Klimatyzacja w bloku? Ten błąd może szybko wywołać konflikt z sąsiadami

Przy montażu klimatyzacji łatwo skupić się na mocy, cenie i hałasie, a zapomnieć o wodzie, która będzie z niej regularnie wypływać. Źle odprowadzone skropliny mogą szybko stać się problemem technicznym i źródłem konfliktu z sąsiadami. Gdzie powinna trafiać woda z klimatyzatora, żeby chłód nie zamienił się w gorącą atmosferę?

Przy montażu klimatyzacji łatwo skupić się na mocy, cenie i hałasie, a zapomnieć o wodzie, która będzie z niej regularnie wypływać. Źle odprowadzone skropliny mogą szybko stać się problemem technicznym i źródłem konfliktu z sąsiadami. Gdzie powinna trafiać woda z klimatyzatora, żeby chłód nie zamienił się w gorącą atmosferę?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Przy montażu klimatyzacji łatwo skupić się na mocy, cenie i hałasie, a zapomnieć o wodzie, która będzie z niej regularnie wypływać. Źle odprowadzone skropliny mogą szybko stać się problemem technicznym i źródłem konfliktu z sąsiadami. Gdzie powinna trafiać woda z klimatyzatora, żeby chłód nie zamienił się w gorącą atmosferę?
  • Skropliny z klimatyzacji to nie trochę wody. Przy dłuższej pracy urządzenia mogą oznaczać nawet kilkanaście litrów dziennie.
  • Źle poprowadzony odpływ szybko staje się problemem sąsiedzkim. Kapanie na balkon, elewację czy chodnik może wywołać konflikt.
  • O odprowadzeniu wody trzeba pomyśleć przed montażem – później może zostać kucie ścian, korytka albo wiaderko na balkonie.

Skropliny z klimatyzacji – mały szczegół, duży problem

Przy wyborze klimatyzatora większość osób pyta o moc, cenę urządzenia, hałas i zużycie prądu. Rzadziej pojawia się pytanie: gdzie odprowadzimy wodę? Tymczasem skropliny potrafią być jednym z najbardziej konfliktogennych elementów całej inwestycji, szczególnie w budynkach wielorodzinnych.

Klimatyzator podczas chłodzenia nie tylko obniża temperaturę powietrza, ale też je osusza. Wilgoć wykrapla się w jednostce wewnętrznej i musi zostać odprowadzona na zewnątrz albo do kanalizacji. W domu jednorodzinnym zwykle da się to rozwiązać dość prosto – odpływ można poprowadzić do kanalizacji, rynny albo w inne bezpieczne miejsce. W bloku sprawa jest bardziej skomplikowana.

Kapanie z balkonu to nie prywatna sprawa

Jeżeli skropliny kapią poza balkon, na elewację, na balkon sąsiada albo na chodnik pod budynkiem, klimatyzacja szybko przestaje być tylko sprawą właściciela mieszkania. Dla jednej osoby to tylko trochę wody. Dla sąsiada z dołu – codzienne kapanie na parapet, mokre płytki na balkonie, zacieki albo irytujący dźwięk kropli uderzających przez kilka godzin w to samo miejsce.

A tej wody wcale nie musi być mało. Bogdan Szymański w Energetycznym Talk Show podał przykład jednostki o mocy chłodniczej 5 kW, która przy wilgotności około 50% wykraplała około 1,6 litra wody na godzinę. Przy większej wilgotności może to być nawet około 2 litrów na godzinę. Jeśli klimatyzator pracuje od rana do popołudnia, robi się z tego kilkanaście litrów wody dziennie.

Wiaderko działa tylko do pierwszego przeoczenia

Najprostsze rozwiązanie, czyli wiaderko na balkonie, może wydawać się wystarczające. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś zapomni je opróżnić. Podobnie jest z rurką wyprowadzoną poza obrys balkonu. Technicznie może to być wygodne, ale formalnie często nieakceptowane przez wspólnotę albo spółdzielnię.

Jeszcze większym problemem jest spuszczanie skroplin po elewacji. Na początku może wyglądać niewinnie, ale z czasem pojawiają się zacieki, zabrudzenia, zawilgocenia albo skargi sąsiadów. Wtedy drobny element instalacji zaczyna generować konflikt trudniejszy do rozwiązania niż sam montaż klimatyzatora.

O odpływie trzeba myśleć przed montażem

Skropliny najlepiej zaplanować jeszcze przed wyborem urządzenia i miejsca montażu. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest odprowadzenie ich do kanalizacji, o ile pozwala na to układ mieszkania. Jeżeli lokal jest w stanie deweloperskim albo przechodzi remont, warto przygotować odpływ nawet wtedy, gdy klimatyzacja ma pojawić się dopiero za kilka lat.

Później może się okazać, że jedyną alternatywą będzie kucie ścian, prowadzenie nieestetycznych korytek albo ręczne opróżnianie zbiornika. To szczególnie ważne w mieszkaniach, gdzie jednostka wewnętrzna ma wisieć daleko od pionu kanalizacyjnego.

Wspólnota może określić zasady

W budynkach wielorodzinnych trzeba też sprawdzić regulamin wspólnoty albo spółdzielni. Coraz częściej zasady montażu klimatyzacji określają nie tylko miejsce ustawienia jednostki zewnętrznej, ale także sposób odprowadzania skroplin.

Może się okazać, że jednostka zewnętrzna musi stać na balkonie, poniżej linii balustrady, na stopach wibroizolacyjnych, a skropliny nie mogą być wyprowadzane poza obrys balkonu. Warto sprawdzić to wcześniej, bo zgoda na klimatyzator nie zawsze oznacza zgodę na dowolny sposób odprowadzania wody.

Skropliny to drobiazg, który łatwo pominąć, ale później trudno naprawić. Źle zaplanowany odpływ może oznaczać nie tylko problem techniczny, lecz także konflikt z sąsiadem. A wtedy klimatyzator, który miał poprawić komfort życia, zaczyna produkować nie tylko chłód, ale też bardzo gorącą atmosferę w budynku.

Opracowano na podstawie Energetycznego Talk Show redakcji GLOBENERGIA

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia