Gdy budujemy dom lub kupujemy mieszkanie

Mikołaj Jarosz, ekspert Ecophon Saint-Gobain ds. akustyki wnętrz w obiektach oświatowych i sportowych, przekonuje w rozmowie z GLOBEnergia.pl, że pierwszą rzeczą, której powinniśmy się podjąć, to ocena poziom hałasu, który panuje w okolicy budynku, w którym planujemy zamieszkać. W miejscowościach powyżej 100 tys. mieszkańców powinna być do dyspozycji mapa akustyczna, z której możemy odczytać wartości wskaźników hałasu kołowego, kolejowego, lotniczego i przemysłowego – zarówno dla pory nocnej jak i średniodobowej. Drugą istotną rzeczą jest sprawdzenie orientacji pomieszczeń w wybranym budynku.

– Często bywa tak, że poziomy dźwięku przy elewacjach tego samego budynku mogą bardzo się różnić w zależności od orientacji względem dominującego w okolicy źródła dźwięku. Ta różnica może wynosić nawet kilkanaście decybeli, więc dobrze by było, aby sypialnie znalazły się od strony bardziej zacisznej. Warto też pamiętać, że mapy akustyczne pokazują wartości wskaźników określone dla wysokości 4 m ponad poziomem terenu. Może się zdarzyć, że poziom hałasu przy elewacji rozważanego budynku będzie rósł wraz z wysokością, gdyż wyższe kondygnacje nie będą osłonięte przez ekrany akustyczne czy sąsiednie budynki – tłumaczy Jarosz.

Ekspert zauważa, że trudno jest przewidzieć poziom hałasu wokół nowo powstającego budynku. Należy jednak uważać na sąsiedztwo dróg ekspresowych i autostrad oraz lotnisk. Problematyczne mogą być także obiekty handlowe, wokół których organizuje się duży ruch. Przede wszystkich na dachach tych budynków instaluje się bardzo wydaje centralne systemy wentylacyjne, które są źródłem hałasu niskoczęstotliwościowego lub infradźwiękowego. Ekspert tłumaczy, że chociaż hałas ten może wydawać się nieszkodliwy w porównaniu np. z drogowym, to trzeba pamiętać, że dźwięki o niskiej częstotliwości mają dużo większy zasięg przestrzenny i dużo większą łatwość penetracji przegród budowlanych.

Istotna jest konstrukcja budynku

Kolejną kwestią, na którą ekspert zwraca uwagę, to uważne przyjrzenie się konstrukcji samego budynku. – Sytuacja jest teoretycznie prostsza, kiedy mamy do czynienia z nowym obiektem, wszak deweloper powinien zadbać o spełnienie obowiązujących obecnie norm dotyczących dźwiękoizolacyjności przegród (PN-B-02151-3:2015-10) i hałasu wytwarzanego przez wyposażenie techniczne budynku (PN-B-02151-2:2018-01). Niestety często o tym zapomina. Należy więc poprosić o informację, czy wymagania tych norm zostały spełnione. I nie zadawalajmy się odpowiedziami typu „Tak, tak, będzie Pan/Pani zadowolony/zadowolona”. Poprośmy o konkretne informacje dotyczące ścian i stropów wydzielających mieszkanie: materiały, grubości i spodziewane wartości wskaźników R’A,1 i L’n,w z odniesieniem do wartości wymaganych przez normę. Kto wie, może czeka nas niespodzianka i deweloper buduje budynek spełniający podwyższone wymagania akustyczne określone w normie PN-B-02151-5:2017-10? – zauważa Mikołaj Jarosz.

Zadanie to może okazać się trudniejsze, kiedy kupujemy mieszkanie na rynku wtórnym. Idealnie by było wykonać pomiary akustyczne, ale są one dosyć kosztowne. Jeżeli jest taka możliwość to warto wykonać wywiad wśród potencjalnych sąsiadów.

