Zabrudzenia pojawiające się na mikroinstalacjach fotowoltaicznych to jeden z najczęstszych problemów, które dotykają prosumentów, o ile już się z takimi zetkną. Panele fotowoltaiczne są co do zasady bezobsługowe. Pojawiający się brud w postaci kurzu lub innych osadów jest przeważnie zmywany przez okresowe opady deszczu. Inaczej sprawa wygląda w przypadku, gdy na panelach pojawią się np. ptasie odchody, lub gdy na ich powierzchni utrzymuje się grubowarstwowy kurz – jest to uciążliwe dla osób mieszkających koło np. polnej drogi. Problem nasila sytuacja, gdy przez dłuższy czas nie pojawiają się opady deszczu.

Co robić? Niezależnie od marketingowego przekazu producentów modułów fotowoltaicznych pełnej czystości instalacji PV nie zapewni sam deszcz. Zaleca się zatem regularne usuwanie większych zabrudzeń oraz cykliczne mycie całego generatora fotowoltaicznego minimum 1–2 razy w roku, a szczególnie późną wiosną po okresie pylenia drzew, o czym dokładnie opowiadał Bogdan Szymański, prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV.

Myć samemu czy z pomocą firmy?

Można umyć samemu panele (tylko i wyłącznie za pomocą specjalnego wyposażenia  np. delikatnej gąbki nie zostawiającej rys), ale pod pewnymi warunkami. W przypadku, gdy wcześniej przeszliśmy instruktaż, a sam proces mycia nie będzie ryzykiem dla naszego zdrowia w razie upadku z dachu. Samodzielne mycie paneli grozi porażeniem lub poważnym urazem. Co więcej, można doprowadzić do uszkodzenia paneli przy nieumiejętnym oczyszczaniu instalacji. Eksperci zalecają korzystanie z usług profesjonalistów, którzy są przeszkoleni w obszarze mycia urządzenia elektrycznego zamontowanego na naszym dachu.

Potwierdza to Marko Hernaiz, prezes spółki Lighthief, specjalizującej się w recyklingu oraz myciu instalacji fotowoltaicznych. Wszystko zależy od rodzaju i położenia instalacji fotowoltaicznej.

– Te usytuowane na dachu polecam myć przy użyciu wyspecjalizowanej firmy – mamy tu kilka czynników jak praca na wysokości, zabezpieczenia przed wypadkiem, możliwość uszkodzenia instalacji. Przy małych instalacjach położonych na gruncie może to zrobić samemu, używając właściwych narzędzi i wody demineralizowanej – wyjaśnia w rozmowie z GLOBEnergia.pl.

Koszty

Dla instalacji powyżej 40 kW lub dla farm fotowoltaicznych należy skorzystać z doświadczonej firmy, która zapewni wiedzę i doświadczenie w tej materii.

– Mycie PV często to komplet usług posprzedażowych, które na naszym rynku niestety kuleją. Jeśli chodzi o ceny to wahają się od od 15 do 25 za metr kwadratowy, ale zależy to od wielu czynników. Im większa instalacja, tym koszt jej mycia za metr jest mniejszy – wyjaśnia.

Częstotliwość mycia

Marko Hernaiz wyjaśnia, że jeśli chodzi o częstotliwość, to zaleca się myć panele fotowoltaiczne dwa razy w roku, co udowodniły badania prowadzone w Niemczech i Australii. Lighthief prowadzi także podobne badania we współpracy z Politechniką Częstochowską, których wyniki będą znane w niedalekiej przyszłości.

– Nie ma zbyt dużo takich case studies w Europie, ale te które przeprowadzali Niemcy czy Szwajcarzy jasną pokazują, że należy myć instalacje fotowoltaiczne. W naszych polskich realiach dużo zależy od położenia geograficznego instalacji fotowoltaicznych. Te które znajdują się na terenach o silnych zanieszczyszeniach powietrza czy terenach mocno rolniczych pewnie trzeba będzie myć dwa razy w roku. W przypadku dużych farm fotowoltaicznych, gdzie każdy spadek uzysku przekłada się na spadek w sprzedaży, pewnie nawet częściej – wskazuje Hernaiz.

Na przykład na terenie Mazur, w okolicach jezior, gdzie klimat jest wilgotny, taka potrzeba mycia paneli fotowoltaicznych występuje raz w roku.

Dlaczego warto myć panele fotowoltaicznej także na jesieni?

Wskazane jest mycie paneli późną wiosną oraz na jesieni. Mycie we wrześniu czy generalnie w okresie wczesnej jesieni związane jest z ilością zabrudzeń, które po całym sezonie letnio-wiosennym mogą zgromadzić się na powierzchni paneli fotowoltaicznych. Spectrum zanieczyszczeń jest tu bardzo szerokie i obejmuje sądzę, osady organiczne (rolnicze, ptasie, algowe), piaski, różnego rodzaju pyłki, zanieczyszczenia zasadowe i kwaśne.

– Ich rodzaj i nasilenie zależą od położenia, jakości powietrza i warunków środowiskowych. Zatem instalacje położone na terenach silnie rolniczych będą miały inny rodzaj zabrudzeń, niż te położone blisko kopalni czy terenów miejskich. Instalacje w górach czy terenach blisko jezior będą często dużo mniej brudne niż te położone w okolicach lasów czy pól. Rodzaj zabrudzeń i ich wpływ na funkcjonowanie instalacji fotowoltaicznych na terenie Polski to główny temat naszych badań – dodaje nasz rozmówca.

Zainteresowanie usługami mycia paneli fotowoltaicznej wykazuje trend wzrostowy. Interesują się nimi właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych oraz duzi inwestorzy.

– Rynek w Europie wart jest kilkuset milionów euro rocznie, a my w Polsce jesteśmy zdecydowanie pionierami w tej branży. Posiadamy nie tylko sprzęt ręczny ale również ramiona myjące i samojezdne roboty myjące i odśnieżające. Prowadzimy liczne badania nad wpływem zabrudzeń na funkcjonowanie paneli fotowoltaicznych. Z naszej perspektywy jest to bardzo innowacyjna i ekscytująca branża – wskazuje Hernaiz.

Wpływ zanieczyszczeń na uzysk z paneli PV – trwają badania w Polsce

Tak jak wcześniej informowaliśmy, wpływ zabrudzeń na funkcjonowanie paneli fotowoltaicznych jest jednym z wiodących tematów branży fotowoltaicznej. Politechnika Częstochowska wraz z Lighthief ruszyła z badaniami nad wpływem zanieczyszczeń osadzających się na instalacjach fotowoltaicznych, na funkcjonowanie i uzysk z instalacji fotowoltaicznych. Będą to pierwsze badania na taką skalę, a zainteresowanie operatorów farm fotowoltaicznych jego wynikami jest znaczne. Zgłaszają się właściciele instalacji i farm z różnych obszarów, posiadających np. instalacje w kopalniach, na fermach drobiu, blisko terenów rolniczych i nadmorskich.

 

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom