“Jednostronne wyjście z systemu ETS jest praktycznie niemożliwe” – padła jasna deklaracja

Odejście Polski z systemu ETS? Minister klimatu rozwiewa wątpliwości i stawia sprawę jasno: taki scenariusz jest dziś praktycznie niemożliwy. Aktualnie toczy się gra o kolejne przesunięcie wejścia w życie systemu ETS2, a więc o portfele milionów osób. Dlaczego tak właściwie nie możemy wyjść z ETS i jaki jest plan na system handlu emisjami?

- Polska nie rozważa wyjścia z systemu ETS, wskazując na jego ścisłe powiązanie ze wspólnym rynkiem energii w UE. Dyskusja koncentruje się dziś nie na odejściu, lecz na zmianie zasad jego funkcjonowania.
- Rząd postuluje opóźnienie i większą elastyczność we wdrażaniu ETS2, nawet do formy dobrowolności do 2030 roku. Ma to ograniczyć ryzyko społecznych kosztów transformacji w obszarze transportu i ogrzewania.
- Polska chce zwiększenia bezpłatnych uprawnień dla przemysłu i wsparcia dla ciepłownictwa w procesie dekarbonizacji. Jednocześnie podkreśla znaczenie Funduszu Modernizacyjnego, finansowanego z ETS, jako kluczowego źródła inwestycji.
Dzisiaj (19 marca) odbyła się konferencja prasowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska z udziałem Pauliny Hennig-Kloski oraz prezes NFOŚiGW Doroty Zawadzkiej-Stępniak. Choć większość spotkania dotyczyła nowych programów dotacyjnych i miliardów złotych z Funduszu Modernizacyjnego, to początek konferencji dotyczył systemu ETS. Nie każdy to wie, ale to jest właśnie źródło pieniędzy we wspomnianym funduszu. I to właśnie ten wątek wybrzmiał najmocniej na początku konferencji.
ETS zostaje. Dyskusja toczy się o jego kształt
Zacznijmy od tego, że Paulina Hennig-Kloska nie pozostawiła złudzeń – Polska nie rozważa wyjścia z systemu ETS. Jak podkreśliła, byłoby to praktycznie niemożliwe ze względu na wspólny rynek energii w Unii Europejskiej. Część opozycyjnych środowisk politycznych wyjście z systemu ETS uczyniło swoim sztandarowym hasłem. Aktualny rząd ma na ten temat zupełnie inne zdanie.
“Jednostronne wyjście z systemu ETS jest praktycznie niemożliwe. To jest system osadzony na jednolitym rynku energii. Ciężko mi wyobrazić sobie różne zasady obowiązujące w różnych krajach” – argumentuje Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.
ETS2 opóźniony, ale to wciąż za mało
Jednym z kluczowych tematów była przyszłość ETS2, czyli rozszerzenia systemu na budynki i transport. Szefowa resortu klimatu i środowiska podkreśla, że przesunięcie jego wejścia z 2027 na 2028 rok to krok w dobrą stronę – ale zdecydowanie niewystarczający.
Polska chce iść dalej. Postulat jest jasny: system powinien być dobrowolny przynajmniej do 2030 roku. Innymi słowy – państwa członkowskie same decydowałyby, czy chcą go wdrażać. Nawet na poziomie rządowym nie ma przekonania, że obecny harmonogram jest możliwy do utrzymania bez poważnych konsekwencji społecznych. A co po 2030 roku? ETS2 stałby się obowiązkowy, ale te dodatkowe dwa lata pomogłyby Polsce w transformacji ogrzewnictwa i transportu, aby ta zmiana nie była tak dotkliwa.
Więcej darmowych uprawnień dla przemysłu
Drugim filarem propozycji zmian, o których mówiła Paulina Hennig-Kloska, jest zwiększenie liczby bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu. Polska chce nie tylko ich utrzymania, ale także rozszerzenia. Chodzi o to, by europejskie firmy mogły konkurować z tańszym importem spoza UE, który nie podlega takim samym regulacjom. W tym kontekście pojawia się też wątek CBAM – czyli mechanizmu opłat na granicach – który wciąż budzi wiele wątpliwości. Bez ochrony przemysłu transformacja może oznaczać nie tylko wyższe ceny, ale też utratę konkurencyjności.
- Zobacz również: ETS2 – co to jest, kiedy wejdzie w życie i jak wpłynie na ogrzewanie oraz transport?
Ciepłownictwo z preferencyjnym traktowaniem
Szczególne miejsce w tej układance zajmuje sektor ciepłowniczy. Na konferencji padło, że Polska wynegocjowała już możliwość uzyskania 30% bezpłatnych uprawnień dla podmiotów ciepłowniczych, które rozpoczną proces dekarbonizacji. To rozwiązanie ma zachęcić przedsiębiorstwa do inwestycji, jednocześnie łagodząc presję kosztową. Jak podkreślano podczas konferencji, transformacja ciepłownictwa to jeden z priorytetów – bo dotyczy milionów gospodarstw domowych.
Problem spekulacji i kontrola rynku
Kolejnym wątkiem poruszonym na konferencji była kwestia spekulacji na rynku uprawnień. Ministerstwo chce przyjrzeć się temu, kto może kupować i sprzedawać certyfikaty oraz w jakim zakresie rynek jest podatny na nadużycia. To temat, który wraca regularnie w debacie o ETS. Wysokie ceny uprawnień często tłumaczone są nie tylko polityką klimatyczną, ale również mechanizmami rynkowymi, które nie zawsze działają w sposób przejrzysty.
Fundusz Modernizacyjny jako druga strona ETS
Na tle tej dyskusji pojawia się drugi, mniej emocjonalny, ale równie ważny element – pieniądze z ETS. To właśnie z tego systemu finansowany jest Fundusz Modernizacyjny, który w Polsce osiągnął już wartość ponad 53,5 mld zł. Rząd chce nie tylko jego kontynuacji, ale także zwiększenia puli środków. W praktyce oznacza to, że im więcej wpływów z systemu ETS, tym więcej pieniędzy na inwestycje w energetykę, budynki czy przemysł. Więcej o nowych inicjatywach dotacyjnych przeczytasz w artykule: Miliardy złotych na OZE i magazyny energii! Rząd zapowiedział kilka nowych programów
Opracowano na podstawie konferencji prasowej MKiŚ i NFOŚiGW.










