4/2023 2/2023
Anna Będkowska Redaktor prowadzący GLOBEnergia

Polska jest dziewiątą spośród największych europejskich gospodarek. Jest więc w pierwszej dziesiątce największych gospodarek naszego kontynentu. Stabilna i przewidywalna do niedawna Europa jest jednak zupełnie inna niż jeszcze parę lat temu. Zmęczona pandemią, zdezorientowana wojną Rosji z Ukrainą, pogrążona jeszcze w kryzysie energetycznym i szukająca drogi wyjścia, a może wręcz ucieczki od energetyki i gospodarki opartej na surowcach kopalnych.

Według europejskiej prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej wzrost w Unii Europejskiej w tym roku ma wynieść 0,8%, podczas gdy w 2024 r. ma osiągnąć 1,6%. Inflacja, która w UE wynosiła średnio około 9,2%, znacznie spadnie do 6,4% w 2023 r., a następnie do 2,8% w 2024 r. Czy to oznacza koniec kłopotów? Oczywiście, że nie.

PKB naszego kraju w 2022 roku to 716 mld dolarów. Byliśmy i nadal jesteśmy krajem jednym z najbardziej dotkniętych wojną rosyjsko-ukraińską. Ceny energii zdestabilizowały nas gospodarczo i politycznie. Ale to nie wszystko. Agencja Anadolu podała, że od początku do Polski przybyło ponad 9 milionów uchodźców wojny, choć oczywiście duży odsetek z tej liczby traktował nasz kraj tylko jako drogę do krajów zachodnich. Mieliśmy jedną z najwyższych stóp inflacji wśród krajów UE, która wyniosła 13,2% w 2022 r. W tym roku szacuje się, że utrzyma się ona na poziomie 11,7% w 2023 r., zanim spadnie do 4,4% w 2024 r. W ciągu kilkunastu miesięcy odcięliśmy się od rosyjskich surowców energetycznych. Można powiedzieć dopiero… nareszcie… tyle złego musiało się wydarzyć, by nastąpił przełom i by zaczęto podejmować odważne decyzje. 

Mimo tych zawirowań, nie tylko w rankingu największych gospodarek jesteśmy wysoko. Największy producent energii elektrycznej w naszym kraju ma najniższy udział w rynku w stosunku do największych producentów energii w innych krajach. Udział rynkowy największego producenta energii elektrycznej na rynku energii elektrycznej był zróżnicowany w poszczególnych krajach UE. Przykładowo, jak podaje EUROSTAT najwyższy udział odnotowano na Cyprze (88%), następnie we Francji (79%), Chorwacji (76%) i Estonii (64%). U nas, podobnie jak we Włoszech, czy na Litwie największy producent energii elektrycznej posiada 17% udział w rynku. To oznacza, że mamy bardzo mocno zdywersyfikowany rynek energii pod względem producentów, niestety jeszcze nie pod względem surowców. 

Ja jednak mocno wierzę w to, że już za kilka lat, również podział rynku pod względem surowców do wytwarzania energii będzie całkiem inny. Po pierwsze dojdzie do miksu energetycznego: energetyka jądrowa, turbiny wiatrowe na morzu, a sądząc po tym, co mieliśmy okazję oglądać w strefie MIASTOZE redakcji GLOBENERGIA na targach w Kielcach na znaczeniu będą przybierały również mikroinstalacje prosumenckie jak i instalacje komercyjne. Polskie domy i przedsiębiorstwa będą coraz bardziej niezależne energetycznie. Na wiosenne, coroczne spotkanie targowe, które odbyło się 8 i 9 marca przyjechały największe światowe marki, by zaprezentować w naszym kraju swoje topowe produkty. Widać, jak ważny jest dla nich nasz rynek. Z mojego punktu widzenia, po 10 latach obserwowania tych targowych spotkań zauważyłam jeszcze coś innego. Tłum zwiedzających, który przerósł nasze oczekiwania. Między stoiskami spacerowały całe ekipy z firm wykonawczych, szukając nowych partnerów i produktów, które spełnią rosnące wymagania klientów. Klienci szukali inspiracji na zasilanie swoich domów i firm w tanią, dostępną i niezależną energię. Słuchali z zapartym tchem o nowych rozwiązaniach, możliwościach, technologiach. Podczas konferencji, projektanci chłonęli wiedzę, pytali, inspirowali się nowymi trendami, by planować i przygotowywać się do realizacji coraz bardziej wymagających projektów. 

To były bardzo dobre dwa dni. Dające nadzieję, że te poważnie brzmiące wskaźniki o wzroście gospodarczym, spadku inflacji, PKB przełożą się na spokojne, stabilne, przewidywalne podłoże do rozwoju sektora nowoczesnej, bezemisyjnej energetyki w naszym kraju. 

Dla nas, to wszystko jest inspiracją do tworzenia dla Was jeszcze ciekawszych treści, a więc… przyjemnej lektury!