W ciągu 10 lat Irlandia zwiększy udział produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych (OZE) do 80 procent, co pozwoli na zmniejszenie emisję gazów cieplarnianych w całej gospodarce. Morska energetyka wiatrowa jest największą szansą gospodarczą dla Irlandii, dlatego zaplanowano instalację 5 GW do 2030 roku. Zostaną także zorganizowane aukcje OZE dla lądowej energetyki wiatrowej o łącznej mocy do 8 GW i fotowoltaiki o mocy do 2,5 GW.

Plan wprowadza reformy nie tylko w sferze wydatków publicznych, ale także odnośnie umów o poprawę efektywności energetycznej. Ponad 5 mld euro zostanie przeznaczonych na inwestycje zwiększające efektywność gospodarki energetycznej w istniejących budynkach.

W planie modernizacja pół miliona domów i wsparcie pomp ciepła

Z wpływów uzyskanych w wyniku poboru podatku od emisji dwutlenku węgla (CO2) wyodrębniono 1,3 mld euro na wsparcie modernizacji budownictwa do 2025 roku, a dodatkowe środki finansowe będą ogłaszane co roku w ramach procedury budżetowej. Rząd ma na celu modernizację 500 tys. domów do poziomu energetycznego B2 oraz instalację 600 tys. pomp ciepła, z czego 400 tys. w istniejących domach do 2030 roku.

– Ta inwestycja będzie wspierać znaczną bezpłatną dla mieszkańców modernizację energetyczną gospodarstw domowych o niskich dochodach i zagrożonych ubóstwem energetycznym w nadchodzących latach. Zostanie ona uzupełniona przez rządowy program „Mieszkanie dla wszystkich”, który zobowiązuje się do modernizacji 36,5 tys. domów do 2030 roku, należących do władz lokalnych – powiedział minister Ryan.

Władze liczą, że w wyniku powszechnej modernizacji budynków, w szczególności w których mieszkają osoby z pogranicza ubóstwa energetycznego, zostaną zmniejszone rachunki za energię i ciepło. Ponadto termomodernizacja będzie też zastrzykiem dla przemysłu związanego z technologiami grzewczymi i energetycznymi, który stara się odbudować po pandemii COVID-19.

Wyzwaniem dla wszystkich krajów są ograniczenia sieciowe

Nie tylko Irlandia ma ambicje rozwoju pomp ciepła w procesie dekarbonizacja sektora ciepłownictwa. Duże nadzieje w tej technologii pokłada w szczególności Wielka Brytania. Rząd tego kraju zamierza zachęcać branżę oraz społeczeństwo do instalowania 600 tys. pomp ciepła rocznie do 2028 roku. Są one o wiele bardziej ekologicznym rozwiązaniem niż gaz, który do ogrzewania w kotłach wykorzystuje zdecydowana większość, bo aż 80 proc. Brytyjczyków. Wyzwaniem będą jednak ograniczenia sieci dystrybucyjnej, która w większości krajów europejskich jest niedofinansowana. Pompy ciepła rozwijają także takie kraje jak Niemcy, Szwecja, Finlandia i czy Dania. Polska także chce wspierać tą technologię – w 2022 roku pojawi się nawet program wsparcia instalacji tej technologii grzewczej w nowych budynkach. Obecnie dotacje można uzyskać w programie Czyste Powietrze, ale w ramach termomodernizacji budynku.

W przestrzeni publicznej pojawiają się jednak opinie, że tak duży proces elektryfikacji wymaga rozwoju sieci elektroenergetycznych oraz ich modernizacji. Pompy ciepła mogą być wdrożone na dużą skalę w Europie bez zagrożenia dla stabilności sieci elektroenergetycznej, pozwalając jednocześnie na większą integrację odnawialnych źródeł energii i poprawę efektywności energetycznej w budynkach – tak przekonywali przedstawiciele podmiotów energetycznych, w tym hiszpańskiej Iberdroli, włoskiego Enel i francuskiego EDF we wspólnym oświadczeniu z lipca 2021 roku. Zintegrowanie 50 milionów pomp ciepła z istniejącym systemem energetycznym jest możliwe, ale nie należy zapominać o rozwoju infrastruktury elektroenergetycznej.

Redakcja: Patrycja Rapacka / Źródło: Ministerstwo Środowiska, Klimatu i Komunikacji Irlandii

 

 

Redakcja GLOBEnergia