Jak wynika z przeprowadzonego przez Ministerstwo Energetyki sondażu, Izraelczycy byliby skłonni zrezygnować z samochodów spalinowych na rzecz samochodów elektrycznych. Jedynym przeciwwskazaniem jest stosunkowo mała ilość stacji, na których można je ładować. Rząd państwa postanowił więc rozwinąć infrastrukturę i wybudować nowe stacje ładowania pojazdów elektrycznych na terenie całego kraju.

Wyniki innego sondażu pokazują jednak, że rozwój rynku samochodów elektrycznych w Izraelu nie jest taki oczywisty.

W ankiecie brało udział 1290 kierowców, na pytanie czy po wprowadzeniu inwestycji w życie kupili by samochód elektryczny, tylko 9 % ankietowanych wyraziło taką chęć. 87 % ankietowanych twierdzi, że zdecydowaliby się na samochód elektryczny tylko jeśli mieli by stację ładowania pojazdu w swoim domu. Natomiast 77,5 % osób z tej grupy chciałoby, aby stacja była dostępna również w miejscu ich pracy.

stacja ładowania samochodów elektrycznych

Innymi czynnikami, które mogłyby zachęcić społeczeństwo do zakupu pojazdu elektrycznego były między innymi: skrócenie czasu ładowania do około 30 minut oraz obecność akumulatorów, które umożliwiłyby podróż na odległość co najmniej 350 km. Nikogo pewnie nie zdziwi fakt, że jednym z ważniejszych czynników okazały się być koszty – zarówno zakupu jak i utrzymania pojazdu.

Badanie ujawniło ogólny brak wiedzy na temat elektromobilności, skłaniając ministerstwo do rozpoczęcia kampanii uświadamiającej, jakie zalety posiadają samochody elektryczne.

Pomimo wyżej wymienionych problemów Rząd Izraela zachowuje optymizm – w październiku 2018 r. mają zostać ogłoszone cztery przetargi na stacje ładowania pojazdów zlokalizowane między większymi miastami, ma ich powstać przeszło 2560. Na terenie miast ma ich stanąć 2500. Część z nich powinna być w stanie spełnić oczekiwania społeczeństwa, i ładować samochody w pół godziny – wprawdzie nie do pełna, ale 60-80% powinno zadowolić większość kierowców. Całość inwestycji otrzyma dofinansowanie w wysokości 50-75% kosztów całkowitych planowanej budowy.

Na chwilę obecną, władze zakładają, że do stycznia 2019 r. podpisane zostaną kontrakty ze zwycięzcami przetargów, a realizacja projektów nie zajmie więcej niż 3 lata. Zgodnie z optymistycznymi prognozami, do 2025 r. auta elektryczne będą stanowiły 1/4 wszystkich sprzedawanych samochodów w Izraelu.

Redakcja GLOBEnergia