Co ze szkołami? Sprawa nie jest prosta

Obecnie z racji panującej epidemii koronawirusa i wprowadzonej na nowo organizacji w szkołach, jest dosyć cicho w szkołach na korytarzach, ale – jak podkreśla ekspert – miejmy nadzieję, że za parę miesięcy pożegnamy się z epidemią i życie wróci do normy. Okazuje się, że tą normą w szkołach to 85 dBA w szkolnych korytarzach czy stołówkach. – O ile źródłem uciążliwego hałasu w mieszkaniach jest świat zewnętrzny (hałas wytwarzany przez sąsiadów czy dobiegający z zewnątrz budynku), to w szkołach jego wytwarzaniem zajmują się pilnie sami użytkownicy tych budynków. Od razu mówię, że nie ma co liczyć na dyscyplinowanie uczniów, bo natura tego wieku sprawia, że są bardzo ruchliwi i głośni. Powinniśmy raczej przyjrzeć się samym budynkom, bo to ich wykończenie sprawia, że dźwięk w nich wytwarzany jest silnie wzmacniany. Jeżeli dźwięk jest wzmacniany, a poziom hałasu w pomieszczeniu rośnie, to uczniowie odruchowo podnoszą głos. Usiłując przekrzyczeć hałas jeszcze go potęgują. I tak lądujemy na poziomie tych 85 dBA, a w większych szkołach nawet 90 dBA. I mówimy tu o równoważnym poziomie dźwięku (w uproszczeniu: średnim). Maksymalne poziomy często przekraczają 110 dBA – tłumaczy Jarosz.

Ekspert uważa, że radykalną poprawę może przynieść montaż w najgłośniejszych pomieszczeniach materiałów dźwiękochłonnych tj. różnego rodzaju okładzin ścian czy stropów, które zapobiegają odbiciu fal dźwiękowych. Jarosz przekonuje, że dzięki takim rozwiązaniom możemy obniżyć poziom dźwięku nawet o 10 dB bez ingerencji w zachowanie uczniów. To różnica porównywalna do tej, jaką odczujemy zamykając okno w samochodzie jadącym z prędkością 140 km/h.

Jarosz tłumaczy, że uczniowie spędzający przerwę w korytarzu szkolnym czy stołówce, raczej nie usłyszą przelatującego nad szkołą myśliwca, ale w trakcie lekcji kiedy jest trochę ciszej (65-75 dB), przy otwartych oknach hałas na zewnątrz będzie miał znaczenie. Istotne jest, aby wybrać szkołę, która jest zlokalizowana pomiędzy zabudową mieszkaniową z dala od ruchliwych arterii komunikacyjnych. Będzie to miało także oczywisty wpływ na jakość powietrza w budynku i bezpieczeństwo uczniów wokół niego.

Jeżeli wahamy się pomiędzy kilkoma szkołami, ekspert zachęca, aby sprawdzić jak głośno jest na korytarzach w czasie długiej przerwy. Zaleca się przeprowadzić taki test w czasie brzydkiej, deszczowej pogody, bo wtedy większość uczniów pozostaje w budynku. Ponieważ chodzi tu o proste porównanie, a nie dokładny pomiar, możemy użyć prostej aplikacji na smartfona. Zwykle najgłośniej będzie w największej szkole.

Mikołaj Jarosz z Ecophon zachęca także, aby zapytać kierownictwo szkoły o plany związane z ograniczaniem hałasu w szkole, może okazać się, że już trwają starania o poprawę akustyki. – Mamy w kraju szereg przykładów działań podejmowanych przez dyrekcje szkół, nauczycieli czy też przez samych rodziców, które doprowadziły do wyciszenia pojedynczych pomieszczeń jak i całych budynków szkolnych. A może budynek szkoły spełnia już wymagania normy PNB-B-02151-4:2015-06? Od 2018 roku powinna ona być obowiązkowo uwzględniona przy projektowaniu nowych budynków szkolnych (lub rozbudowie istniejących) – więc jeśli szkoła jest nowa, to jest duża szansa, że jest również cicha – tłumaczy w rozmowie z GLOBEenergia.pl ekspert Ecophon Saint-Gobain.

Redakcja: Patrycja Rapacka

Mikołaj Jarosz

Ekspert Ecophon Saint-Gobain ds. akustyki wnętrz w obiektach oświatowych i sportowych