Jak naprawdę wygląda ryzyko pożaru instalacji PV? Sprawdzamy statystyki i porównujemy

Fotowoltaika często pojawia się w dyskusjach o pożarach, ale same liczby potrafią wprowadzać w błąd. Im więcej instalacji pracuje na dachach, tym częściej pojawiają się też zgłoszenia, w których przewija się temat PV. Kluczowe pytanie brzmi więc nie czy zdarzenia rosną, ale czy fotowoltaika naprawdę jest dużym zagrożeniem.

Fotowoltaika często pojawia się w dyskusjach o pożarach, ale same liczby potrafią wprowadzać w błąd. Im więcej instalacji pracuje na dachach, tym częściej pojawiają się też zgłoszenia, w których przewija się temat PV. Kluczowe pytanie brzmi więc nie czy zdarzenia rosną, ale czy fotowoltaika naprawdę jest dużym zagrożeniem.

Zdjęcie autora: Grzała

Grzała

Koło Naukowe Odnawialnych Źródeł Energii
Fotowoltaika często pojawia się w dyskusjach o pożarach, ale same liczby potrafią wprowadzać w błąd. Im więcej instalacji pracuje na dachach, tym częściej pojawiają się też zgłoszenia, w których przewija się temat PV. Kluczowe pytanie brzmi więc nie czy zdarzenia rosną, ale czy fotowoltaika naprawdę jest dużym zagrożeniem.
  • Dane PSP pokazują wzrost liczby zdarzeń z frazą „fotowoltaika”. Nie oznacza to jednak zawsze, że instalacja PV była źródłem pożaru.
  • Ryzyko pożaru fotowoltaiki pozostaje niskie na tle innych urządzeń i instalacji. Według przytoczonych danych pożar PV zdarza się rzadziej niż pożar instalacji elektrycznej czy sprzętu AGD.
  • Wzrost liczby incydentów wynika głównie ze skali rynku. Przy milionach pracujących instalacji nawet niewielki odsetek awarii przekłada się na większą liczbę zgłoszeń.

Wraz z dynamicznym rozwojem rynku fotowoltaiki coraz częściej pojawiają się pytania internautów o bezpieczeństwo tych instalacji, szczególnie w kontekście ryzyka pożarowego. Rosnąca liczba doniesień o zdarzeniach może budzić niepokój, jednak same liczby bez odpowiedniego kontekstu mogą prowadzić do błędnych wniosków. Celem poniższego artykułu jest pokazanie rzeczywistej skali ryzyka oraz odniesienie jej do innych, powszechnie stosowanych systemów i urządzeń. Fotowoltaika nie stanowi wcale istotnego zagrożenia pożarowego, a obserwowany wzrost liczby incydentów wynika głównie z rosnącej liczby instalacji.

Statystyczny obraz ryzyka pożarowego w fotowoltaice

Ocena bezpieczeństwa systemów fotowoltaicznych musi opierać się na relacji liczby incydentów do całkowitej liczby pracujących systemów. Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej (KG PSP), liczba zdarzeń zawierających frazę „fotowoltaika” w Polsce wykazuje tendencję wzrostową, co jest bezpośrednio skorelowane z dynamicznym przyrostem mocy zainstalowanej w krajowym systemie elektroenergetycznym. W 2020 roku odnotowano 145 takich zdarzeń, w 2021 roku – 306, w 2022 roku – 586, a w 2023 roku liczba ta osiągnęła 602 incydenty. 

Do 10 listopada 2024 roku zarejestrowano 808 zdarzeń, co sugeruje dalszy rozwój tego skali zjawiska. Należy jednak podkreślić, że fraza „fotowoltaika” w raportach straży pożarnej nie zawsze oznacza, że to właśnie instalacja była źródłem ognia ponieważ często wskazuje ona jedynie na obecność paneli na dachu płonącego obiektu, co zmienia taktykę działań ratowniczych, ale nie obciąża samej technologii winą za powstanie pożaru.

Inne częstsze źródła pożaru

Porównanie ryzyka pożarowego fotowoltaiki z innymi urządzeniami powszechnego użytku pozwala na uzyskanie szerszej perspektywy. Statystycznie pożar instalacji fotowoltaicznej zdarza się raz na 5000 przypadków. W tym samym ujęciu urządzenia AGD ulegają zapłonowi raz na 3000 gospodarstw domowych, a standardowa instalacja elektryczna jest źródłem pożaru aż raz na 500 obiektów. Oznacza to, że system PV jest dziesięciokrotnie bezpieczniejszy niż tradycyjne przewody elektryczne i gniazda wewnątrz budynku. Co więcej, liczba wszystkich interwencji straży pożarnej w 2023 roku wyniosła ponad 486 tysięcy, z czego pożary stanowiły 99 288 przypadków. W tym kontekście kilkaset zdarzeń związanych z fotowoltaiką stanowi zaledwie ułamek promila wszystkich incydentów.

