Umowa korporacyjna PPA

Deweloper Voltalia podpisał z państwową grupą kolejową SNCF 25-letnią umowę na dostawę energii z instalacji fotowoltaicznej o mocy 143 MW, która ma zostać oddana do eksploatacji w latach 2022–2023. Zgodnie z oświadczeniem wydanym przez Voltalię wraz z SNCF, planowana jest budowa trzech elektrowni słonecznych w południowo-wschodnim rejonie Gard i Var.

Nowe elektrownie mają łącznie generować 200 GWh rocznie, co jest wielkością równoważną zasileniu 40 000 gospodarstw domowych. Odnawialna energia będąca przedmiotem umowy typu PPA jest pierwszą z możliwości dla grupy kolejowej. Obecnie prowadzone są rozmowy z innymi stronami, aby zawrzeć umowy o mocy od sześciu do siedmiu razy większej niż początkowa 143 MW. Jak mówi zastępca dyrektora generalnego SNCF Mobilités, Matthias Emmerich umowa zawarta na energię jest „bezprecedensowa”.

Wyjaśniając…. Główną zaletą umów PPA w skali międzynarodowej jest poza alternatywą dla aukcji, brak ekspozycji na ryzyko regulacyjne – chodzi to, że nie są one podatne na retroaktywne zmiany systemu wsparcia. Cechuje je dodatkowo elastyczny mechanizm kształtowania cen i brak wielu ograniczeń prawnych, które narzuca system aukcyjny. Tu mamy na myśli np.: konieczność zwrotu dodatniego salda, czy wybudowanie jednostki OZE w określonym terminie.

Nie można nie wspomnieć o wadach takich umów. Po pierwsze opiewają one na krótszy niż aukcje okres, czyli na maksymalnie 10-12 lat. Dla aukcji jest to 15 lat. Umowy takie skutkują również narażeniem klienta na dosyć wysokie dyskonto cenowe. To oznacza, że stała cena może być na poziomie niższym od rynku spot. W takiej sytuacji różnica jest wynagrodzeniem firmy, która bierze na siebie to ryzyko, ale warto zauważyć, że obecnie ceny wydają się być zbliżone do tych z listopadowej aukcji. No i oczywiście warto zwrócić uwagę na dodatkowe usługi w umowie.

Przykład o którym dzisiaj piszemy jest wyjątkowy pod kilkoma względami. Wpływają na to takie czynniki jak moc 143 MW, długość trwania 25 lat, ceny „znacznie poniżej” średnich rynkowych i wzrost dla francuskiego rynku PV.

Różnica między pociągiem tradycyjnym a słonecznym

W pociągach, które mają być napędzane energią słoneczną, spalinowy zespół trakcyjny musi być gruntownie przebudowany. Napęd słonecznego pociągu jest elektryczny, a na dachu zamontowane powinny być baterie słoneczne, w miejscu tradycyjnego zbiornika paliwa umieszcza się akumulatory.

W słoneczne dni pociągi napędzane energią słoneczną mogą bez ładowania przejechać swoją trasę 3-4 razy. Doładowywanie akumulatorów przebiega w sposób czysty i ekologiczny – na dachu stacji znajdują panele słoneczne, które dostarczają energię dla pojazdu szynowego.

Przykładem pociągu zasilanego energią słoneczną jest pociąg kursujący na linii łączącej Antwerpię z Amsterdamem. Jest w stanie przejechać 25 km, zasilany jest bateriami słonecznymi umieszczonym na powierzchni 3,4 km tunelu.

Z powierzchni 50 tys. metrów, linia kolejowa jest w stanie uzyskać około 3,3 tys. MWh. Taka ilość energii pozwala nie tylko na funkcjonowanie pociągów, lecz także możliwe jest oddanie nadwyżek energii do sieci.

Redakcja GLOBEnergia