Do zniszczenia instalacji OZE może dojść z różnych powodów – od niezależnych, czyli pogodowych, awarii i spięć, po celowe związane z kradzieżą czy umyślnym zniszczeniem. Z tego powodu zaleca się małym i dużym inwestorom uwzględnienie ubezpieczenia od różnych wypadków, czasami trudnych do przewidzenia. W kwietniu 2021 roku echem odbił się film zarejestrowany przez kamery na terenie farmy fotowoltaicznej w miejscowości Konin Żagański. Mężczyzna w wieku ok. 30 lat zniszczył instalację słoneczną wraz z innymi urządzeniami. Z niewiadomych przyczyn sprawca wtargnął na teren farmy i zniszczył najbliższy rząd modułów. Wartość strat, jakie poniósł właściciel szacowane są na 322 tysiące złotych – informowano wówczas.

Kompleksowe ubezpieczenia dla deweloperów OZE to już standard

O ile same ubezpieczenia nie są już nowością, to nie wszystkie podmioty oferują szeroką gamę ubezpieczeń. Przykładowo PZU, będący obecnie największym ubezpieczycielem w Polsce proponuje kompleksowe ubezpieczenia dla klientów korporacyjnych działających w sektorze energetyki wiatrowej i fotowoltaicznej. Inwestor może się ubezpieczyć na wypadek awarii, uszkodzeń czy zniszczeń. Produkty chronią mienie i OC klientów korporacyjnych w fazie eksploatacyjnej. Pakiety obejmują kluczowe ryzyka związane z eksploatacją elektorowi wiatrowych lub instalacji fotowoltaicznych, np. szkody powstałe w wyniku wybuchu ognia, uderzenia pioruna, huraganu, gradu, powodzi, kradzieży z włamaniem, dewastacji, uszkodzeń, awarii, przepięć, zwarć, wad materiałowych i montażowych. Przewidują także ubezpieczenie praktycznie całej infrastruktury związanej z instalacją – od okablowania, po ogrodzenie i oświetlenia działki czy dróg wewnętrznych.

Czytamy na stronie PZU, że klienci korporacyjni mogą ubezpieczyć także odpowiedzialność cywilną w związku z prowadzoną działalnością polegającą na produkcji energii, w tym w związku z wprowadzeniem do obrotu produktu w postaci energii elektrycznej. Zakres ochrony może obejmować szkody mające postać czystej straty finansowej będącej następstwem braku dostarczenia energii elektrycznej lub dostarczenia energii elektrycznej o niewłaściwych parametrach.

PZU wspiera OZE nie tylko poprzez oferowanie ubezpieczeń, ale wspiera także finansowo transformację energetyczną. W połowie 2021 roku ogłosił współfinansowanie budowy farm wiatrowych na łączną kwotę 150 mln zł. Kolejnych 300 mln zł ulokował w obligacjach ESG. Zgodnie ze strategią, Grupa PZU do 2024 roku stanie się neutralna klimatycznie, czyli będzie zużywać mniej energii i czerpać ją w pełni z OZE, redukując odpowiednio pozostałe emisje własne, a tam gdzie będzie to niemożliwe – rekompensować je.

Ubezpieczenia farm fotowoltaicznych oferuje także międzynarodowa firma GrECO. Tu inwestor może się starać o ubezpieczenie wydajności instalacji fotowoltaicznej, na którą wpływ ma żywotność paneli oraz pozostałego osprzętowania.

Rośnie zainteresowanie ubezpieczeniami

W jakim zakresie można ubezpieczyć instalacje fotowoltaiczne? O to pytaliśmy także Sergiusza Lenhardta, Menedżera produkt w Concordia Polska Grupa Generali. Zainteresowanie ubezpieczeniami jest na bardzo wysokim poziomie i cały czas obserwowany jest jego wzrost. Tendencja ta jest widoczna zarówno w przypadku ubezpieczeń instalacji fotowoltaicznych, jak i pomp ciepła. Analiza sprzedaży jednego z produktów wykazała, że 2020 rok był pod tym względem rekordowy.

Rynek fotowoltaiki przeżywa prawdziwy boom w Polsce. To jeden z najszybciej rosnących segmentów branży energetycznej w Polsce i na świecie. Według najnowszych danych Agencji Rynku Energii, na koniec lipca w Polsce było już 630 tys. prosumentów OZE, którzy produkują energię elektryczną w instalacjach o łącznej mocy 4,2 GW.

Redakcja: Patrycja Rapacka / Źródło: PZU, GrECO, własne

Redakcja GLOBEnergia