Ile kosztuje magazyn energii w 2024 roku? Ceny spadają?

Coraz częściej mówi się, że magazyny energii są jednym z kluczowych elementów nowoczesnej sieci elektroenergetycznej.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

  • Ceny półproduktów do wytwarzania akumulatorów bardzo spadają. 
  • Prawdopodobnie przełoży się to na koszty magazynów energii instalowanych w polskich domach. 
  • Znamy różnice w kosztach w porównaniu do zeszłego roku.

Rosnąca produkcja z odnawialnych źródeł energii, w tym z energetyki rozproszonej – czyli mikroinstalacji fotowoltaicznych, albo (już niedługo) zwiększającej się liczby małych turbin wiatrowych, utrudnia zarządzanie i moderowanie sieci elektroenergetycznej. Magazyny energii mają być jedną z odpowiedzi na ten problem, ale mają zasadniczą wadę – do tej pory były bardzo drogie. Czy to ma szansę się zmienić?

Pisaliśmy już o tym, że chińscy producenci ogniw litowo-jonowych tną ceny. Te półprodukty do produkcji akumulatorów wykorzystywane są najczęściej w samochodach elektrycznych, ale niskie ceny mają też szansę wpłynąć na koszty magazynów energii, które instalujemy w domach. 

Przykładowe ceny

Przykładowa cena magazynu o pojemności 7,1 kWh w hurtowni wynosiła w lutym 2023 roku 13 699,08 zł (jest to cena netto). Na tę kwotę składał się system BMS (ang. Battery Management System – system zarządzania energią) i dwa moduły bateryjne. Za ten sam zestaw w lutym 2024 roku trzeba było zapłacić już jedynie 9 948,45 zł (hurtowa cena netto). Oznacza to spadek ceny o 3 750 zł, czyli o około 27%. Jedna kilowatogodzina pojemności baterii jest teraz tańsza niż w zeszłym roku o ponad pół tysiąca złotych. W 2023 roku kosztowała 1 929,45 zł, w tym roku to już tylko 1 401,19 zł. Są to oczywiście ceny hurtowe i bez naliczonego podatku, więc nie przekładają się bezpośrednio na wydatki po stronie użytkownika końcowego, ale zaprezentowane ceny dobrze odzwierciedlają zachodzące trendy. W jednym zdaniu: ceny magazynowania energii spadają. 

Jak duży magazyn jest potrzebny?

Zwykle w domach jednorodzinnych instaluje się magazyny o pojemności od 7 do 15 kWh. Zależy to od kilku czynników, przede wszystkim od obciążenia energetycznego domu. Należy ocenić zapotrzebowanie na energię wynikające z energochłonnych urządzeń, takich jak na przykład elektryczne źródło ciepła (pompa ciepła, elektryczny bojler, grzałka), wentylacja mechaniczna, klimatyzacja, czy płyta indukcyjna. Duże znaczenie ma też wysokość produkcji z instalacji fotowoltaicznej. Przed dobraniem magazynu energii najlepiej przeprowadzić dokładny audyt, żeby na jego podstawie móc trafnie wybrać odpowiednie urządzenie. Najbardziej uniwersalną pojemnością domowych magazynów energii jest około 10 kWh. 

Możliwości dofinansowania

Chociaż magazyny są coraz tańsze, ich zakup nadal wiąże się z dużym wydatkiem. Żeby sobie na niego pozwolić, wiele gospodarstw domowych musi sięgać do programów dofinansowań. Jednym z nich był „Mój prąd”. Obecnie jednak program zawieszony jest pomiędzy kolejnymi edycjami – trwa rozpatrywanie wniosków i wypłata pieniędzy w ramach piątego naboru, Ministerstwo Klimatu zapowiada jak najszybsze rozpoczęcie kolejnej, szóstej edycji, ale szczegółów jeszcze nie ma. W programie „Mój prąd 5.0” można było uzyskać nawet do 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji, czyli do 16 000 zł na magazyn energii elektrycznej i do 5 000 zł na magazyn ciepła. W szóstej odsłonie programu magazyny mają być obligatoryjne, jednak nie wiadomo, czy dofinansowanie obejmie tylko instalacje PV z magazynami, czy może same magazyny również. 

Program „Moja elektrownia wiatrowa” również jeszcze nie ruszył, ale w swoich założeniach ma wsparcie dla magazynowania energii. Będzie można uzyskać do 17 000 zł lub do 6 000 zł na 1kWh pojemności magazynu, pod warunkiem, że kwota dofinansowania nie przekroczy 50% kosztów kwalifikowanych. Akumulator nie będzie też mógł być mniejszy niż 2 kWh.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia