Jest zgoda na budowę 21-hektarowej stacji dla elektrowni jądrowej

Pierwsza polska elektrownia jądrowa potrzebuje nie tylko reaktorów, lecz także energetycznego zaplecza, które pozwoli wprowadzić prąd do krajowego systemu. Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymały decyzję środowiskową dla nowej stacji elektroenergetycznej w gminie Choczewo. To właśnie przez ten obiekt energia z atomu ma popłynąć w głąb kraju.

- PSE otrzymały decyzję środowiskową dla nowej stacji elektroenergetycznej w gminie Choczewo, która ma odebrać energię z planowanej elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino i wprowadzić ją do krajowego systemu.
- Stacja powstanie w pobliżu miejscowości Biebrowo, zajmie około 21 hektarów, a jej budowa ma ruszyć w 2030 roku. Energia trafi do niej liniami blokowymi, a dalej zostanie przesłana trzema napowietrznymi liniami 400 kV.
- Choczewo staje się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Polski, bo w regionie rozwijana będzie zarówno infrastruktura dla pierwszej elektrowni jądrowej, jak i dla morskich farm wiatrowych.
Decyzja środowiskowa dla stacji PSE w Choczewie
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku wydał decyzję środowiskową dla stacji elektroenergetycznej PSE, która będzie obsługiwać planowaną elektrownię jądrową w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Dokument określa warunki realizacji inwestycji tak, aby ograniczyć jej wpływ na środowisko i najbliższe otoczenie.
Uzyskanie decyzji środowiskowej to ważny etap formalny. Nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy, ale otwiera drogę do kolejnych prac projektowych i administracyjnych. Sama budowa stacji ma ruszyć w 2030 roku.
21 hektarów infrastruktury dla pierwszej elektrowni jądrowej
Nowa stacja elektroenergetyczna powstanie w gminie Choczewo, w pobliżu miejscowości Biebrowo. Zajmie około 21 hektarów. Lokalizacja nie jest przypadkowa, ponieważ obiekt musi znajdować się możliwie blisko planowanej elektrowni jądrowej.

Koncepcja planowanej trasy. Źródło: PSE
Do stacji energia ma trafiać tzw. liniami blokowymi. Za ich budowę odpowiadać będą Polskie Elektrownie Jądrowe. Następnie moc zostanie rozprowadzona w głąb kraju trzema napowietrznymi liniami 400 kV, które zrealizują Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
To właśnie ten fragment inwestycji pokazuje, że budowa elektrowni jądrowej nie kończy się na samych reaktorach. Równie ważna jest infrastruktura przesyłowa. Bez niej nawet największe źródło energii nie będzie mogło realnie zasilić systemu.
Atom i offshore zmieniają energetyczną mapę Pomorza
Planowana stacja będzie już drugą dużą inwestycją PSE w Choczewie. Pierwsza stacja w tej gminie ma służyć do wprowadzenia do systemu energii z morskich farm wiatrowych.
To oznacza, że Choczewo staje się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Polski. W jednym regionie mają spotkać się dwa kluczowe filary przyszłego miksu energetycznego: morska energetyka wiatrowa i energetyka jądrowa. Oba źródła wymagają silnej, dobrze zaplanowanej sieci przesyłowej.
Kiedy ruszy pierwsza polska elektrownia jądrowa?
Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo. Inwestorem są Polskie Elektrownie Jądrowe, a wykonawcą konsorcjum Westinghouse i Bechtel.
Zgodnie z harmonogramem pierwszy reaktor ma zostać uruchomiony w 2036 roku, a kolejne w latach 2037 i 2038. To oznacza, że infrastruktura sieciowa musi powstawać z odpowiednim wyprzedzeniem. Stacje i linie najwyższych napięć są bowiem kręgosłupem całego systemu, który ma odebrać energię z nowych dużych źródeł.
Źródło: PSE
Polecane
Wzrost cen pelletu: Ministerstwo Energii zaczęło monitorowanie rynku

Rekordowy czerwiec: fotowoltaika była ograniczana przez ponad jedną trzecią miesiąca








