Wyzwanie dla systemu

Polskie Sieci Elektroenergetyczne w odpowiedzi na pytania GLOBEnergia.pl informują, że jako operator systemu przesyłowego przewiduje znaczący rozwój technologii wytwarzania jak mikroinstalacje fotowoltaiczne i stale przygotowują się na to. Scenariusze rozwoju Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w perspektywie 2021-2030, przygotowane w ramach Planu Rozwoju Systemu Przesyłowego, zakładają pojawienie się do końca obecnej dekady 2,9 -10 GW nowych mocy w energetyce słonecznej.

Beata Jarosz-Dziekanowska, rzeczniczka PSE, tłumaczy, że wraz z rosnącym udziałem energetyki słonecznej w bilansie będzie zwiększał się problem wieczornego narastania potrzeb generacji dla zbilansowania systemu, gdyż po przekroczeniu pewnej wielkości mocy w instalacjach PV w systemie mogą pojawiać się problemy z bilansowaniem w popołudniowej części dnia, wynikające z rosnącego zapotrzebowania oraz spadającej generacji PV (tzw. duck curve, czyli krzywa prezentująca gwałtowny spadek produkcji z PV wraz z końcem dnia przy jednoczesnym wysokim wzroście zapotrzebowania).

W przypadku wysokiej generacji PV oraz niskiego zapotrzebowania mogą pojawiać się lokalne problemy w sieci dystrybucyjnej, np. wzrost napięć powyżej wielkości dopuszczalnych na niektórych promieniach w sieci niskiego i średniego napięcia –  informuje przedstawicielka PSE. W związku z powyższym niezbędne będą elastyczne zasoby wytwórcze, potrafiące w krótkim czasie zwiększyć poziom produkcji energii elektrycznej.

Na zagranicznych rynkach można zaobserwować platformy internetowe, pozwalające na wymianę nadwyżek energii między użytkownikami. Użytkownicy prosumenckich instalacji mogą mieć ambicje, by wykorzystać jeszcze nie istniejące na rynku polskim sposobności do uzyskiwania dodatkowych przychodów. – To sprawia, że rozpływy w systemie mogą się stać coraz trudniej przewidywalne, a tym samym jego bilansowanie utrudnione – wskazuje Jarosz-Dziekanowska.

Istotnym więc jest rozwój elastyczności, po które można sięgnąć z zasobów zlokalizowanych w sieci dystrybucyjnej oraz wykorzystanie ich w procesie bilansowania KSE i zarządzania ograniczeniami sieciowymi. Rozwiązanie powinno być wypracowane wspólnie przez OSP i OSD.

PV dają też możliwości

– Z perspektywy operatora systemu przesyłowego, źródła fotowoltaiczne mają korzystny wpływ na pracę KSE, ponieważ ich praca jest dobrze skorelowana ze wzrastającym w Polsce obciążeniem w szczycie letnim, będącym efektem rosnącego wykorzystania klimatyzacji – tłumaczy Jarosz-Dziekanowska.

PSE spodziewają się rozwoju technologicznego, który pozwoli na magazynowanie energii na szeroką skalę, również przez prosumentów, w warunkach domowych. Magazyny mogą być wykorzystywane m.in. do świadczenia usług na rzecz OSP, np. regulacji częstotliwości, mogą także brać udział w rynku mocy.

Rzeczniczka PSE dodaje, że niezbędne będą też zmiany w prawie i zasadach funkcjonowania rynku. Operator w ramach dostosowania sposobu funkcjonowania rynku bilansującego do unijnych regulacji prowadzą jego reformę. Od przyszłego roku magazyny energii oraz instalacje OZE będą mogły być aktywnymi uczestnikami tego rynku, co stworzy dla nich nowe możliwości biznesowe.

Ilość nie zawsze może iść z jakością

Piotr Rudyszyn, ekspert ds. rynku OZE oraz ekspert Trendów Energetycznych 2020 tłumaczy w komentarzu dla GLOBEnergia, że rynek prosumentów w Polsce rozwija się dobrze.

