Ile zapłacisz za drewno w 2026 roku? Obalamy mit taniego ogrzewania 

Tylko u nas
Czy drewno nadal jest najtańszym paliwem w Polsce? Sprawdziliśmy, ile naprawdę kosztuje 1 kWh ciepła z drewna w 2026 roku – i jak wypada ono na tle gazu oraz pompy ciepła. Wyniki zależą od jednego kluczowego czynnika: czy masz czas i miejsce na sezonowanie.

Czy drewno nadal jest najtańszym paliwem w Polsce? Sprawdziliśmy, ile naprawdę kosztuje 1 kWh ciepła z drewna w 2026 roku – i jak wypada ono na tle gazu oraz pompy ciepła. Wyniki zależą od jednego kluczowego czynnika: czy masz czas i miejsce na sezonowanie.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Tylko u nas
Czy drewno nadal jest najtańszym paliwem w Polsce? Sprawdziliśmy, ile naprawdę kosztuje 1 kWh ciepła z drewna w 2026 roku – i jak wypada ono na tle gazu oraz pompy ciepła. Wyniki zależą od jednego kluczowego czynnika: czy masz czas i miejsce na sezonowanie.
  • Świeże drewno wciąż bezkonkurencyjne cenowo. Przy cenie ok. 250 zł/mp koszt energii spada nawet do 0,13–0,15 zł/kWh użytecznego ciepła. To jeden z najniższych wyników na rynku, ale wymaga czasu, przestrzeni i odpowiedniego suszenia.
  • Sezonowane drewno traci przewagę nad gazem. Przy średniej cenie ok. 600 zł/mp koszt ciepła rośnie do ok. 0,35–0,41 zł/kWh, czyli bardzo blisko poziomu ogrzewania gazowego. Historyczna różnica cen wyraźnie się zmniejszyła.
  • Wilgotność decyduje o opłacalności i bezpieczeństwie. Mokre drewno obniża sprawność, zwiększa emisje i ryzyko awarii kotła czy komina. Tanie paliwo bez odpowiedniego przygotowania może szybko przestać być tanie.

Kryzys na rynku pelletu w ostatnich latach mocno podbił ceny biomasy. Teoretycznie podobny efekt powinien być widoczny również w segmencie drewna kawałkowego. W praktyce wzrost cen jest odczuwalny, ale nie aż tak gwałtowny jak w przypadku pelletu. Postanowiliśmy więc policzyć, ile dziś realnie kosztuje ogrzewanie drewnem i jak wypada ono na tle innych paliw.

Analiza cen drewna kawałkowego w 2026 roku

Do obliczeń przyjęliśmy dwa warianty: drewno świeże do sezonowania oraz drewno sezonowane, gotowe do spalania. W przypadku świeżego drewna (nieporąbanego i często niepociętego) przyjęliśmy średnią cenę 250 zł za metr przestrzenny (mp), która odpowiada aktualnie obowiązującym cenom na rynku. To rozwiązanie dla osób, które mają miejsce i czas na sezonowanie opału – można powiedzieć, że to ogrzewanie w wersji DIY.

Drewno sezonowane, czyli gotowe do spalania, kosztuje dziś najczęściej od 500 do 700 zł/mp. Spotkać można oferty tańsze (ok. 400 zł) lub znacznie droższe – nawet 900–1000 zł w marketach budowlanych. Realnie jednak średnia cena rynkowa oscyluje wokół 600 zł/mp – i taką wartość przyjęliśmy do obliczeń. Przypominamy, że są to wartości rynkowe według stanu na 20 luty 2026 roku.

Założenia do obliczeń – metr przestrzenny a metr sześcienny

Warto wyjaśnić różnicę między jednostkami. Metr sześcienny (m³) to objętość pełnego, zwartego drewna. Metr przestrzenny (mp) uwzględnia przestrzenie między polanami. W praktyce 1 mp to ok. 0,7 m3 drewna litego – taki przelicznik zastosowaliśmy.

Przyjęliśmy także: gęstość drewna: 650 kg/m³ i wartość opałową: 15,6 MJ/kg (zgodnie z danymi KOBiZE – to wartość realistyczna dla drewna o umiarkowanej wilgotności). Wyższe kaloryczności są możliwe, ale tylko przy bardzo dobrze wysuszonym drewnie, co nie zawsze jest spełnione w praktyce.

Wyniki – ile kosztuje 1 kWh z drewna?

Jeśli potrzebujemy opału „na już” albo po prostu nie mamy warunków do sezonowania drewna, w praktyce pozostaje zakup drewna już wysuszonego i gotowego do spalania. W takim wariancie koszt energii rośnie do około 0,30–0,35 zł/kWh. Dla porównania gaz ziemny to dziś średnio około 0,37 zł/kWh, co oznacza, że przy cenach drewna rzędu 700–800 zł/mp jego przewaga ekonomiczna zaczyna zanikać. To dość nietypowa sytuacja, bo historycznie drewno było wyraźnie tańszą alternatywą. W przypadku gazu płacimy jednak nie tylko za paliwo, ale również za komfort użytkowania i pełną automatyzację ogrzewania.

Z kolei świeże drewno kupowane do sezonowania wypada znacznie korzystniej – koszt energii to około 0,13 zł/kWh, co czyni je jednym z najtańszych paliw grzewczych w Polsce. Trzeba jednak pamiętać, że to rozwiązanie wymaga czasu, miejsca oraz odpowiednich warunków do prawidłowego suszenia, więc nie każdy użytkownik może z niego skorzystać.

Warto też spojrzeć na temat szerzej, uwzględniając sprawność urządzeń grzewczych. Jeśli przyjmiemy sprawność kotła zgazowującego drewno na poziomie 85%, kotła gazowego 95%, a efektywność pompy ciepła (SCOP) na poziomie 3,5 – obraz kosztów zmienia się znacząco. W praktyce ogrzewanie drewnem sezonowanym daje wtedy koszt rzędu 0,35–0,41 zł/kWh użytecznego ciepła – średnio 0,38 zł/kWh, podczas gdy gaz wypada na poziomie około 0,39 zł/kWh. Dla porównania pompa ciepła przy rozliczeniu w taryfie G12 i ładowaniu w nocnej strefie kosztuje średnio tylko około 0,18 zł/kWh, a w przypadku bardzo taniego drewna do sezonowania koszt może spaść nawet w okolice 0,15 zł/kWh. Warunkiem jest jednak dobre wysuszenie tego drewna. Pod infografiką jest odpowiedź, dlaczego jest to takie istotne.

Spalanie mokrego drewna – dlaczego to zły pomysł?

Warto podkreślić, że opłacalność drewna w dużej mierze zależy od jego wilgotności. Zbyt wilgotne drewno powoduje:

  • spadek sprawności ogrzewania – część energii zużywana jest na odparowanie wody,
  • większe zużycie opału i wyższe koszty,
  • powstawanie dużej ilości dymu, sadzy i smoły,
  • zasmolenie kotła i komina,
  • ryzyko pożaru sadzy w kominie,
  • przyspieszoną korozję kotła,
  • wyraźnie większą emisję zanieczyszczeń.

Wilgotne drewno oznacza więc nie tylko niższą efektywność, ale także realne zagrożenie dla instalacji i środowiska. 

Wnioski – drewno nadal tanie, ale nie dla każdego

Drewno kawałkowe wciąż może być jednym z najtańszych paliw grzewczych w Polsce – szczególnie jeśli kupujemy je świeże i sezonujemy samodzielnie. Jednak w wariancie gotowym do spalania jego przewaga cenowa nad gazem wyraźnie się zmniejsza. Ostatecznie to paliwo dla osób, które akceptują fizyczną pracę, mają miejsce na składowanie i dbają o właściwe wysuszenie opału. W przeciwnym razie niska cena zakupu może szybko zamienić się w wyższe rachunki i problemy techniczne.

Opracowanie własne.

Energetyka przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050-2100 roku. Jak wtedy będzie wyglądać energetyka w Polsce? Weź udział w krótkiej ankiecie.

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Wybierz maksymalnie pięć odpowiedzi.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA