarczał Canadian Solar. Charakteryzowały się budową monokrystaliczną i mocą na poziomie 280 Wp. Później Ikea przerzuciła się na moduły monokrystaliczne o mocy 330 W od Risen Energy. Natomiast falowniki były dostępne w dwóch wariantach w zależności od konstrukcji dachu. Dla budynków o dachach prostych były to inwertery od ZeverSolar. Z kolei dla dachów o skomplikowanej konstrukcji falowniki dostarczał SolarEdge. Niemniej jednak Ikea postawiła na dostarczenie klientom kompletnej, działającej instalacji zamiast pojedynczych komponentów do samodzielnego montażu. Szwedzkie przedsiębiorstwo oferowało także montaż systemu przez profesjonalną firmę, jaką jest Geo Solar. Ikea niejednokrotnie podkreślała, jak ważna jest dla nich inwestycja w fotowoltaikę i chcą się do niej zabrać całkowicie na poważnie. Dlatego też we współpracy z bankiem Ikano przygotowano specjalną ofertę finansową, ze względu na skalę kosztów takiego systemu. Jako że w tym przypadku mieliśmy do czynienia z instalacją PV o standardowej wielkości, to jej cena także była zbliżona do rynkowej. System o mocy 4,48 kWp kosztował ok. 26 342,50 zł. Posiadacze karty Ikea Family mogli otrzymać 15% zniżki na ten produkt. Dodatkowo klienci firmy mogli skorzystać z audytu zdalnego oraz podpisania umowy na instalację i umowy kredytowej za pomocą platformy online Autenti.
Oferta przetrwała dość długo, ponieważ ostatnie wzmianki na jej temat można znaleźć jeszcze w 2022 roku. Jednak obecnie po wpisaniu hasła związanego z fotowoltaiką w wyszukiwarkę na polskiej stronie firmy, nie uzyskamy żadnych wyników. Oferta PV została wycofana z Ikei najprawdopodobniej przez względy ekonomiczne. Był to po prostu nietrafiony pomysł. I takie głosy zaczęły pojawiać się już w 2020 roku, czyli niespełna 3 lata po wprowadzeniu do asortymentu zestawów fotowoltaicznych. Wtedy to “Puls Biznesu” opublikował artykuł, wedle którego Ikea w czasie trzech lat sprzedała jedynie 1,5 tys. zestawów PV. Pierwotnie zakładano, że Polacy już w 2017 roku kupią około tysiąca zestawów solarnych od szwedzkiej firmy. Tak się jednak nie stało.
Szeroka gama produktów z rynku PV
Bardzo rozbudowaną ofertę zestawów fotowoltaicznych posiada Leroy Merlin. W przypadku fotowoltaiki balkonowej sklep postawił na duże, pełnowymiarowe panele PV. Są one polskiej produkcji, przez co cena całego zestawu rośnie. Istnieje możliwość zakupu zestawu z jednym modułem o mocy 400 W, lub z dwoma o łącznej mocy 800 W. Zestaw dwóch modułów to koszt 5 290 zł. Dodatkowo komplet posiada falownik i konstrukcję montażową do samodzielnego złożenia. Przy zakupie otrzymujemy także instrukcję montażu.
Wiemy, kto wyprodukował konstrukcję wsporczą, jednak nie mamy żadnych informacji na temat producenta samych modułów. Z drugiej zaś strony sklep udziela nam dwunastoletniej gwarancji, więc nie do końca wiadomo kto będzie ją egzekwował. Niewiele wiadomo także o falowniku. Właściwie sklep podaje jedynie, że wykazuje się on wydajnością na poziomie 95%, a jego gwarancja produkcyjna sięga 25 lat. Co ciekawe, niewielu producentów falowników zapewnia tak długi okres ochrony. Opcje są więc dwie: albo mamy do czynienia z wyjątkowo dobrym produktem, albo wartości te nie są faktycznie potwierdzone.
W Leroy Merlin można również znaleźć oferty dachowych instalacji fotowoltaicznych. Opcji jest wiele, ale w tym przypadku sklep stawia na znane marki. Są to m.in. SolarEdge, Sofar Solar oraz GoodWe. Dzięki temu na stronie dostępnych jest więcej informacji na temat produktów, także dane na temat certyfikatów bezpieczeństwa. Ponadto wiedząc, skąd pochodzi dany zestaw fotowoltaiczny w bardzo prosty sposób możemy dowiedzieć się więcej na jego temat na stronie producenta. Tym sposobem nie musimy obawiać się, że nasze pieniądze zostaną wydane w błoto lub, co więcej, że produkt okaże się niebezpieczny. W ofercie Leroy Merlin można znaleźć instalacje o mocach od 1 kW do kilkudziesięciu kW. Tym samym jesteśmy w stanie w łatwy sposób dostosować wydajność systemu do naszych potrzeb.