– Można stwierdzić, że nawet bardzo dobrze. Należy zauważyć, że gwałtowny rozwój fotowoltaiki powoduje również to, że ceny lub jakość nie zawsze są takie, jakbyśmy oczekiwali. Jeśli instalator ma 30 lub 40 instalacji do wykonania w miesiącu, to jest duże podejrzenie, że jakość tych instalacji nie zawsze będzie dobra, jeśli miałby zlecenie na realizację 10 projektów. Generalnie dobrze, że rynek mikroinstalacji PV rozwija się, ważne żeby trzymał dynamikę, aby za 2-3 lata utrzymał się trend i ludzie mieli pracę – tłumaczy Rudyszyn.

Prosument będzie ewoluował

Ekspert pytanie przez GLOBEnergia.pl powiedział, że cel miliona instalacji prosumenckich będzie zrealizowany o wiele szybciej, niż w 2030 r. – Milion prosumentów jest celem realnym, wykonalnym, zostanie zrealizowany szybciej, niż założono w PEP 2040. Sytuacja na rynku ma się dobrze dzięki tzw. systemu opustów i zmian technologicznych, gdzie idealnie dało się dobrać prosumenta do pomp ciepła – dodał ekspert. Rynek fotowoltaiki w dłużej perspektywie może spowolnić, gdyż jak tłumaczy Rudyszyn, nie zawsze będzie się w takim tempie rozwijał. Gospodarstw domowych w Polsce jest określona ilość, a nie wszyscy mają możliwość zainstalowania paneli słonecznych. Energetyka słoneczna na polskich dachach będzie ewoluowała. – Może się okaże, że każdy na balkonie będzie mógł mieć 4 panele słoneczne. Instytucja prosumenta będzie ewoluował także do poziomu społeczności energetycznych, będzie się rozszerzał o małych i średnich przedsiębiorców. Pojawiały się pomysłu wirtualnych elektrowni. Cel miliona prosumentów w PEP 2040 jest bardzo dobrze postawiony – tłumaczy Rudyszyn

Milion instalacji? Potencjał jest większy, ale trzeba się przygotować

Z kolei Bogdan Szymański, prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV oraz ekspert Kongresu Trendy Energetyczne 2020, uważa, że milion prosumentów do 2030 roku to nie jest ambitny cel. Ekspert podkreśla, że milion prosumentów to cel dotyczący miliona instalacji prosumenckich, a nie osób, które faktycznie skorzystają z energii z indywidualnej elektrowni fotowoltaicznej.

– Jeśli potraktowaliśmy milion prosumentów jako milion mieszkańców to już obecnie bylibyśmy bardzo blisko tego celu. W mojej opinii chodzi tu zdecydowanie o milion mikroinstalacji prosumenckich – mówi przedstawiciel SBF Polska PV, ekspert III  Trendy Energetyczne.

Dodaje, że z uwagi na fakt, że obecnie funkcjonuje 260 000 prosumentów, milionowy cel do 2030 r. nie wydaje się celem ambitnym. Według eksperta Polska ma potencjał, aby ten cel osiągnąć znacznie wcześniej, gdyż prosumenckie instalacje PV są ekonomicznie uzasadnione, nawet bez dotacji. Na zasadności ekonomiczną wpływają utrzymujące się wysokie koszty energii, szybko rosnące koszty dystrybucji i rynek mocy będą dodatkowo potęgować zainteresowanie fotowoltaiką.

Jak należy się przygotować? Bogdański wskazuje, że milion prosumentów to ok 6,5 – 7 GWp mocy zainstalowanej po niskim napięciu.

– Jest to moc większa niż moc elektrowni Bełchatów. Aby tak duża moc instalacji PV mogła bezpiecznie funkcjonować niezbędna jest kontrola ich pracy poprzez odpowiednie zdefiniowanie zabezpieczeń falowników oraz scenariuszy ich pracy w zależności od sytuacji w sieci –  tłumaczy komentuje Bogdan Szymański.

Prezes SBF Polska PV wskazuje także na istotę zwiększenia autokonsumpcji prosumentów, rozwój magazynów energii oraz rozbudowa i modernizacja sieci niskiego napięcia.

 

 

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom