Zakaz palenia węglem lub drewnem, który obowiązuje od 1. września, jest sumiennie przestrzegany. Strażnicy miejscy dokonują kontroli, mogą wydać pouczenie, mandat karny albo nawet skierować do sądu. Mieszkańcy Krakowa, którym do tej pory nie udało się wymienić paleniska i wciąż posiadają kocioł opalany węglem lub drewnem,, dostali od miasta jeszcze jedną szansę na jego wymianę. Są jednak warunki – musieli się wcześniej już o to starać.

Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, które postanowiło wprowadzić całkowity zakaz palenia węglem lub drewnem. Zakaz obowiązuje od 1 września. Od 1995 r. w Krakowie zlikwidowano ponad 45 tys. palenisk węglowych. Ponad połowa z tego, to wymiana źródeł ciepła realizowana w latach 2012–2019. W tym czasie zlikwidowano 25 tys. palenisk węglowych. Po 1 września wciąż zostało jednak ok. 4 tys. źródeł ciepła, które powinny zostać wymienione, w 2 500 budynkach.

Kto może ponownie ubiegać się o dotację?

O jeszcze jedną szansę i tym samym pomoc, będą mogli starać się ci, którzy do końca czerwca 2019 roku złożyli wnioski o dotację, ale ich dokumenty nie zostały uwzględnione. Powodem braku uwzględnienia mogły być na przykład błędy lub braki formalne.

Urząd miasta postanowił dać takim mieszkańcom Krakowa jeszcze jedną szansę, wesprzeć te osoby i umożliwić im skorzystanie z 60-procentowej dopłaty do wymiany pieca.

Jak wyjaśnił Paweł Ścigalski – pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw jakości powietrza – to okazja dla tych, którzy z różnych powodów chcieli, ale nie mogli skorzystać z miejskiej dopłaty.

Oznacza to, że wnioski osób które wcześniej nie wykazały chęci do zmian – zostaną z góry odrzucone. Przypomnijmy, że barierami w wymianie źródła ciepła nie były w głównej mierze złe warunki socjalne czy też finansowe, ale bardzo często brak zainteresowania.

Co zrobić by skorzystać ze wsparcia?

Aby skorzystać ze wsparcia ze strony miasta Kraków, po nowym roku mieszkańcy będą musieli poprawić lub uzupełnić brakujące dokumenty potrzebne do złożenia wniosku i rozliczyć dotację do 10 października 2020 roku.

Obowiązek podłączenia do sieci ciepłowniczej

Już niedługo, nowe przepisy nałożą obowiązek podłączenia nowych domów do sieci ciepłowniczej. Obowiązek przyłączenia do sieci ciepłowniczej nie będzie dotyczył budynków, w których planowane jest dostarczanie ciepła z indywidualnego źródła ciepła w obiekcie, które charakteryzuje się współczynnikiem nakładu nieodnawialnej energii pierwotnej nie wyższym niż 0,8 lub pompy ciepła lub ogrzewania elektrycznego. W praktyce oznacza to zakaz używania kotłów gazowych w nowych budynkach. Co jest zatem najlepszym rozwiązaniem w sytuacji, gdy nie ma możliwości podłączenia do sieci? Pompa ciepła.

Co na to Kraków?

Są budynki, w których pojawia się problem ogrzewania z sieci, ze względu na brak jej doprowadzenia. Zazwyczaj są to miejsca na peryferiach i wokół miasta. Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej chce wykorzystać tam pompy ciepła, a testy tego rozwiązania już trwają.

Krakowski MPEC-u chce do ogrzewania budynków na peryferiach miasta, tam gdzie prowadzenie sieci jest nieopłacalne – wykorzystać pompy ciepła. Prezes Miejskiej Sieci Ciepłowniczej zapowiedział, że w każdym budynku z którego właścicielami MPEC się porozumie, zostanie zainstalowane urządzenie, potem będzie dostarczane ciepło i przeprowadzona obsługa na takich zasadach jak w przypadku sieci. We współpracy z naukowcami z AGH, trwają prace nad nowymi rozwiązaniami w domu kultury, w szkole, ośrodku zdrowia i jednym budynku mieszkalnym.

Na razie efekty są zadowalające, a MPEC ma spore doświadczenie w pozyskiwaniu zewnętrznych środków na inwestycje. Zielony Kraków!

Źródła: radiokrakow.pl, portal samorządowy

Redakcja GLOBEnergia