A może zestaw z Aliexpress?
Jeśli chcemy kupić zestaw fotowoltaiczny po najniższej możliwej cenie, powinniśmy zwrócić się w kierunku Aliexpress. Chiński gigant sprzedażowy słynie z produktów słabej jakości, które jednak można nabyć niskim kosztem. To właśnie z Państwa Środka pochodzi najwięcej producentów modułów PV, tak więc nie powinna dziwić mnogość ofert tego typu na stronie. Z drugiej zaś strony musimy mieć świadomość, że raczej kupimy tam produkty lokalnych marek, czasami nawet “no-name”. Jednocześnie czasami trudno stwierdzić, skąd pochodzą panele sprzedawane także w polskich supermarketach. Może się nawet zdarzyć, że będą to te same produkty jak na Aliexpress, które różnić będą się jedynie ceną. Na chińskiej stronie ceny za zestawy fotowoltaiczne wahają się od 350-600 zł. Zazwyczaj mają one moc ok. 200 W, tak więc podobnie jak w przypadku rozpatrywanych wcześniej marketów. Mowa tutaj przede wszystkim o małych instalacjach, które mają swoje zastosowania na kempingu lub łodzi. Oczywiście Aliexpress posiada w swojej ofercie także zestawy standardowej wielkości, które mogą być montowane na dachach. W tym przypadku ceny również są znacznie niższe, ponieważ wahają się w okolicach 2 tys. zł.
Fotowoltaika w sklepie spożywczym
Sprzedaż zestawów fotowoltaicznych w popularnych marketach nie jest zjawiskiem nowym. Jest ona z powodzeniem prowadzona m.in. w Niemczech. Z tą różnicą, że u naszych zachodnich sąsiadów panele fotowoltaiczne są dostępne także w popularnych sklepach spożywczych, takich jak Lidl, Netto i Aldi. Większość z nich jest dedykowana do montażu na balkonie. W Aldi sprzedaje się zestawy składające się z dwóch modułów o mocy 175 W każdy. Oferta jest podobna do tej, którą oferował Lidl, ale nieco droższa. Podczas gdy w naszym kraju produkt ten kosztował 1599 zł, to za naszą zachodnią granicą można go kupić nawet za ok. 928 zł za zestaw z jednym panelem. Całkiem możliwe, że już niedługo także w Polsce podczas zakupów spożywczych będzie można wejść w posiadanie małych modułów fotowoltaicznych. Jak na razie jednak sprzedaż takich zestawów to domena marketów budowlanych.
Nie zapominajmy o bezpieczeństwie
Na koniec pozostaje jeszcze kwestia tego, czy zakup tanich zestawów PV jest w ogóle opłacalny? Z pewnością jest to dobre rozwiązanie dla osób, które chcą same podjąć się montażu instalacji. Z drugiej zaś strony, znani i cenieni producenci także posiadają w swojej ofercie zestawy do samodzielnego montażu. Często zdarza się również, że ceny zestawów sprzedawanych w dyskontach są przeszacowane. Zwłaszcza jeżeli zestawimy ceny z jakością ich wykonania i wydajnością.
Natomiast przy podejmowaniu decyzji o zakupie zestawów z marketu powinniśmy przede wszystkim zastanowić się nad bezpieczeństwem takiej instalacji. Jak już wspomniano wcześniej, w zdecydowanej większości przypadków trudno znaleźć informacje nawet na temat samego producenta modułów, a co dopiero o zastosowanych zabezpieczeniach i posiadanych przez produkt certyfikatach. Warto pamiętać, że systemy balkonowe są montowane w miejscach łatwo dostępnych, co dodatkowo podnosi ryzyko np. porażenia prądem. Podobnie sprawa ma się z modułami zainstalowanymi na łodziach czy przyczepach kempingowych. Zazwyczaj korzystamy z nich w miejscach odosobnionych. Tak więc w przypadku awarii takiego systemu PV pomoc może nie nadejść szybko. Pamiętajmy, że niewłaściwie zamontowana lub wykonana instalacja może stanowić dla nas nawet śmiertelne niebezpieczeństwo. Z drugiej zaś strony profesjonalny montaż od zaufanej firmy nie musi wcale być aż tak drogi. Wystarczy jedynie spędzić trochę czasu nad przejrzeniem dostępnych ofert. Dzięki temu uzyskamy nie tylko bezpieczną, ale także z całą pewnością efektywną instalację fotowoltaiczną.
Źródło: enerad.pl, mycompanypolska.pl, jula.pl, leroymerlin.pl, pl.aliexpress.com
