Jedno jest pewne – bezpieczeństwo ludzi jest priorytetem

Sytuacja wygląda tak, że bezpieczeństwo ekip ratowniczych jest dzisiaj priorytetem. Pożar może mieć źródło zarówno wewnątrz budynku, jak również jego przyczyną może być instalacja fotowoltaiczna. Niezależnie od scenariusza i źródła pożaru, ekipy ratownicze powinny czuć się bezpiecznie. Dlatego generalnie w budynkach stosowane są zabezpieczenia chroniące strażaków i występują one w sposób oczywisty – przeciwpożarowe wyłączniki prądu, separacje odbiorników (kable odporne na działanie wody). Są na to przepisy, do których wszystkie zainteresowane grupy się stosują.

W przypadku instalacji fotowoltaicznych w Art. 29 ust.2 Ustawy Prawo Budowlane pojawił się zapis, który trochę paradoksalnie i w nietypowym miejscu wyłącza określone grupy instalacji fotowoltaicznych z obowiązku uzyskiwania pozwolenia na budowę. W punkcie 16 tej ustawy wskazane jest również – może w sposób niezbyt czytelny – że wolnostojące instalacje fotowoltaiczne wymagają jednak uzgodnienia.

Dla instalacji fotowoltaicznej o mocy zainstalowanej większej niż 50 kW uzgodnienie jest obligatoryjne, ale urządzenia fotowoltaiczne o mocy zainstalowanej większej niż 6,5 kWp również wymagają uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Aby postępowanie w tej sprawie nie było zbyt oczywiste, uzgodnienie z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych odbywa się w trybie innej ustawy – Ustawy o ochronie przeciwpożarowej, w której znajduje się dekretacja do Rozporządzenia MSWiA w sprawie uzgadniania projektów pod względem ochrony ppoż. Uzgodnienie odbywa się w toku tzw. wzajemnej współpracy. Ta współpraca opiera się na pewnych charakterystycznych elementach, na które rzeczoznawca powinien zwrócić uwagę, stwierdzając zgodność projektu z wymaganiami ochrony ppoż. Dotychczas brak jest jednoznacznych wskazań, jakie elementy instalacji należy zweryfikować, aby stwierdzić prawidłowość wykonania projektu z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej. Każdy rzeczoznawca w oparciu o swoją wiedzę określa więc wymagania i je weryfikuje. Dlatego między innymi w przepisach rozporządzenia w sprawie uzgadniania projektu pod względem wymagań ochrony przeciwpożarowej pojawił się zapis, że powinno ono odbywać się w toku wzajemnej współpracy.

Przepisy a wymagania

Należy tu zaznaczyć, że nie chodzi o przepisy ppoż., a o wymagania ppoż. Wykonawca powinien niejako sam uwzględnić pewne wymagania, które potencjalnie mogą wystąpić w takiej instalacji. Bardzo często zdarza się, że projektant przychodząc do rzeczoznawcy, oczekuje tylko pieczątki, natomiast tak naprawdę rzeczoznawca powinien wykazać się asertywnością, która pozwoli mu zapytać o parę kwestii dotyczących tego, jak niektóre wyzwania projektant rozwiązał.

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że odmawiam podpisania projektu wtedy, gdy w projekcie nie są zawarte wystarczające informacje do stwierdzenia jego zgodności z wymaganiami ochrony ppoż. – nie mogę po prostu w niektórych sytuacjach stwierdzić jednoznacznie, czy instalacja i urządzenia przeciwpożarowe będą bezpieczne.

Zarówno rzeczoznawcy jak i wykonawcy oraz projektanci mogą posiłkować się wskazanymi przez Komendę Główną Straży Pożarnej zasadami wiedzy technicznej – normy i standardy dotyczące projektowania instalacji PV.

Fotowoltaika to wciąż nowość – jak ją gasić?

Polskie przepisy dotyczące gaszenia urządzeń elektrycznych pod napięciem są bardzo restrykcyjne – teoretycznie nie powinno się ich gasić, jeśli nie odłączono napięcia.

Musimy wiedzieć, że ekipy ratownicze dopiero uczą się fotowoltaiki, a skala zagrożeń jest coraz większa, bo powstaje coraz więcej instalacji fotowoltaicznych.

Polskie wytyczne i procedury nie nadążają za tym, jak postępować w przypadku pożaru takiej instalacji. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby odcięcie promieni słonecznych padających na instalacje PV. Z kolei badania pokazują, że nie da się tego zrobić w 100%. Są różne techniczne sposoby na obniżenie napięcia do poziomu bezpiecznego. Znaczącą rolę odgrywa profilaktyka, np. mamy badania termowizyjne, które odpowiednio wcześnie pozwalają wykryć zagrożenia. Odpowiednio określone wymagania budowlane pozwalają odizolować zarzewie pożaru, gdy znajduje się wewnątrz budynku, zostaje on wówczas odizolowany od modułów. Niemniej w budynkach istniejących stanowi to dość duży problem, bo większość dachów nie posiada ani klasy odporności ogniowej elementów konstrukcyjnych, ani odpowiedniej klasy reakcji na ogień pokryć dachowych.

Izba rzeczoznawców SITP zaprosiła do współpracy wybitnych ekspertów w tej dziedzinie celem opracowania wytycznych dotyczących bezpieczeństwa instalacji fotowoltaicznych, prace nad nimi są już bardzo zaawansowane, należy spodziewać się, iż w niedługim czasie zostaną zakończone.


Dowiedz się więcej!

Więcej komentarzy i felietonów znajdziesz w najnowszym wydaniu GLOBEnergia 3/2020, które jest dostępne TUTAJ!

Edward Skiepko

Dyrektor Izby rzeczoznawców SITP, właściciel firmy ESPRO Ochrona przeciwpożarowa