Klasy energetyczne budynków – pompa ciepła vs. kocioł elektryczny

Już w 2026 roku pojawią się w Polsce klasy energetyczne budynków. To duża zmiana, jeśli chodzi o podejście do budynków, ale jak to bywa ze zmianami, które dotykają bardzo wrażliwej kwestii – przynoszą także niemałe kontrowersje. Tym razem postaramy się pokazać, w których klasach będą budynki w zależności od rodzaju ogrzewania elektrycznego. Czy pomiędzy pompą ciepła powietrzną a gruntową będą duże rozbieżności? Jak słabo wypadnie kocioł elektryczny?

- Porównujemy efektywność pomp ciepła z kotłem elektrycznym. Przewaga jest miażdżąca.
- Dzięki rozwojowi OZE w Polsce energia elektryczna jest coraz bardziej ekologiczna.
- Dla budynków z pompami ciepła najwyższe klasy energetyczne, a dla kotłów elektrycznych najniższe? Jaka jest różnica?
Ogrzewanie elektryczne jest powszechnie uważane za nieefektywne energetycznie. Wyjątek stanowią rzecz jasna pompy ciepła, które wykorzystują energię elektryczną do pozyskania ciepła z dolnego źródła, którym standardowo może być powietrze, grunt lub woda. Kocioł elektryczny i inne sposoby ogrzewania prądem, jak np. promienniki podczerwieni czy maty grzejne przekształcają bezpośrednio energię elektryczną w ciepło. Sprawność jednego i drugiego procesu naturalnie się różni.
Standardowo kocioł elektryczny ma sprawność około 96%. Oznacza to, że z każdej 1 kWh energii elektrycznej doprowadzonej do urządzenia, otrzymujemy 960 Wh ciepła. Przykładowo pompa ciepła o współczynniku efektywności SCOP równym 4 wygeneruje 4 kWh ciepła, czyli ponad czterokrotnie więcej. Im mniej energii, która pochodzi ze źródeł kopalnych, tym ogrzewając dom powodujemy mniejszy wpływ na środowisko i stan powietrza.
Mój Prąd i Czyste Powietrze
Polski miks energetyczny w 2023 roku w 27% składał się z odnawialnych źródeł energii. Polski sektor OZE jednak rozwija się całkiem dynamicznie – jeszcze na koniec grudnia 2023 roku mieliśmy zainstalowane 17 GW w fotowoltaice, a już teraz polska energetyka może się pochwalić 18 GW. Trend mimo wszystko nieco wyhamował, ponieważ przyrost między 2022 a 2023 rokiem wyniósł prawie 5 GW, co w tym roku wydaje się już niemożliwe do wykonania. Z jednej strony rynek się nasycił, a z drugiej dopiero 2 września ruszy program Mój Prąd 6.0, o czym szerzej pisaliśmy tutaj. Dzięki niemu powinniśmy zaobserwować kolejne wzrosty w mocy zainstalowanej. Po co jednak o tym wspominamy?
Warto zarysować, że technologie ogrzewania elektrycznego cały czas stają się bardziej ekologiczne poprzez wzrost udziału OZE w polskim miksie energetycznym. Niemniej jednak efektywność energetyczna kotłów elektrycznych jest wątpliwa, jeśli mamy do dyspozycji inną technologię, którą są pompy ciepła. W programie Czyste Powietrze można uzyskać dofinansowanie na obie technologie, które dodatkowo znajdują się na liście ZUM. Jedną z różnic jest to, że od 14 czerwca w przypadku pompy ciepła wybór urządzenia z listy jest obowiązkowy. Drugą jest fakt, że pompy ciepła mają klasy efektywności od A+ do A+++, a kotły elektryczne mają co najwyżej klasę D.
Pompa ciepła i kocioł elektryczny – porównanie
A jak się to ma do klasy charakterystyki energetycznej budynku? Przypomnijmy, że system klas ma wejść w życie w 2026 roku, a odpowiada za niego resort rozwoju i technologii. Do końca bieżącego roku z kolei mamy poznać kształt nowego rozporządzenia, nad którym pracuje rząd. Aby porównać technologie powietrznych i gruntowych pomp ciepła oraz kotła elektrycznego, przyjęliśmy następujące założenia.
- gruntowa pompa ciepła – SCOP = 4;
- powietrzna pompa ciepła – SCOP = 3,5;
- kocioł elektryczny – η = 96%.
Kluczowy do obliczenia wskaźnika EP jest współczynnik nakładu nieodnawialnej energii pierwotnej wi. Jeszcze w kwietniu 2023 roku dla energii elektrycznej wynosił on 3. Określa on, ile energii ze źródeł nieodnawialnych jest potrzebne, aby uzyskać jednostkę energii użytkowej – czy to w postaci energii elektrycznej, czy energii chemicznej zawartej w paliwie. Aktualnie współczynnik dla prądu wynosi 2,5. Wiąże się to oczywiście z rozwojem OZE i coraz mniejszym udziałem węgla w polskim miksie energetycznym. Aby uzyskać wskaźnik EP mnoży się wi ze wskaźnikiem zapotrzebowania na energię końcową.
Zakładamy w analizie budynek o zapotrzebowaniu na energię użytkową (EU) na poziomie 100 kWh/(m2·rok) na potrzeby centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. W tego typu obliczeniach nie jest potrzebna powierzchnia budynku, ponieważ same klasy energetyczne bazują na wskaźnikach zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną. Wyniki prezentują się następująco:
- gruntowa pompa ciepła – EP = 62,5 kWh/(m2·rok);
- powietrzna pompa ciepła – EP = 71 kWh/(m2·rok);
- kocioł elektryczny – EP = 252,5 kWh/(m2·rok).

Klasy energetyczne dla elektrycznych źródeł ciepła
Ogrzewanie elektryczne bez wykorzystania odnawialnych źródeł energii będzie znajdować się w tych najniższych klasach. Z kolei dla efektywnych energetycznie pomp ciepła miejscem docelowym będą najwyższe klasy energetyczne. W tym przypadku są to odpowiednio klasy A, B dla pomp ciepła, a G dla kotła elektrycznego. Wzięliśmy przykładowy budynek w standardzie typowym dla budownictwa sprzed dziesięciu-kilkunastu lat. Im lepsze ocieplenie i okna, tym wyższy standard, ale nie ma co ukrywać – decydujące jest źródło ciepła. Pamiętajmy też, że ogrzewanie pompą ciepła jest dużo tańsze, niż kotłem elektrycznym. Kocioł elektryczny jest jednak niezwykle tani w porównaniu do pompy ciepła, a dodatkowo na niego również można otrzymać dotację. Powoduje to sytuację, w której sięgają po niego osoby o niskich dochodach, ponieważ na takie urządzenie mogą sobie pozwolić. W efekcie muszą płacić dużo wyższe rachunki za prąd lub oszczędzać i przyzwyczaić się do niskiej temperatury w budynku.











