Mimo sprzeciwu ze strony branży, francuski rząd potwierdził, że planuje obniżki w taryfach gwarantowanych (FIT), przyznanych w latach 2006-2010 projektom fotowoltaicznym o mocy przekraczającej 250 kW. Jaki jest powód takiej decyzji?

Powody obniżek

Jak podaje pv-magazine, z 235 000 umów podpisanych we Francji w latach 2006–2010, jedynie 800 dotyczyło instalacji o mocy większej niż 250 kW. Wprowadzenie zapowiadanej zmiany oznaczałoby dla Francji potencjalne oszczędności w wysokości od 300 mln euro do 400 mln euro. To suma, którą rząd chciałby przekierować na inne formy wsparcia wdrażania energii odnawialnej. Jak powiedział minister ds. Transformacji ekologicznej, wspomniane kontrakty przyczyniają się do mniej niż 5% produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, a stanowią aż jedną trzecią publicznego wsparcia dla odnawialnych źródeł energii.

Francuski rząd chce wprowadzić zmiany w 2021 r., ale szczegóły planu nie są jeszcze znane.

Co na to branża?

Jak powiedział Daniel Bour, prezes Enerplan – Francuskiego Stowarzyszenia Słonecznego, to działanie niezrozumiałe i niedopuszczalne. Według prezesa, decyzja o ogłoszeniu takiego rozwiązania teraz, podczas gdy rząd wzywa do mobilizacji podmiotów gospodarczych w ramach transformacji energetycznej i planu odbudowy jest absurdalna i spowoduje spadek zaufania ze strony inwestorów. Dodatkowo, jak stwierdził Bour, wdrożenie środka działającego wstecz położyłoby kres wszelkiemu finansowaniu energii odnawialnej, zagrażając projektom i przetrwaniu przedsiębiorstw w tym sektorze.

Według Xaviera Davala, dyrektora generalnego francuskiej firmy doradczej ds. energii słonecznej KilowattSol, ogłoszone rozwiązanie idzie w przeciwnym kierunku niż Zielony Ład ogłoszony przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Jak powiedział Daval, jeśli wspomniane kontrakty zostaną zrewidowane, rząd nie tylko zabije francuski przemysł solarny, ale także zagrozi wszystkim przyszłym zielonym inwestycjom.

We wcześniejszej rozmowie z pv-magazine, Xavier Daval zaznaczył, że historyczne FIT były wysokie z powodu niepewności związanej z nową technologią w tamtym czasie. Dziś pierwsze taryfy mogą się wydawać nieproporcjonalne, ale były odpowiednie w tamtym czasie dla pionierów energii słonecznej, którzy inwestując w fotowoltaikę podejmowali ryzyko. Tylko perspektywa znacznego zysku mogła zrównoważyć kapitałochłonność wymaganą 10 lat temu, kiedy panele PV kosztowały ponad 3 euro za Wp.

Czy kiedy w 2020 roku Elon Musk wysyła rakietę w kosmos za 2 miliony dolarów, podczas gdy misja Apollo 11 kosztowała 2 miliardy dolarów, powinniśmy z mocą wsteczną wziąć pod uwagę, że inwestycja lat sześćdziesiątych była błędem i że z podbojem kosmosu trzeba było poczekać na XXI wiek? – zapytał Xavier Daval

Zdaniem ekspertów, zmiany z mocą wsteczną mogą podważyć zaufanie inwestorów i konsumentów do inwestowania w energię słoneczną i nie powinny mieć miejsca.

Źródło: pv-magazine

Redakcja GLOBEnergia