Jak rządy w Europie chronią odbiorców przed wysokimi cenami energii?

Jako preludium do wojny Gazprom ograniczył podaż gazu jeszcze przed wakacjami 2021 roku. Dostawy były systematycznie zmniejszane aż w końcu w wakacje 2022 roku ustały zupełnie. W efekcie rekordowe ceny gazy przeniosły się na rekordowe ceny energii. Przez trwającą dezinformacje w grudniu 2021 roku nie wypracowano jeszcze wspólnej dla Unii Europejskiej taktyki radzenia sobie z kryzysem energetycznym, co jednak ostatecznie udało się przezwyciężyć. Jak państwa europejskie chronią odbiorców przed wysokimi cenami energii?

Zdjęcie autora: Magdalena Mateja-Furmanik
Zdjęcie autora: Magdalena Mateja-Furmanik

Magdalena Mateja-Furmanik

Redaktorka portalu GLOBEnergia

Podziel się

Kryzys energetyczny rozpoczął się już w 2021 roku. Już wtedy zaobserwowano wzrost ceny EU ETS z ok. 20 do 80 euro za tonę, wzrost cen gazu o 80%. Z kolei od stycznia 2021 roku do września 2023 roku ceny węgla kamiennego wzrosły o 100%, pelletu o 85% a drewna kominowego o 242%. 

Polska nie jest wyjątkiem - gwałtowny wzrost cen energii został zaobserwowany praktycznie w całej Europie. Wyjątkowo jaskrawy przykład stanowi Holandia, która stanowi jeden z najmocniej zgazyfikowanych państw w Europie. Jak wynika ze statystyk Eurostatu, ceny w tym kraju w pierwszej połowie 2023 roku wzrosły o 953% w stosunku do tego samego okresu w roku 2022.   

Zmiana cen energii dla gospodarstw domowych w pierwszej połowie 2023 roku w porównaniu do pierwszej połowy 2022 roku w procentach. Źródło: Eurostat

Jak zauważył prezes Agencji Rynku Energii Artur Olszewski podczas konferencji "Energia Naprawdę. Cała prawda o cenach energii i ciepła" w 2023 roku ceny energii się ustabilizowały, ale nie wpłynęło to na spadek kosztów wytwarzania, ponieważ te zostały określone kontraktami terminowymi z 2022 roku. 

Kryzys energetyczny sprawił, że konieczne stały się działania osłonowe zwłaszcza dla gospodarstw domowych. Jak wyglądało ich wdrożenie w państwach europejskich?

Działania pomocowe w Europie 

W związku z wysokimi cenami energii elektrycznej Unia Europejska  zaleciła działania osłonowe i wdrożenie szeregu mechanizmów, o których zakresie i rodzaju decydowały samodzielnie państwa członkowskie. Co ciekawe, podobne rozwiązania co te zastosowane w UE zostały wdrożone w państwach spoza wspólnoty - np. w Wielkiej Brytanii czy Norwegii. 

Działania osłonowe odbiorców energii w wybranych państwach europejskich. Źródło: ARE

Z powyższych danych wynika, że strategie osłonowe zastosowane w Polsce nie odbiegają od tych zastosowanych w innych państwach. Należy do nich obniżenie podatku VAT, regulacja cen detalicznych energii, wsparcie finansowe odbiorców wrażliwych (rolnicy, rodziny wielodzietne, niepełnosprawni, a także ogrzewający dom elektrycznością bądź pompami ciepła), wprowadzenie podatku od zysków nadzwyczajnych i wsparcie dla odbiorców biznesowych. 

Tak jak znaczna większość europejskich państw Polska nie zastosowała tylko dwóch mechanizmów pomocowych, mianowicie wsparcia dla firm państwowych oraz regulacji cen hurtowych energii. 

Zgodnie z raportem ARE państwa europejskie łącznie wydały aż 785 mld euro na ochronę odbiorców przed wysokimi cenami energii. Mimo bardzo wysokich nakładów w niektórych państwach ceny energii wzrosły o ponad 100%. 

Efektywność wsparcia dla gospodarstw domowych w okresie od września 2021 do stycznia 2023. Źródło: ARE

Polska wypada bardzo dobrze na tle Europy. Nasz kraj przeznaczył na działania ochronne niewiele ponad 2% PKB (12,4 mld euro) co umożliwiło zatrzymanie wzrostu cen poniżej 20%. Warto zauważyć, że większości krajów nie udało się osiągnąć tak niskiej podwyżki pomimo przeznaczenia na ten cel znacznie większych nakładów PKB. Najbardziej jaskrawy przykład stanowią Niemcy, które na działania osłonowe przeznaczyły ponad 7% swojego PKB (260 mld euro) a mimo to cena energii dla gospodarstw domowych wzrosła o 40%. 

Eksperci z Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej wskazują, że Polska stosunkowo lekko zniosła kryzys energetyczny ze względu na dostępność węgla z własnych kopalń oraz gazociąg Baltic Pipe. 

“Zakłócenia pojawiły się przejściowo na rynku detalicznym, jednak szybko udało się je zaspokoić dzięki interwencyjnemu importowi z innych kierunków. Największą presję na koszty wytwarzania energii elektrycznej wywierały ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla, które drastycznie wzrosły w 2021 roku” - stwierdza Maciej Maciejowski z Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.   

Nie bez znaczenia są również rosnące inwestycje w OZE, które gwarantują nam coraz większą niezależność. 

Powyższe dane wskazują na to, że pomimo różnych doniesień medialnych, które wskazywałyby na to, że kondycja Polski w obliczu kryzysu jest krytyczna, radzimy sobie z nim bardzo dobrze. Chybione są również opinie, zgodnie z którymi wsparcie dla najuboższych jest przejawem “rozdawnictwa” a interwencjonizm państwowy to wyraz “komunizmu”. Świadczy o tym fakt, że ta takie formy osłony odbiorców zdecydowały się również tak liberalne gospodarczo kraje jak Luksemburg, Irlandia czy Estonia. 

Zobacz również