Już ponad tysiąc wniosków na magazyny energii, fotowoltaikę i biogazownie – znamy szczegóły naboru

Opublikowano wyniki ostatniego naboru na inwestycje związane z OZE i termomodernizacją gospodarstw rolniczych. Od razu w oczy rzuca się wzrost wniosków w obszarze A - czyli na budowę biogazowni rolniczych. Tym razem złożono ich 10 razy więcej i to mimo bardzo krótkiego okna naboru.

- Program pozwalał uzyskać nawet 1,7 mln zł bezzwrotnej pomocy na inwestycje OZE i termomodernizację gospodarstw rolnych.
- W ostatnim naborze liczba wniosków na budowę biogazowni w obszarze A wzrosła z 7 do 67, co oznacza dziesięciokrotny wzrost zainteresowania.
- W obszarze C finansowano termomodernizację budynków z wymogiem co najmniej 30% redukcji zużycia energii.
- Obszar B obejmował mikroinstalacje PV z obowiązkowym magazynem energii, pompy ciepła, instalacje solarne i systemy zarządzania energią.
Ponad milionowa dotacja
To była kolejna okazja dla rolników by podnieść efektywność energetyczną swoich gospodarstw. Od 21 października do 19 listopada można było ubiegać się o bezzwrotną pomoc sięgającą nawet 1,7 mln zł – na inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii oraz termomodernizacją. Program obejmował trzy obszary: budowę nowych biogazowni rolniczych, zakup mikroinstalacji PV z magazynami energii oraz termomodernizację zabudowań gospodarskich.
- Szczegóły minionego naboru: Nowe wsparcie dla rolników: nawet 1,7 mln zł na termomodernizacje i OZE
Co można było sfinansować?
Pierwszy z obszarów, Obszar A, dotyczył budowy nowych biogazowni rolniczych. To inwestycje, które nie tylko zagospodarowują odpady z gospodarstwa, lecz także zapewniają własne, stabilne źródło energii – elektrycznej lub cieplnej. Biogazownie w programie mogły osiągnąć moc do 50 kW na każdy punkt poboru energii i musiały zasilać wyłącznie gospodarstwo, co idealnie wpisuje się w trend samowystarczalności energetycznej. Maksymalne wsparcie w tym obszarze to aż 1,5 mln zł.
Obszar B koncentrował się na mikroinstalacjach produkujących energię ze słońca. Jednym z najważniejszych wymogów było wyposażenie instalacji PV w magazyn energii, i to o pojemności co najmniej połowy mocy PV. Ten warunek miał zachęcać do budowania instalacji bardziej odpornych na zmienne profile zużycia i ograniczać oddawanie energii do sieci. W pakiecie można było także sfinansować pompy ciepła, instalacje solarne do przygotowania ciepłej wody oraz systemy zarządzania energią. Limit wsparcia wynosił 200 tys. zł.
Trzecia część programu, Obszar C, obejmowała inwestycje w efektywność energetyczną budynków. Wymagano, aby modernizacja przyniosła co najmniej 30% ograniczenie zużycia energii, a projekty mogły obejmować ocieplenia, wymianę stolarki, instalacje LED, kotły na biomasę czy systemy odzyskiwania ciepła. Również tutaj limit pomocy sięgał 200 tys. zł.
Nabór zakończony – ponad tysiąc wniosków
W momencie zamknięcia naboru do ARiMR wpłynęło 1586 wniosków. Dominował oczywiście obszar B, czyli fotowoltaika i magazyny energii – aż 1048 gospodarstw zdecydowało się na tę formę inwestycji, co nie jest zaskoczeniem w kraju, w którym energia elektryczna stanowi jeden z głównych kosztów rolnictwa.
Jednak największym zaskoczeniem tej edycji był gwałtowny wzrost zainteresowania biogazowniami rolniczymi. Podczas gdy rok wcześniej takich wniosków pojawiło się zaledwie siedem, tym razem było ich aż sześćdziesiąt siedem. To prawie dziesięciokrotny wzrost. Trudno o bardziej czytelny sygnał, że polscy rolnicy zaczynają postrzegać biogazownie jako realną odpowiedź na rosnące koszty energii, a także sposób na lepsze wykorzystanie substratów powstających w gospodarstwie.
Obszar C, czyli termomodernizacja, przyniósł 471 wniosków, co utrzymuje stabilny poziom zainteresowania działaniami obniżającymi koszty ogrzewania i eksploatacji budynków.
Wnioski?
W komentarzach po zakończonym naborze pojawił się jeden dominujący zarzut. Okno naboru było zbyt krótkie. Miesiąc na przygotowanie wniosków – od 21 października do 19 listopada – to niewiele, szczególnie dla gospodarstw prowadzących intensywne prace jesienne. Wielu rolników zwracało uwagę, że w przypadku bardziej złożonych inwestycji, takich jak biogazownie czy działania wymagające pozwoleń budowlanych, czas ten był zwyczajnie niewystarczający. W praktyce oznacza to jedno: gdyby okno naboru było dłuższe, wniosków mogłoby być jeszcze więcej. Zwłaszcza w obszarze A, gdzie dokumentacja jest rozbudowana i często wymaga współpracy z projektantami czy rzeczoznawcami i miesiąc to po prostu za mało.
Źródło: gov.pl









