Gdzie trafią środki z programu NaszEauto? Ekspert proponuje rozszerzenie programu i punkty szybkiego ładowania

Komentarz

Czy część środków, które miały iść na dopłaty do samochodów elektrycznych, zostanie przeznaczona na termomodernizację szkół? Ministerstwo Klimatu i Środowiska pod koniec ubiegłego miesiąca stwierdziło, że dopuszcza taką możliwość. Co to oznacza dla polskiego sektora samochodów elektrycznych? Postanowiliśmy zapytać o to Krzysztofa Burdę, prezesa Polskie Izby Rozwoju Elektromobilności.

Zdjęcie autora: Maciej Bartusik

Maciej Bartusik

Redaktor
Komentarz
  • Rząd rozważa przesunięcie części środków z programu NaszEauto (1,6 mld zł) na termomodernizację szkół z uwagi na niskie tempo wykorzystania budżetu.
  • Ekspert branżowy Krzysztof Burda apeluje o rozszerzenie programu o busy, pojazdy osobowe dla firm oraz większe wsparcie dla MŚP, które były głównymi beneficjentami wcześniejszych dotacji.
  • Burda proponuje też, by niewykorzystane środki przeznaczyć na rozwój infrastruktury ładowania – zwłaszcza ultraszybkich stacji HPC i prywatnych punktów AC przy blokach.

Czy środki na program NaszEauto trafią gdzie indziej?

Zmianę alokacji środków, które aktualnie przeznaczone są na opłaty dla elektryków, opisywaliśmy na naszym portalu pod koniec ubiegłego miesiąca. Ministra klimatu i środowiska zasugerowała wtedy, że część tych pieniędzy mogłaby zostać przeznaczona na termomodernizację szkół. Kluczem jest tu czas – pieniądze muszą zostać wydane do połowy 2026 roku, a do tej pory dość powolne tempo programu NaszEauto (z budżetem 1,6 mld zł) każe przypuszczać, że całość środków przeznaczonych na ten program nie zostanie spożytkowana.

Jak zapowiedź takiego ruchu ocenia Krzysztof Burda, prezes PIRE?

– Z perspektywy branży elektromobilności każdy ruch, który spowoduje zmniejszenie środków na jej rozwój oceniam negatywnie, ponieważ jesteśmy ciągle na początku, gdzie dotacja jest znaczącym instrumentem dla wielu konsumentów, który skłania ich do zakupu, leasingu lub najmu pierwszego samochodu elektrycznego – twierdzi Burda. – Rząd w swoich zapowiedziach twierdzi, że to ostatnie programy wsparcia zakupu pojazdów elektrycznych, więc tym bardziej należy zadbać o to, aby możliwym było skutecznie wykorzystanie środków w ramach istniejącego programu, ponieważ ten ma wiele ogranieczeń i o to apelowaliśmy razem z innymi organizacjami.

Prezes PIRE: potrzebne rozszerzenie grupy beneficjentów w programie NaszEauto

O jakich ograniczeniach mówi prezes PIRE? Co sprawia, że Polacy nie chcą tak intensywnie korzystać z programu NaszEauto? Zdaniem Krzysztofa Burdy strona rządowa powinna “przede wszystkim rozszerzyć możliwość zakupu pojazdów o elektryczne busy/vany, które niestety wypadły nam z pierwotnego programu. Pojazdy te często wykorzystywane są przez osoby prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze i to zostało dostrzeżone przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej i dodane ramach rewizji KPO”.

Faktycznie, w ramach programu NaszEauto są dostępne nie tylko dotacje dla osób prywatnych, ale również dla jednoosobowych działalności gospodarczych. Prezes PIRE twierdzi jednak, że konieczne jest dodatkowe poszerzenie grupy wsparcia. – Nadal brakuje nam tu grupy o którą apelowaliśmy – przedsiębiorstwa, ponieważ te były największymi beneficjentami poprzedniego programu "Mój Elektryk" i polskie MŚP chętnie skorzystaliby z takiej możliwości.

Być może sytuację poprawi uruchomiony wraz z końcem maja program dopłat na zakup lub leasing bezemisyjnych pojazdów ciężarowych? Oczywiście spoglądając w kierunku tej inicjatywy warto pamiętać, że nie każde przedsiębiorstwo potrzebuje tego typu pojazdów, za to chętnie zakupiłoby elektryki osobowe. Dla tej grupy niestety alternatywy nie ma.

Czy część budżetu programu NaszEauto może trafić na rozwój szybkich ładowarek?

Krzysztof Burda podkreśla jednocześnie, że budżet 1,6 mld zł, którym dysponuje program NaszEauto jest wyjątkowo duży, a “aktualna konstrukcja programu ogranicza możliwości wykorzystania w pełni tych środków”. – Myślę, że powinniśmy skupić się na zmianach które pozwolą na sfinansowanie również innych kategorii pojazdów i jeszcze większe rozszerzenie grup odbiorców wsparcia o przedsiębiorstwa. To jest priorytet – mówi prezes PIRE.

W rozmowie z nami Krzysztof Burda proponuje również przeznaczenie części tych środków na rozwój sieci ładowarek do elektryków w Polsce:

– Jeśli strona rządowa oceni, że nie ma możliwości wyczerpania całej puli, to sugerowałbym wsparcie na dalszego rozwoju infrastruktury pojazdów osobowych, celem uzupełnienia już istniejącej o stacje ultra-szybkiego ładowania HPC przy trasach i miastach oraz rozwój prywatnej infrastruktury AC w obiektach wielorodzinnych.

Czy faktycznie takie działania zostaną podjęte? Na razie brak na ten ten temat konkretnych informacji. Budżet programu NaszEauto to na ten moment 1,6 mld zł, a wnioski można składać do 30 czerwca 2026 roku. Czy część z tych środków zostanie przekazana na inne cele? I czy będą to inwestycje związane z elektromobilnością? Jeśli strona rządowa potwierdzi te informacje, z pewnością poinformujemy was o tym na łamach naszego portalu.

Zdjęcie autora: Maciej Bartusik

Maciej Bartusik

Redaktor