Jeden klimatyzator na dwa pokoje. Czy otwarte drzwi wystarczą?

Jeden klimatyzator może poprawić temperaturę także w pokoju obok, ale nie zastąpi osobnej jednostki. Otwarte drzwi pomagają w przepływie chłodnego powietrza, jednak efekt zależy od układu mieszkania i nagrzania pomieszczeń. W praktyce sąsiedni pokój będzie chłodził się wolniej i mniej równomiernie.

- Klimatyzator zamontowany w salonie może schłodzić także sypialnię obok. Najlepiej działa to wtedy, gdy pomieszczenia są blisko siebie, a drzwi pozostają szeroko otwarte.
- Efekt chłodzenia w drugim pokoju będzie słabszy niż w pomieszczeniu z jednostką. Klimatyzator reaguje głównie na temperaturę tam, gdzie został zamontowany.
- Temperatura może szybko wracać po wyłączeniu urządzenia. Ściany, sufit, podłoga i meble oddają wcześniej zgromadzone ciepło z powrotem do pomieszczenia.
Jeden klimatyzator na dwa pokoje. Czy otwarte drzwi wystarczą?
Czy klimatyzator zamontowany w salonie może schłodzić również sypialnię obok? Może, ale nie w taki sposób, jak zrobiłaby to osobna jednostka w drugim pomieszczeniu. Otwarte drzwi pozwalają na przepływ powietrza, więc efekt pracy urządzenia jest zauważalny także poza pokojem, w którym klimatyzator został zamontowany. Trzeba jednak pamiętać, że taki układ ma swoje ograniczenia.
W wielu mieszkaniach klimatyzacja trafia do największego lub najmocniej nagrzewającego się pomieszczenia. Często jest to salon z dużymi przeszkleniami, szczególnie od strony południowej. To właśnie tam temperatura rośnie najszybciej, więc tam montaż jednostki ma najwięcej sensu. Jeżeli obok znajduje się sypialnia, a drzwi pozostają otwarte, chłodniejsze powietrze może stopniowo przedostawać się dalej.
Na pomiarach temperatury widać, że praca klimatyzatora w salonie wpływa również na sąsiednie pomieszczenie. Temperatura w sypialni spada po uruchomieniu urządzenia, ale dzieje się to wolniej i mniej stabilnie niż w salonie. To ważna różnica. Klimatyzator steruje swoją pracą na podstawie warunków w miejscu, w którym jest zamontowany. Jeżeli salon osiągnie zadaną temperaturę, urządzenie może ograniczyć chłodzenie, nawet gdy w sypialni nadal jest cieplej.

Otwarte drzwi pomagają, ale nie robią cudu
Otwarte drzwi tworzą korytarz dla przepływu powietrza. Chłodniejsze powietrze z salonu miesza się z cieplejszym powietrzem w sypialni, dlatego poprawa komfortu jest możliwa. Taki efekt będzie najlepszy wtedy, gdy pokoje sąsiadują bezpośrednio, drzwi są szeroko otwarte, a po drodze nie ma długiego korytarza ani zakrętów.
Znacznie gorzej będzie przy zamkniętych drzwiach, większej odległości między pomieszczeniami albo wtedy, gdy sypialnia sama mocno się nagrzewa. W takiej sytuacji jeden klimatyzator może jedynie lekko poprawić warunki, ale nie zapewni precyzyjnej kontroli temperatury.
Temperatura w sypialni sąsiadującej z salonem, w którym pracuje klimatyzator. Efekt chłodzenia jest widoczny przy otwartych drzwiach, ale pomieszczenie bez własnej jednostki reaguje wolniej i mniej stabilnie.
- Zobacz również: U dla przegród – co to mówi i jak wyglądają wartości? Złodziej ciepła czy tarcza ochronna?
Dlaczego temperatura szybko wraca?
Samo powietrze bardzo szybko się schładza, ale równie szybko może ponownie się ogrzać. Powód jest prosty: ściany, podłoga, sufit i meble magazynują dużo więcej ciepła niż powietrze. Jeżeli wcześniej zdążyły się nagrzać, po wyłączeniu klimatyzatora będą oddawać ciepło z powrotem do pomieszczenia.
Dlatego krótka praca klimatyzacji może dać szybki spadek temperatury, ale nie zawsze przełoży się na trwały komfort. Budynek potrzebuje czasu, żeby oddać zgromadzone ciepło. Właśnie dlatego pomieszczenie bez własnej jednostki może szybciej wracać do wyższej temperatury.
A ogrzewanie?
Przy ogrzewaniu działa podobna zasada. Ciepłe powietrze z klimatyzatora może dotrzeć do pokoju obok, jeśli ma swobodną drogę przepływu. Najlepiej sprawdza się to przy pomieszczeniach położonych bezpośrednio obok siebie i przy niewielkich stratach ciepła.
Jednym klimatyzatorem da się więc poprawić warunki w sąsiednim pokoju. Do lekkiego schłodzenia lub dogrzania może to wystarczyć. Jeżeli jednak zależy nam na stabilnej temperaturze, zwłaszcza w sypialni nocą, lepszym rozwiązaniem będzie osobna jednostka albo bardzo dobrze zaplanowany przepływ powietrza między pomieszczeniami.
Źródło: GLOBENERGIA.











