Hennig-Kloska chce rozliczenia wszystkich wniosków w Moim Prądzie do końca roku – czy to możliwe?

Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, iż poprosiła NFOŚiGW by ten, do końca 2025 roku rozliczył wszystkie wnioski składane w ramach programu Mój Prąd. Dzięki czemu miałby zostać zapewniony czysty start nowemu programowi dofinansowań do magazynów energii dla prosumentów. Brzmi to całkiem logicznie, ale czy da się to wykonać?

- Minister poprosiła NFOŚiGW o rozliczenie wszystkich wniosków z MP6 do końca 2025 roku, by przygotować „czysty start” dla nowego programu magazynów energii.
- Aktualne tempo pracy Funduszu wskazuje jednak, że nadrobienie ponad rocznych zaległości w kilka tygodni jest nierealne.
- Tak duże przyspieszenie niesie ryzyko błędnych, pobieżnych ocen, które mogą zaszkodzić beneficjentom oczekującym na wypłatę.
Zegar tyka, a ludzie czekają na pieniądze
Słowa minister brzmią zdecydowanie i mogą budzić nadzieję wśród tysięcy prosumentów wciąż czekających na rozliczenia. Jednak gdy skonfrontujemy tę deklarację z twardymi danymi, szybko okazuje się, że rzeczywistość jest znacznie mniej optymistyczna. A nowy program, który ma wystartować po zamknięciu MP6, stoi na bardzo chwiejnych fundamentach.
„Umówiłam się z zarządem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, by do końca roku obsłużyli wszystkie wnioski, które wpłynęły w ramach programu Mój Prąd 6.0. Wtedy będziemy mogli przystąpić do nowego naboru” – powiedziała Hennig-Kloska.
Sprawdziliśmy jakie nastroje panują wśród wnioskodawców szóstej edycji Mojego Prądu. W końcu zapowiedzi powinny wzbudzić w nich optymizm. Niestety wystarczy przeglądnąć komentarze na grupach w social mediach, gdzie zbierają się prosumenci. Wychodzi na to, że nikt w te słowa nie wierzy, mało tego, powątpiewają w otrzymanie należących się im pieniędzy. Czy mają podstawy do takiego niepokoju?
Ponad rok opóźnienia w ocenie wniosków
Według najnowszego komunikatu z 19 listopada 2025 r. NFOŚiGW ocenia obecnie wnioski złożone 16 października 2024 r., dokładnie z godziny 08:32. Orientacyjny numer rozpatrywanego wniosku to MP6/051783, a tylko tego jednego dnia złożono 394 wnioski. Oznacza to, że system nadal pracuje na sprawach sprzed ponad 13 miesięcy. Opóźnienie jest więc duże.
Gdy weźmiemy pod uwagę, że do zamknięcia roku pozostaje zaledwie kilka tygodni, postulat obsłużenia „wszystkich wniosków z MP6” wymagałby przyspieszenia pracy kilkukrotnie. To tempo niemal niewykonalne przy zachowaniu jakości ocen, a przecież właśnie ona jest kluczowa dla beneficjentów.
Czy da się to nadrobić? Realnie – nie
Przeanalizujmy skalę wyzwania. Jeśli NFOŚiGW w ciągu roku przerabia mniej więcej rok zaległych wniosków, to aby sprostać poleceniu minister, musiałby w ciągu kilku tygodni wykonać pracę, na którą dotychczas potrzebował kilkunastu miesięcy. Drastyczne zwiększenie tempa oznaczałoby pracę niemal na skróty. A w przypadku dotacji i inwestycji prosumenckich każde niedopatrzenie może oznaczać odmowę, opóźnienie lub konieczność składania korekt.
To największa obawa: przyspieszone oceny mogłyby być prowadzone zbyt pobieżnie, bez czasu na analizę niejasności i błędów formalnych. W konsekwencji ucierpieliby nie urzędnicy, lecz beneficjenci, którzy mogą dostać decyzje niezgodne ze stanem faktycznym, wymagające odwołań, lub – co gorsza – niekorzystne finansowo.
Najpierw stary, potem nowy
Deklaracja obsłużenia wszystkich wniosków do końca roku ma konkretny cel. Ministerstwo szykuje nowy program, tym razem dopłaty do magazynów energii, również dla prosumentów w net-meteringu. Problem w tym, że nowy program również nie jest jeszcze gotowy. Jego ramy wciąż są mglistą koncepcją, a nie dopracowaną konstrukcją.
Sprawdź także: Dotacja na magazyny energii zastąpi Mój Prąd. Pytamy rząd, jakie urządzenia znajdą się w programie
Co już wiemy o nowej dotacji?
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, że program ma zostać uruchomiony początkiem 2026 roku. Nie znamy jeszcze jego nazwy, zasad ani kwot. Resort podkreśla jednak, że celem będzie promocja magazynowania energii – przede wszystkim tej produkowanej w mikroinstalacjach PV. Nie oznacza to jednak, że fotowoltaika będzie obowiązkowa. Z wypowiedzi MKiŚ wynika, że drzwi pozostają uchylone także dla osób, które chcą zainwestować wyłącznie w magazyn energii.
Wątpliwości budzi również kwestia, kto dokładnie będzie mógł skorzystać z programu. Resort nie deklaruje, że dotacja będzie przeznaczona tylko dla prosumentów indywidualnych. Nie wyklucza wsparcia dla wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni czy małych firm, ale też nie potwierdza niczego jednoznacznie. Na tym etapie prace nad programem są zbyt wczesne, by przedstawiać wiążące zasady.
Otwartą kwestią pozostaje, czy wcześniejsze skorzystanie z programu Mój Prąd wykluczy możliwość udziału w nowej dotacji. Ministerstwo tego nie potwierdza, ale też nie wyklucza, wspominając jedynie, że „być może zostanie wprowadzone takie rozróżnienie”. To kolejna zmienna, która utrudnia ocenę przyszłych szans prosumentów.
Źródła: własne, gov.pl, PAP