Porównanie ryzyka pożarowego fotowoltaiki z innymi urządzeniami powszechnego użytku pozwala na uzyskanie szerszej perspektywy. Statystycznie pożar instalacji fotowoltaicznej zdarza się raz na 5000 przypadków. W tym samym ujęciu, urządzenia AGD ulegają zapłonowi raz na 3000 gospodarstw domowych, a standardowa instalacja elektryczna jest źródłem pożaru aż raz na 500 obiektów. Oznacza to, że system PV jest dziesięciokrotnie bezpieczniejszy niż tradycyjne przewody elektryczne i gniazda wewnątrz budynku. Co więcej, liczba wszystkich interwencji straży pożarnej w 2023 roku wyniosła ponad 486 tysięcy, z czego pożary stanowiły 99 288 przypadków. W tym kontekście kilkaset zdarzeń związanych z fotowoltaiką stanowi zaledwie ułamek promila wszystkich incydentów.

Co mówią dane międzynarodowe? 

W ujęciu międzynarodowym sytuacja wygląda dosyć podobnie. Niemieckie badania przeprowadzone przez TÜV Rheinland oraz Fraunhofer ISE objęły próbę 1,3 miliona systemów fotowoltaicznych, z których w ciągu wielu lat eksploatacji jedynie 210 przypadków (0,016%) wiązało się z pożarem. Dane z Wielkiej Brytanii są jeszcze bardziej optymistyczne, przypatrzmy się im: na milion systemów w ciągu siedmiu lat odnotowano 58 incydentów, co daje prawdopodobieństwo na poziomie 0,0058%. 

Analiza ubezpieczyciela QBE dla rynku brytyjskiego wskazuje, że w 2024 roku odnotowano 171 incydentów, z czego większość dotyczyła instalacji domowych, a źródłami zapłonu były głównie inwertery (21 przypadków), moduły (20) oraz okablowanie DC (16). Poniższa tabela przedstawia porównawcze zestawienie ryzyka pożarowego różnych systemów i urządzeń zgodnie z wcześniej przedstawionymi raportami.

Tabela 1. Porównanie ryzyka pożarowego wybranych systemów [opracowanie własne]

Typ urządzenia / systemuCzęstotliwość występowania pożaruPrawdopodobieństwo (%)
Instalacja fotowoltaiczna (Polska)1 na 5 000 przypadków0,02%
Urządzenia AGD1 na 3 000 przypadków0,033%
Instalacja elektryczna w budynku1 na 500 przypadków0,2%
Systemy PV w Niemczech (Fraunhofer ISE)16 na 100 000 systemów0,016%
Systemy PV w Wielkiej Brytanii5,8 na 100 000 systemów0,0058%
Pojazdy elektryczne (BEV) w Polsce (2025)44 pożary na flotęMarginalne
Pojazdy spalinowe w Polsce (2025)9 515 pożarówZnacznie wyższe

Dlaczego liczby rosną, a ryzyko nie?

Zjawisko wzrostu liczby interwencji związanych z fotowoltaiką wynika zatem nie z pogorszenia jakości komponentów, lecz z efektu skali. Przy blisko 1,7 mln mikroinstalacji w Polsce, nawet bardzo mały odsetek awarii przekłada się na znaczącą liczbę interwencji straży pożarnej. Należy również wspomnieć, że w roku 2023 liczba pożarów w obiektach mieszkalnych wyniosła 29 735, co przy liczbie zdarzeń PV rzędu kilkuset pokazuje, że fotowoltaika nie jest wcale dominującym zagrożeniem dla bezpieczeństwa domów.

Dane jasno pokazują, że mimo rosnącej liczby zgłoszeń, instalacje fotowoltaiczne pozostają rozwiązaniem o bardzo niskim poziomie ryzyka pożarowego. Wzrost liczby incydentów wynika przede wszystkim z gwałtownego przyrostu liczby instalacji, a nie z pogorszenia ich bezpieczeństwa. W porównaniu z innymi elementami wyposażenia budynków, takimi jak instalacje elektryczne czy urządzenia AGD, fotowoltaika wypada naprawdę korzystnie. Nie ma podstaw, aby traktować ją jako szczególne zagrożenie.

Źródła: gov.pl, globenergia.pl, sklep-ppoz.pl, PSP.

Materiał został przygotowany przez Koło Naukowe Odnawialnych Źródeł Energii “Grzała”
Piotr Wrona 

Zdjęcie autora: Grzała

Grzała

Koło Naukowe Odnawialnych Źródeł Energii