Gdy prosumenci przyjrzą się wykresom produkcji energii ze swojej instalacji fotowoltaicznej, czasami mogą zaobserwować nagłe spadki napięcia do zera, które utrzymują się przez jakiś czas, na przykład przez pół godziny. Taka sytuacja ma miejsce w momencie, gdy sieć niskiego napięcia jest przeciążona, a instalacja przestaje produkować energię elektryczną. Czy to operator podejmuje decyzję o wyłączeniu produkcji energii w instalacji fotowoltaicznej prosumenta?

Nie, to nie operator odłącza prosumenta od produkcji. Tutaj w grę wchodzą zjawiska fizyczne. Jeżeli sieć jest przeciążona na skutek wysokiej nadprodukcji na danym obszarze, to może się zdarzać, że napięcie w sieci zostanie podniesione powyżej wartości 253V. Jeśli taka średnia wartość utrzymuje się przez więcej niż 10 minut, to falownik się wyłącza. To zjawisko jest widoczne na wykresach jako spadek napięcia oraz mocy do zera, ponieważ falowniki zgodnie z tym w jaki sposób są zaprogramowane, przestają pracować do czasu, aż napięcie wróci do normy. Warto podkreślić, że falownik mimo tego, że nie pracuje to w dalszym ciągu mierzy napięcie. – komentuje Tomasz Pudlik, menedżer działu rozwoju i wsparcia technicznego w Solgen.

Napięcie graniczne

Wartością graniczną dla napięcia w sieci niskiego napięcia jest 253 V. Czy falowniki wszystkich producentów mają również ustawione fabrycznie 253 V jako napięcie maksymalne (wyłączenia)?

Zgodnie z normą, wszystkie falowniki po ustawieniu kodu sieciowego dla Polski będą mieć wartość 253 V jako napięcie wyłączenia czasowego (maksymalne). Natomiast trzeba pamiętać, że falownik przestanie działać, jeśli ta wartość będzie się utrzymywała na takim poziomie na którejkolwiek z faz przez 10 minut. Natychmiastowe wyłączenie powoduje inna wartość, która wynosi 264 V. – komentuje Tomasz Pudlik, menedżer działu rozwoju i wsparcia technicznego w Solgen.

Bezpieczeństwo

Brak produkcji energii z instalacji może powodować rozdrażnienie u prosumenta, w związku z tym, że mimo sprzyjających warunków pogodowych, jego instalacja nie wytwarza energii elektrycznej, a więc musi płacić za tę pobraną z sieci. Pytanie jednak, czy taka sytuacja jest niebezpieczna z punktu widzenia technicznego? Czy brak produkcji energii w trakcie słonecznego dnia jest niebezpieczne?

Z technicznego punktu widzenia wspomniana sytuacja nie stanowi żadnego dodatkowego zagrożenia. Falownik podczas przerwania pracy rozłącza również obwód strony stałoprądowej, a więc żadna energia nie jest produkowana. Można taką sytuację porównać do nocnego czuwania falownika, kiedy to również nie występuje produkcja energii, a mimo to urządzenie nadal sprawdza między innymi napięcia, aby wiedzieć kiedy wznowić produkcję energii elektrycznej. – komentuje Tomasz Pudlik, menedżer działu rozwoju i wsparcia technicznego w Solgen.


Materiał na podstawie webinarium Redakcji GLOBEnergia organizowanego w ramach II Kongresu Fotowoltaicznego PV-CON 2021

Redakcja GLOBEnergia