Gotowe dostawcze auto elektryczne bez wsparcia NFOŚiGW, będziemy finansować wizję Izery

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił listę rankingową projektów, które zyskały uznanie Komitetu Inwestycyjnego. Lista liczy tylko dwie pozycje i jedną z nich jest hub elektromobilności w Jaworznie. Uznania członków komitetu nie znalazł wniosek firmy Adaptive Motors Poland, która chce w pod Bełchatowem wybudować fabrykę elektrycznych samochodów dostawczych. Co ciekawe – auto dostawcze jest już gotowe, hub elektromobilności to dopiero wizja, bez żadnych konkretnych dokonań.

- W programie wsparcia dla gospodarki niskoemisyjnej złożono 8 wniosków, na łączną kwotę prawie 6,5 mld złotych.
- O największe wsparcie wystąpiła państwowa firma Electromobility Poland.
- Na liście rankingowej Komitetu Inwestycyjnego znalazły się tylko dwa projekty.
- Projekt gotowego polskiego elektrycznego samochodu dostawczego nie zakwalifikował się do wsparcia.
Osiem wniosków, środki z KPO
W ramach instrumentów wsparcia dla gospodarki niskoemisyjnej, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił nabór wniosków na dofinansowanie projektów w ramach dwóch sektorów przemysłowych: mobilności oraz energetyki.
Nabór wniosków na zasadzie konkursowej trwał do 4 lipca bieżącego roku, a budżet tego programu wynosił niecałe 4 miliardy 800 milionów złotych.
Dofinansowanie będzie odbywać się poprzez wejście kapitałowe NFOŚiGW (nie więcej niż 49% w kapitale zakładowym), a minimalny poziom wsparcia ustalono na 50 milionów złotych, zaś maksymalny do całości budżetu programu.
Zainteresowane firmy złożyły w sumie 8 wniosków, z których najwyższy dotyczył projektu hubu elektromobilności w Jaworznie, realizowanego przez spółkę Electromobility Poland. W sumie wszystkie wnioski obejmowały kwotę zaangażowania kapitałowego na poziomie prawie 6,5 miliardów złotych.
Zgodnie z listą opublikowaną przez NFOŚiGW, Electromobility Poland wystąpiło o 4,5 mld złotych i był to najwyższy kwotowo wniosek.
Drugi pod względem wartości dotacji był projekt dofinansowania budowy fabryki elektrycznych samochodów dostawczych w Kleszczowie pod Bełchatowem, a za wnioskiem stoi spółka Adaptive Motors Poland, której jednym z udziałowców jest firma Innovation AG, posiadająca już gotowy do produkcji model auta elektrycznego eVan: zaprojektowanego i zbudowanego w Polsce, z wykorzystaniem zasobów, jakie mamy nad Wisłą.
Co ważne – rozwój tego projektu już wcześniej został wsparty poprzez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które w zamierzeniu miało dofinansować badania i rozwój, a także późniejszą komercjalizację wyników prac badawczych.
Pozostałe projekty, które rywalizowały o środki z KPO, to między innymi zakład technologii wodorowych (PowerUp HydroTech), podobne zamierzenia miała spółka Green Zone Ener4gy Poland. Green Bio Energy System chciała zbudować kogeneracyjną biogazownię, a Sola EV rozbudować sieci publicznych ładowarek przeznaczonych dla samochodów elektrycznych.
Wizja hubu w Jaworznie z finansowaniem, gotowy eVan bez dotacji
Decyzja Komitetu Inwestycyjnego przy Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest… mocno zaskakująca.
Otóż na końcowej liście rankingowej znalazły się jedynie dwa projekty, co jest o tyle zrozumiałe, że one wyczerpują cały budżet programu wsparcia dla gospodarki niskoemisyjnej.
Pieniądze z KPO popłyną do Electromobility Poland oraz do firmy PowerUp HydroTech, przy czym ta druga otrzyma ledwie 135 milionów złotych, a pierwsza skonsumuje 4,5 miliarda złotówek.
Na liście rankingowej nie zmieściła się już firma Adaptive Motors Poland i w tym miejscu zasadne jest pytanie: dlaczego?
Odpowiedź wskazująca na brak budżetu w programie, mnie nie satysfakcjonuje, bo nie uważam, że konieczne było wydanie 4,5 miliardów na hub w Jaworznie.
Uzasadnienia kształtu listy rankingowej Komitet Inwestycyjny przez NFOŚiGW jeszcze nie podał, ale według mnie trudno będzie uzasadnić przygotowanie centrum badawczo-rozwojowego oraz fabryki dla jakiegoś chińskiego producenta samochodów elektrycznych.
Stan na dzisiaj jest taki, że Electromobility Poland ma jedynie wizje, Adaptive Motors Poland posiada już kilka egzemplarzy swojego samochodu, które przechodzą testy drogowe i w niedługim czasie powinny uzyskać wymagane prawem homologacje.
W Kleszczowie pod Bełchatowem wybrana jest już 19-hektarowa działka, na której ma powstać fabryka elektrycznych dostawczaków. Obok niej, uruchomiony zostanie – jeśli wszystko dojdzie do skutku – dział badawczo-rozwojowy, bazujący na już gotowym produkcie, a nie wizji wyśnionej przed 9 laty, kiedy ruszał projekt Izery.
Tyle, że teraz Adaptive Motors Poland finansowania musi szukać na rynku, a nie w Krajowym Planie Odbudowy.
Izera, czyli ratujmy co się da
Electromobility Poland to firma, która przed kilkoma laty przejęła projekt polskiego samochodu elektrycznego Izera. Mimo, że o tym aucie mówimy od 9 lat, do tej pory nie ma nawet jednego jeżdżącego egzemplarza, nie ma nawet partnera technologicznego, a przede wszystkim nie ma funduszy na jego rozwój.
Jedynym namacalnym elementem jest działka w Jaworznie, na które w przyszłości ma być zbudowane centrum elektromobilności oraz fabryka samochodów elektrycznych.
Mam wrażenie, że ta decyzja Komitetu Inwestycyjnego podyktowana jest wyłącznie chęcią ratowania z projektu Izery tego, co się da. Przypomnę, że na działalność państwowej spółki Electromobility Poland do tej pory my wspólnie, Polacy, a dokładniej podatnicy, wydaliśmy już ponad 500 milionów złotych. A teraz dołożymy jeszcze 4,5 miliarda – na co? Odpowiedzi na to pytanie ja nie znam.
Zgodnie z polskim porzekadłem „lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”, Komitet Inwestycyjny wybrał… gołębia. I znowu, jak już wiele razy się zdarzało, my Polacy będziemy uczyć się na błędach. Szkoda tylko, że swoich.










