Jak zmiana grupy taryfowej może zmniejszyć Twoje rachunki za prąd?

Niższe rachunki za prąd nie zawsze wymagają ograniczania zużycia energii. Coraz częściej liczy się to, w jakich godzinach pracują domowe urządzenia. Dobrze dobrana grupa taryfowa może pozwolić płacić mniej bez rezygnacji z komfortu. Czy wystarczy zmienić nawyki, żeby realnie obniżyć koszty energii?

- Niższe rachunki za prąd nie zawsze wymagają mniejszego zużycia energii. Czasem wystarczy przesunąć pracę urządzeń na tańsze godziny.
- Grupa taryfowa G13 może dać oszczędności, ale wymaga planowania. Największy sens ma tam, gdzie można sterować pracą pralki, zmywarki, bojlera, pompy ciepła albo ładowarki EV.
- G11 pozostaje wygodna, ale nie zawsze najtańsza. Wyjaśniamy, kiedy zmiana grupy taryfowej może obniżyć rachunki bez rezygnowania z komfortu.
Nie trzeba zużywać mniej prądu, żeby płacić mniej. Czasem wystarczy zmienić godziny
Rachunki za energię coraz częściej zależą nie tylko od tego, ile prądu zużywamy, ale także od tego, kiedy to robimy. To ważna zmiana w myśleniu o domowej energetyce. Oszczędzanie nie musi oznaczać siedzenia po ciemku, odłączania ładowarki od telefonu czy rezygnowania z ulubionego serialu. Coraz częściej chodzi o coś prostszego: przesunięcie pracy najbardziej energochłonnych urządzeń na godziny, w których energia jest tańsza.
Temu poświęcone było szkolenie w ramach cyklu Webinarowa Środa z udziałem ekspertów TAURON Sprzedaż. Daniel Iwan zwracał uwagę, że jednym z najprostszych sposobów na obniżenie rachunków może być sprawdzenie obecnej grupy taryfowej i dopasowanie jej do stylu życia domowników.
“Dobrze dobrana grupa taryfowa dla domu to dzisiaj jedno z najskuteczniejszych rozwiązań, które pozwala obniżać rachunki za energię elektryczną dla domu” – wyjaśnia Daniel Iwan z TAURON Sprzedaż.
G11 to wygoda, G13 to planowanie
Najwięcej gospodarstw domowych nadal korzysta z grupy taryfowej G11, czyli jednej ceny energii przez całą dobę. To rozwiązanie proste i wygodne, bo nie wymaga planowania. Odbiorca płaci tak samo niezależnie od tego, czy uruchamia pralkę rano, w południe, wieczorem czy w weekend.
Inaczej działa grupa taryfowa G13. Tu pojawiają się strefy czasowe, rozróżnienie na sezon letni i zimowy oraz tańsze weekendy. Według TAURONA przejście z G11 na G13 przy niewielkim przesunięciu zużycia może dać około 20% oszczędności rocznie. Dla gospodarstwa zużywającego około 2000 kWh energii rocznie oznacza to mniej więcej 500 zł oszczędności. Wszystko zależy jednak od profilu zużycia i tego, czy część pracy urządzeń da się przenieść na tańsze godziny.
Nie wszystko trzeba przestawiać
Eksperci TAURON Sprzedaż podkreślali, że w domu jest wiele urządzeń, których nie warto podporządkowywać grupie taryfowej. Lodówka, zamrażarka, router, telewizor, oświetlenie LED czy komputer przy pracy zdalnej powinny działać wtedy, gdy są potrzebne. Tu potencjał przesuwania zużycia jest niewielki albo nie ma sensu z punktu widzenia komfortu.
Inaczej wygląda sytuacja z urządzeniami, które można zaprogramować. Pralka, zmywarka, suszarka, bojler, klimatyzacja, pompa ciepła czy ładowarka samochodu elektrycznego mogą pracować w godzinach, w których energia jest tańsza. Nie chodzi więc o rezygnację z ich używania, ale o przesunięcie pracy na noc, weekend albo inną tańszą strefę.
“Oszczędzanie wcale nie musi oznaczać ograniczenia zużycia i nawet bym powiedział, że wręcz przeciwnie. Mamy taką sytuację, że powinniśmy planować to zużycie po to, żeby przesuwać je na takie bardziej atrakcyjne cenowo okresy” – wyjaśnia Maciej Solicki z TAURON Sprzedaż.
Opóźniony start i domowe nawyki
Najprostszym narzędziem jest funkcja opóźnionego startu, dostępna dziś w wielu pralkach, zmywarkach i suszarkach. Można ustawić urządzenie tak, aby pracowało w nocy albo zakończyło cykl rano. Podobnie można planować pracę bojlera, klimatyzacji czy częściowo pompy ciepła.
Przy bardziej zaawansowanych rozwiązaniach dochodzą inteligentne gniazdka, sterowniki, systemy zarządzania energią i magazyny energii. Mają one znaczenie zwłaszcza przy ofertach z wieloma strefami cenowymi albo cenach dynamicznych.
- Zobacz również: Jak zwiększyć autokonsumpcję z fotowoltaiki? Ekspert wyjaśnia, co naprawdę obniża rachunki
Taniej nie zawsze znaczy mniej
Grupa taryfowa G13 nie będzie najlepsza dla każdego. Przy bardzo niskim zużyciu albo braku możliwości przesunięcia pracy urządzeń wygodniejsza może pozostać G11. Ale tam, gdzie da się choć trochę zarządzać zużyciem, rachunek może być niższy bez obniżania komfortu życia.
Najpierw warto sprawdzić obecną grupę taryfową, roczne zużycie energii i urządzenia, które realnie można uruchamiać poza najdroższymi godzinami. Dopiero wtedy widać, czy prąd może być tańszy nie dlatego, że zużyjemy go mniej, ale dlatego, że zużyjemy go w lepszym momencie.
Źródło: Webinarowa Środa GLOBENERGIA










