Jest poparcie dla rezygnacji z importu paliw z Rosji – nawet pomimo wyższych rachunków!

Konsekwencje wojny Rosji z Ukrainą ponosi również Polska. Wynikiem konfliktu za naszą wschodnią granicą jest m.in. wzrost cen surowców energetycznych. Wyższe ceny tych surowców znajdują odzwierciedlenie w cenach energii i ciepła. Koszty te przekładają się również na wzrost cen produktów. Tego obrotu sprawy spodziewano się od początku wojny. Jednocześnie zastanawiano się się nad tym, czy Polacy wykażą się cierpliwością i wyrozumiałością dla konsekwencji konfliktu. Wreszcie poznaliśmy odpowiedź! Czy Polacy są gotowi na wyższe rachunki za energię w imię uniezależnienia się od importu paliw kopalnych z Rosji?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Postawy ekologiczne Polek i Polaków

Tegoroczna edycja badania Blue Media pt. “Postawy ekologiczne Polek i Polaków” , została zrealizowana w kontekście wojny w Ukrainie i jej związków z czekającą nas transformacją energetyczną. Zgodnie z przytoczonym badaniem, aż 2/3 Polaków popiera rezygnację z importu węgla, ropy i gazu z Rosji. Warto zwrócić uwagę na to, że Polacy popierają to działanie nawet gdyby miało to oznaczać wzrost cen paliw i wyższe rachunki.

Co jeszcze wynika z badania “Postawy ekologiczne Polek i Polaków”:

  • Tylko co dziesiąta osoba nie chce odejścia od paliw kopalnych z Rosji. Z kolei popierających “zdecydowanie” ten pomysł, pomimo wzrostu cen, jest aż 37 proc. Polaków.
  • 70 proc. badanych uważa, że wobec agresji Rosji na Ukrainę konieczna jest rewizja polityki energetycznej Polski, a państwo powinno wspierać transformację w tym obszarze.
  • 42 proc. respondentów w zaistniałej sytuacji rozważa docieplenie domu, co trzeci zainstalowanie fotowoltaiki, co czwarty zakup pompy ciepła.

Wojna zachęci świat do przejścia na OZE

Wojna otworzyła nam oczy na to jak zależność od surowców z państw autorytarnych sprzyja prowadzeniu przez nich agresywnej polityki. Na ten aspekt już piątego dnia wojny zwrócił uwagę sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

“Wojna w Ukrainie powinna zachęcić świat do przyspieszenia przejścia na energetykę odnawialną” - komentował sekretarz generalny ONZ. 

Zdolność wykorzystania surowców energetycznych do destabilizacji krajów Rosja wykorzystywała już przed wojną. Tuż przed wojną, post-pandemiczne zawirowania w gospodarce wywindowały w górę ceny gazu. Tę sytuację wykorzystali rosyjscy dostawcy gazu, którzy ograniczyli jego eksport do Europy. To z kolei spowodowało kryzys na rynkach energii, który osiągnął niespotykaną dotąd skalę.

Polska rezygnuje z surowców z Rosji

Po ataku Rosji na Ukrainę Unia Europejska wykazała się solidarnością i jednością. Państwa wspólnoty UE konsekwentnie zaczęły uchwalać kolejne pakiety sankcji na rosyjskie produkty. Unia Europejska odpowiedziała także na agresję Rosji publikując strategię uniezależnienia Europy od rosyjskich paliw kopanych (REPowerEU).

Działania w zakresie ograniczenia importu węgla i gazu z Rosji podjęła również Polska. 14 kwietnia 2022 r. prezydent RP podpisał ustawę, która nałożyła embargo na import węgla z Rosji. Z kolei 27 kwietnia 2022 r. Gazprom zawiesił dostaw gazu ziemnego do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. Oficjalnym powodem wstrzymania dostaw gazu przez Gazprom była odmowa zapłaty za gaz z kontraktu jamalskiego w rublach.

Opinia Polaków

Według badania Blue Media aż 69 proc. osób zgadza się ze stwierdzeniem, że atak Rosji na Ukrainę wiąże się z koniecznością zmiany dotychczasowych założeń na temat polityki energetycznej Polski, a odejście od paliw kopalnych to nie alternatywa a konieczność. Dodatkowo, aż 70 proc. badanych uważa, że musimy dążyć nie tylko do zmiany dostawcy węgla i gazu, ale też do zmniejszenia ich użycia. Większość respondentów (54 proc.) oceniło również, że pochodzenie paliwa, którego używają do ogrzewania domu, ma dla nich znaczenie.

Źródło: “Postawy ekologiczne Polek i Polaków”, Blue Media.

Co szczególnie warte podkreślenia, Polacy popierają rezygnację z importu węgla, ropy i gazu z Rosji, nawet gdyby miało to oznaczać wzrost cen paliw i wyższe rachunki. Polacy liczą się z konsekwencjami rezygnacji z importu z Rosji, a tylko 10 proc. obywateli jest przeciwnych.

Źródło: “Postawy ekologiczne Polek i Polaków”, Blue Media.

“Kraj pochodzenia produktu przez długi czas kojarzył się głównie z zabiegiem marketingowym typu “szwajcarski zegarek” czy “belgijska czekolada”. Wydarzenia ostatnich lat i miesięcy sprawiają, że zaczynamy się na poważnie interesować, skąd sprowadzamy produkty, z których korzystamy. Kto na tym zarabia? Jakie są realne koszty ich sprowadzania?” - zauważa Łukasz Zaworski, Blue Media.

Jak dodaje Łukasz Zaworski, kontekst wojenny splata się z kontekstem ekologicznym. O tym ile na eksporcie surowców energetycznych zarobiła Rosja pisaliśmy TUTAJ. 

Blue Media zaznacza również, że wojna nie zniechęca nas do ekologii. Według badania “Postawy ekologiczne Polek i Polaków”, nad inwestycją w fotowoltaikę zastanawia się dziś co trzeci uczestnik badania. Ponadto większość respondentów (63 proc.) w reakcji na wojnę u sąsiadów zdecydowała się na ograniczenie konsumpcji. 

“Za taką decyzją niekoniecznie musi stać troska o planetę, ale jej efekty są wciąż proekologiczne.” - czytamy w komunikacie Blue Media.

Źródło: “Postawy ekologiczne Polek i Polaków”, Blue Media.

Polacy chcą zielonej energetyki

89 proc. respondentów uważa, że polska energetyka powinna być oparta na odnawialnych źródłach energii. Blue Media zauważa wzrost o 3 punkty proc. w porównaniu badaniem sprzed pandemii. 31 proc. respondentów uważa, że filarem polskiej energetyki powinna być energetyka jądrowa. Tylko 8 proc. Polaków uważa, że polska energetyka powinna nadal opierać się na węglu.

Źródło: “Postawy ekologiczne Polek i Polaków”, Blue Media.

Zobacz również