Na koniec maja 2021 roku liczba właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych w Polsce zwiększyła się do 566 308, a całkowita moc należących do nich instalacji sięgnęła 3 693,8 MW (według danych ARE). Nieoficjalnie mówi się, że liczba ta w drugiej połowie lipca w Polsce wyniosła ponad 650 tys zł. Utrzymanie wysokiej dynamiki rozwoju rynku instalacji fotowoltaicznych w Polsce podniesie istotę tzw. “gotowości solarnej” (ang. solar readiness) budowanych domów jednorodzinnych. Gotowość solarna oznacza to, że dany budynek jest przystosowany pod instalację fotowolatiki. Będzie to jeden z najważniejszych czynników przy wyborze projektu domu lub zakupu na rynku wtórnym. 

Budynki gotowe na energię słoneczną zaprojektowane z ciągłą przestrzenią dachową niezakłóconą przez wyposażenie dachowe oraz minimalnym zacienieniem dachu przez cały rok, mogą zwiększyć produkcję instalacji fotowoltaicznej i skrócić okres zwrotu z inwestycji. Próbując zainstalować moduły fotowoltaiczne na istniejącym budynku, który nie jest przystosowany do fotowoltaiki, właściciel może zetknąć się z pewnymi ograniczeniami, które mogą także wpłynąć na koszty instalacji. 

Najbardziej kompatybilny z fotowoltaiką jest prosty dach dwuspadowy. Zastosowanie takiego rozwiązania pozwoli na wykorzystanie maksymalnej powierzchni dachu oraz zastosowanie prostszych, a co za tym idzie, tańszych konstrukcji montażowych.

Czy jesteśmy gotowi?

Analitycy jednej z firmy fotowoltaicznych wzięli pod lupę ok. 1000 wybranych projektów domów jednorodzinnych, które są dostępne na wielu popularnych stronach z pierwszej strony wyszukiwarki Google. W analizie uwzględniono segment domów budowanych przez Polaków, których powierzchnia użytkowa mieści się w przedziale 130-150 m². Na potrzeby analizy przyjęto przeciętną moc mikroinstalacji fotowoltaicznej, która według obliczeń ARE wynosi w Polsce 8,7 kWp.

Jak się okazuje, ponad połowa (52 proc.) przeanalizowanych projektów (w tym 34 proc. z dachami dwuspadowymi i aż 70 proc. z dachami wielospadowymi) jest kłopotliwa z punktu widzenia montażu instalacji fotowoltaicznych, co zwiększa koszt lub zmniejsza wydajność i opłacalność instalacji. Jedynie 5 proc. zbadanych projektów w ogóle nie nadaje się do montażu fotowoltaiki. 

Jak czytamy, główną przeszkodą są okna połaciowe i wykusze istotnie ograniczające powierzchnię dachu dostępną do montażu instalacji fotowoltaicznych. Problematyczne jest również umiejscowienie kominów i elementów wentylacji po obu stronach dachów. Bardzo często umieszcza się je od strony ogrodu lub wyjścia na taras, gdzie najpewniej będzie zlokalizowana najbardziej nasłoneczniona część domu. Wyzwanie stanowi również wzajemne zacienianie się połaci dachów, szczególnie często występujące w domach szeregowych i bliźniaczych oraz projektowanych na planie litery L lub T.

– W branży budowlanej najwyraźniej brakuje standardów dopasowania projektów domów jednorodzinnych do instalacji fotowoltaicznych. Brakuje też wiedzy na temat fotowoltaiki zarówno wśród architektów i deweloperów, jak i ich klientów – mówi prezes N Energii, Bartosz Bąbrych.

Cień największym wrogiem

Największym wrogiem modułów fotowoltaicznych jest cień. Umieszczone na dachu kominy spalinowe, anteny, kominy wentylacyjne oraz inne wysokie obiekty są źródłem zacienienia dla modułów fotowoltaicznych. Na etapie projektowania budynku należałoby uwzględnić rozmieszczenie tych obiektów tak, aby zminimalizować możliwość występowania zacienienia na połaci dachowej.

Warto rozważyć również zaprojektowanie pomieszczenia gospodarczego, w którym można umieścić cały osprzęt instalacji fotowoltaicznej, czyli inwerter oraz skrzynki elektryczne z zabezpieczeniami.

Opracowano na podstawie: materiały redakcyjne, NEnergia

Redakcja GLOBEnergia