Przypomnijmy, że w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawił się projekt ustawy o rekompensacie dochodów utraconych przez gminy w 2018 r. w związku ze zmianą zakresu opodatkowania elektrowni wiatrowych. Przypomnijmy, że zmiany w przepisach z 2016 r. podniosły opodatkowanie elektrowni wiatrowych na skutek podwyższenia podatku od nieruchomości, który jest wyłącznym dochodem gmin. Pierwotnie podatek płacony był jedynie od części budowlanej, następnie obłożono także część techniczną. W 2018 r. okazało się, że nie są zgodne z zobowiązaniami międzynarodowymi Polski i dokonano zmian z mocą wsteczną. W ten sposób gminy, na których są zainstalowane elektrownie wiatrowe, utraciły znaczną część dochodów.

4 sierpnia 2020 r. Trybunał Konstytucyjny zobowiązał ustawodawcę do podjęcia prac legislacyjnych mających na celu opracowanie regulacji rekompensującej gminom straty poniesione w następstwie wprowadzenia z mocą wsteczną regulacji wpływającej na obniżenie ich dochodów z podatku od elektrowni wiatrowych.

Gminy grożą sądem

Wypłaty rekompensat mają być zrealizowane już w 2022 roku, a ich suma może sięgnąć 278 mln zł. Środki mają być przewidziane w budżecie państwa. Okazuje się, że według gmin te środki nie pokryją faktycznych strat gmin. Problem jest w tym, że rekompensaty obejmują okres od 1 stycznia do 13 lipca 2018 roku.

Jak donosi Dziennik Gazet Prawna, gminy nie zgadzają się z projektem rekompensat, gdyż w ten sposób otrzymają połowę środków, na które liczyły. W efekcie mogą stracić kilka milionów złotych. Jeżeli autorzy projektu ustawy nie zmienią jej założeń, to gminy mają się upominać o utracone środki w sądach.

Leszek Kuliński, wójt gminy Kobylnicy i prezes Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej (SGEO) komentuje na łamach DGP, że propozycja rządu nie jest akceptowalna.

– Gminom należy się rekompensata za cały rok podatkowy, a nie jedynie za pół. Samorządy planując budżet na 2018 roku, zakładały konkretne wpływy podatkowe, które straciły. Z naszych wyliczeń wynika, że przez zmianę zasad poszkodowanych zostało od 170 do nawet 250 gmin na łączną kwotę 650 mln zł – wskazuje Kuliński.

Ponadto projekt regulacji zakłada, że rekompensata będzie wliczona do dochodów gmin. Samorządowcy obawiają się, że to spowoduje znaczny ich wzrost, przez co wpadną w janosikowe. Przez samą zmianę regulacji w 2018 roku niektóre gminy, aby nie stracić płynności, musiały zaciągać kredyty. – Rząd powinien choć pokryć odsetki, które gminy muszą teraz spłacać – wskazuje Kulinski. SGPEO 30 czerwca 2021 roku w Jarosławcu spotka się w celu wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie projektu zaproponowanego przez rząd. Wsparcie dla stowarzyszenia deklaruje też Związek Gmin Wiejskich.

Źródło: RCL/DGP

Redakcja GLOBEnergia