Ile zarobisz na samej fotowoltaice, a ile na instalacji z magazynem energii? Różnica jest ogromna

Net-billing coraz wyraźniej pokazuje, że sama fotowoltaika to za mało. Przy niskich cenach energii oddawanej do sieci prosumenci muszą szukać sposobów na lepsze wykorzystanie własnej produkcji. Jednym z nich jest magazyn energii, który może znacząco poprawić wynik rozliczeń. Ile można zyskać, gdy energia z PV trafia do sieci w lepszym momencie? Policzyliśmy to.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • W maju prosumenci w net-billingu dostali około 19 groszy za kWh energii oddanej do sieci. To więcej niż w kwietniu, ale nadal mało przy rosnącej produkcji z fotowoltaiki.
  • Ceny godzinowe mogą dać lepszy wynik niż średnia miesięczna RCEm. Największą różnicę w analizie zrobił jednak aktywnie zarządzany magazyn energii.
  • Z magazynem energii średnia wartość prądu z PV wzrosła do 437 zł/MWh. Wyjaśniamy, dlaczego w net-billingu coraz bardziej opłaca się elastyczność, a nie samo oddawanie nadwyżek do sieci.

W maju prosumenci dostali 19 groszy za kWh. Z magazynem energii wynik był ponad dwa razy lepszy

Majowa cena energii dla prosumentów rozliczanych według średniej miesięcznej ceny RCEm wyniosła 191 zł/MWh, czyli około zaledwie 19 groszy za kWh. To wyraźnie więcej niż w kwietniu, gdy PSE podały rekordowo niskie 133 zł/MWh, ale nadal trudno mówić o bardzo dobrych warunkach dla oddawania energii z fotowoltaiki do sieci. Szczególnie że w maju 2025 roku cena wynosiła 217 zł/MWh, a w maju 2024 roku 254 zł/MWh. Im więcej OZE, tym niższa cena energii – to tak jakby ludzie dali mieli co do tego wątpliwości. 

A co prosumentami w net-billingu, którzy rozliczają się w oparciu o ceny godzinowe? Czy można zarobić więcej? Sprawdziliśmy kilka wariantów rozliczeń i jest jedna sytuacja, w której możemy zarobić na fotowoltaice przeszło dwa razy więcej.

Ile był wart prąd z fotowoltaiki w maju?

Punktem odniesienia jest cena podana przez PSE dla prosumentów rozliczanych według średniej miesięcznej ceny energii. W maju było to 191 zł/MWh.

W wariancie uwzględniającym ceny ujemne, czyli bez ich zamiany na zero, średnia miesięczna cena w naszej analizie wyniosła 201 zł/MWh. To interesująca różnica względem kwietnia. W kwietniu brak zerowania cen ujemnych bardzo mocno pogarszał wynik: cena spadała z 133 zł/MWh wyliczonych przez PSE do 73 zł/MWh. W maju taki efekt nie był już tak dotkliwy.

Dla profilu produkcji w Krakowie średnia cena wyniosła 228 zł/MWh. To więcej niż cena PSE dla całego kraju, ale nie zmienia głównego obrazu rynku. Lokalizacja i profil produkcji mogą poprawić wynik, jednak same nie rozwiązują problemu niskiej wartości energii oddawanej do sieci w godzinach dużej produkcji PV. Niemniej w tej sytuacji bardziej opłacałby się model z cenami godzinowymi. 

Największą różnicę ponownie przyniósł magazyn energii. Dla prosumenta z magazynem o pojemności dwa razy większej od mocy mikroinstalacji, aktywnie zarządzanym i z uwzględnieniem sprawności magazynowania, średnia miesięczna cena wzrosła do 437 zł/MWh.

Majówka pokazała, gdzie jest problem

Początek maja bardzo dobrze pokazał, jak zmienia się rynek energii przy wysokiej produkcji z fotowoltaiki i niskim zapotrzebowaniu. W czasie majówki ceny energii spadały głęboko poniżej zera. 1 maja minimum wyniosło około -1454 zł/MWh, 2 maja około -991 zł/MWh, a 3 maja około -509 zł/MWh. Dla prosumenta rozliczanego według RCE oznacza to prostą rzecz. Przy ujemnych cenach nie musi dopłacać do energii oddanej do sieci, ale jego depozyt nie rośnie. Energia wprowadzona do systemu w takich godzinach jest rozliczana po 0 zł. Problem polega na tym, że właśnie w tych godzinach fotowoltaika produkuje najwięcej.

Kwiecień był ostrzeżeniem, maj potwierdzeniem trendu

Kwiecień był miesiącem bardzo mocnego sygnału ostrzegawczego. Cena RCEm wyniosła wtedy 133 zł/MWh, a w wariancie bez zerowania cen ujemnych spadała do 73 zł/MWh. W analizowanych danych aż duża część produkcji PV przypadała na godziny z cenami ujemnymi. Magazyn energii poprawiał wynik do 331 zł/MWh.

W maju kierunek pozostał ten sam. Cena PSE wzrosła do 191 zł/MWh, lecz aktywnie zarządzany magazyn energii podniósł wynik do 437 zł/MWh. To ponad dwa razy więcej niż cena miesięczna.

Sam magazyn nie wystarczy

Największe znaczenie ma sposób jego pracy. Jeśli bateria tylko ładuje się nadwyżkami i oddaje energię wieczorem, efekt może być ograniczony. Największy potencjał pojawia się wtedy, gdy system reaguje na ceny, prognozę produkcji i zużycie w domu.

Majowe dane pokazują więc, że net-billing coraz mocniej premiuje elastyczność. Fotowoltaika nadal może obniżać rachunki, ale oddawanie energii do sieci w południe staje się coraz mniej atrakcyjne. Największą wartość ma energia zużyta na miejscu albo przesunięta na godziny, w których rynek płaci więcej.

Źródło: PSE, analiza własna GLOBENERGIA.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia