Kolejne podwyżki cen benzyny i diesla! Tak drogo nie było od lat

Ceny benzyny i diesla rosną w tempie, które wyraźnie odbiega od typowych wahań rynkowych. Za podwyżkami stoją globalne czynniki – od drożejącej ropy po napięcia geopolityczne. Czy to oznacza, że kierowcy muszą przygotować się na jeszcze wyższe ceny?

Ceny benzyny i diesla rosną w tempie, które wyraźnie odbiega od typowych wahań rynkowych. Za podwyżkami stoją globalne czynniki – od drożejącej ropy po napięcia geopolityczne. To oznacza jedno: kierowcy muszą przygotować się na jeszcze wyższe ceny na stacjach paliw.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Ceny benzyny i diesla rosną w tempie, które wyraźnie odbiega od typowych wahań rynkowych. Za podwyżkami stoją globalne czynniki – od drożejącej ropy po napięcia geopolityczne. Czy to oznacza, że kierowcy muszą przygotować się na jeszcze wyższe ceny?
  • Hurtowe ceny paliw rosną błyskawicznie. To one bezpośrednio wpływają na poziom cen na stacjach. W efekcie kierowcy odczuwają podwyżki z niewielkim opóźnieniem.
  • Dynamika wzrostów jest wyjątkowa. Wzrosty sięgające kilkudziesięciu procent w kilka tygodni wskazują na silne impulsy globalne. To nie jest typowa sezonowa zmiana cen.
  • Ropa powyżej 100 dolarów zmienia rynek. Niepewność związana z sytuacją geopolityczną utrzymuje presję na ceny. To sprawia, że spadki mogą być tylko chwilowe.

Ceny rosną niemal z dnia na dzień

Rynek paliw w ostatnich tygodniach przyspieszył w tempie, które trudno uznać za przypadkowe. W tle mamy napięcia na Bliskim Wschodzie i eskalację konfliktu wokół Iranu, które zwiększają niepewność na globalnym rynku energii. Każda informacja o zagrożeniach dla transportu ropy natychmiast odbija się na cenach surowca. Widać to zarówno na światowych notowaniach ropy, jak i w krajowych cenach hurtowych. Te drugie są szczególnie istotne, bo to właśnie one wyznaczają kierunek dla stacji paliw.

Na dzień 17 marca 2026 roku olej napędowy w hurcie kosztował już 6577 zł za metr sześcienny, a benzyna 95 – 5562 zł. Po uwzględnieniu podatków i marż oznacza to, że ceny na stacjach powinny sięgać odpowiednio około 8,09 zł za litr diesla i 6,84 zł za litr benzyny. Innymi słowy – presja na dalsze podwyżki wciąż jest bardzo wyraźna. Aktualnie ceny są nieco niższe z uwagi na to, że stacje benzynowe sprzedają paliwo kupione są niższą kwotę. Benzyna 95 kosztuje ok. 6,50 zł za litr i 7,46 zł za litr oleju napędowego.

Co ciekawe, na wykresie widać moment krótkiego spadku cen – niewielkiego, ale zauważalnego. To była jednak jedynie chwilowa korekta. Trend wzrostowy szybko powrócił, co tylko potwierdza, że rynek pozostaje bardzo nerwowy. Takich cen nie widzieliśmy w polskim hurcie od 2022 roku, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę. Wówczas to obserwowaliśmy rekordowe ceny m.in. ekodiesla, który potrafił kosztować grubo ponad 7 000 zł/m3. Rekord padł 9 marca i wyniósł 7 704 zł/m3

Ceny benzyny i diesla rosną w tempie, które wyraźnie odbiega od typowych wahań rynkowych. Za podwyżkami stoją globalne czynniki – od drożejącej ropy po napięcia geopolityczne. Czy to oznacza, że kierowcy muszą przygotować się na jeszcze wyższe ceny?

Skala podwyżek robi wrażenie

Jeszcze bardziej wymowna jest dynamika zmian. Od początku roku benzyna w hurcie zdrożała o 31,4%, a olej napędowy aż o 46,9%. Co istotne, zdecydowana większość tych wzrostów skumulowała się w ciągu zaledwie trzech ostatnich tygodni. Taka skala podwyżek w tak krótkim czasie to sygnał, że nie mamy do czynienia z typową sezonowością czy chwilowym wahaniem. To efekt silnych impulsów z rynku globalnego, które natychmiast przekładają się na ceny lokalne.

Zapraszamy do udziału w krótkiej ankiecie o przyszłości transportu. Zaledwie 5 szybkich pytań, więc nie zajmie Ci to więcej niż 2 minuty.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu indywidualnego w przyszłości?*

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu indywidualnego w przyszłości?*

Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu autobusowego w przyszłości?*

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu autobusowego w przyszłości?*

Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu ciężkiego w przyszłości?*

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu ciężkiego w przyszłości?*

Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

W jakim stopniu pojazdy autonomiczne będą odgrywać rolę w transporcie przyszłości w Polsce?*

W jakim stopniu pojazdy autonomiczne będą odgrywać rolę w transporcie przyszłości w Polsce?*

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Masz własną wizję transportu przyszłości? Podziel się nią z nami.

Masz własną wizję transportu przyszłości? Podziel się nią z nami.

Pytanie nieobowiązkowe.

Ropa znów powyżej 100 dolarów

Źródło problemu znajduje się na rynku ropy. Notowania Brent ponownie przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę, a momentami sięgały nawet wyżej. Inwestorzy próbują ocenić skutki napięć na Bliskim Wschodzie, które wpływają na globalne dostawy surowca.

Sytuacja jest dynamiczna. Z jednej strony pojawiają się sygnały o możliwym utrzymaniu przepływu ropy przez kluczowe szlaki transportowe. Z drugiej – ryzyko zakłóceń wciąż pozostaje wysokie. Każda informacja o atakach na infrastrukturę czy problemach z transportem natychmiast winduje ceny. Rynek reaguje więc nie tylko na fakty, ale też na samą niepewność.

Ceny benzyny i diesla rosną w tempie, które wyraźnie odbiega od typowych wahań rynkowych. Za podwyżkami stoją globalne czynniki – od drożejącej ropy po napięcia geopolityczne. Czy to oznacza, że kierowcy muszą przygotować się na jeszcze wyższe ceny?
Źródło: tradingeconomics.com

Rynek już zmienił zasady gry

Obecne wzrosty nie wyglądają na krótkotrwałe zaburzenie. Nawet jeśli napięcia na rynku ropy częściowo opadną, poziom niepewności pozostanie wysoki. A to oznacza, że ceny będą uwzględniać dodatkowe ryzyko. To moment, w którym rynek paliw wchodzi w nową fazę – bardziej niestabilną i podatną na gwałtowne ruchy. W takiej rzeczywistości chwilowe spadki mogą się pojawiać, ale będą raczej wyjątkiem niż regułą. Kierunek jest jeden – i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze drożej.

Źródła: ORLEN, tradingeconomics.com

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA