Kolejne utrudnienia dla fotowoltaiki. Rykoszetem oberwą też ogrodzenia?

Po internecie krąży już finalna forma projektu nowelizacji Warunków Technicznych z datą 13 maja 2026 r. Przejrzeliśmy zapisy dotyczące instalacji fotowoltaicznych, żebyście Wy nie musieli. Poniżej listujemy największe absurdy, nieścisłości i przepisy, które mogą solidnie namieszać.

- Projekt nowelizacji Warunków Technicznych z 13 maja 2026 r. wprowadza nowe obowiązki dla instalacji fotowoltaicznych, które mogą zwiększyć koszty montażu i ograniczyć swobodę projektowania.
- Najwięcej wątpliwości budzą zapisy o monitorowaniu izolacji, wykrywaniu łuku DC i wyłączniku awaryjnym PV, bo nie każdy falownik ma wymagane funkcje, a część rozwiązań może wymagać zakupu dodatkowych urządzeń.
- Nowe przepisy mogą utrudnić montaż PV na dachach i działkach, m.in. przez wymóg zachowania 1 m od okien dachowych oraz 1,5 m od granicy działki, co rykoszetem uderza także w ogrodzenia fotowoltaiczne.
Nowelizacja Warunków Technicznych – problemy wracają
O tym, że nowe rozporządzenie o Warunkach Technicznych powstaje w tajemnicy przed opinią publiczną pisaliśmy już wielokrotnie. Pytaliśmy organy z czego wynika potrzeba podpisywania klauzuli poufności przez zespół ekspercki tworzący nowe zapisy w zakresie fotowoltaiki i magazynów energii. Kwestionowaliśmy propozycje zapisów w projekcie i nagłaśnialiśmy problem.
W ciągu ostatnich dni sprawa trochę medialnie ucichła. Nie zmienia to faktu, że my wciąż trzymamy rękę na pulsie i monitorujemy postępy w zakresie tworzenia nowych WT. W sieci można już natrafić na projekt nowego rozporządzenia z datą 13-go maja. Przeanalizowaliśmy te zapisy i część absurdów uderzających w instalacje fotowoltaiczne opisujemy poniżej.
Monitoring izolacji, którego falownik… nie monitoruje
W projekcie Warunków Technicznych pojawia się obowiązek wyposażenia instalacji PV w urządzenie do monitorowania stanu izolacji po stronie prądu stałego. Brzmi rozsądnie, dopóki nie zajrzymy do praktyki działania typowych falowników.
Wiele urządzeń wykonuje pomiar izolacji przed rozpoczęciem pracy, ale nie prowadzi ciągłego monitoringu w trakcie działania instalacji. Jeśli więc ustawodawca rzeczywiście oczekuje stałego nadzoru, zapis rozmija się z rynkową rzeczywistością. Efekt? Możliwa potrzeba dokładania zewnętrznych urządzeń, dodatkowe koszty i kolejne pole do interpretacyjnych sporów.
Wykrywanie łuku DC. Nie każdy falownik to potrafi
Kolejny obowiązek dotyczy urządzenia do wykrywania i przerywania zwarć łukowych prądu stałego. Problem w tym, że funkcja wykrywania łuku szeregowego nie jest standardem we wszystkich falownikach. W projekcie z 13-go maja zapisano to w ten sposób:
“Instalację fotowoltaiczną wyposaża się w co najmniej następujące środki ochrony:
1) urządzenie do monitorowania stanu izolacji po stronie prądu stałego;
2) urządzenie do wykrywania i przerywania zwarć łukowych prądu stałego spełniające wymagania określone w Polskiej Normie dotyczącej fotowoltaicznych systemów energetycznych – wykrywanie i przerywanie łuku prądu stałego.”
To może ograniczyć swobodę wyboru urządzeń. Inwestorzy i instalatorzy nie będą już patrzeć tylko na cenę, sprawność, serwis czy dostępność falownika. Będą musieli sprawdzać, czy sprzęt spełnia nowe wymagania albo dokładać zewnętrzne zabezpieczenia i na własną rękę weryfikować rynek. Dla rynku oznacza to mniej elastyczności i potencjalnie droższe instalacje.
Wyłącznik awaryjny PV także w domach?
Projekt wprowadza też wyłącznik awaryjny PV. Co istotne, zapis może objąć również domy jednorodzinne, czyli obiekty, które dotychczas nie wymagały przeciwpożarowego wyłącznika prądu.
“Urządzenie uruchamiające wyłącznika awaryjnego PV lokalizuje się w miejscu projektowanego dostępu dla ekip ratowniczych, wykonuje się w sposób uniemożliwiający przypadkowe użycie oraz oznakowuje znakiem informującym o jego przeznaczeniu.”
I tu zaczyna się techniczny labirynt. Przycisk uruchamiający wyłącznik ma znajdować się z jednej strony blisko wejścia do budynku, z drugiej strony mamy uniemożliwić przypadkowe użycie. W praktyce może to oznaczać konieczność prowadzenia przewodów po elewacji. Do tego przycisk ma być oznakowany, więc dochodzi jeszcze tabliczka informacyjna. Bezpieczeństwo bezpieczeństwem, ale w tej wersji przepis wygląda jak zaproszenie do projektowych kombinacji.
Metr od okna dachowego, czyli mniej miejsca na moduły
Nowe WT przewidują, że urządzenia fotowoltaiczne trzeba instalować co najmniej 1 m od okien, wyłazów i urządzeń wymagających dostępu. Dla dachów z oknami połaciowymi, wyłazami czy urządzeniami technicznymi to poważne ograniczenie.
“Urządzenie fotowoltaiczne instaluje się w odległości co najmniej 1 m od okien, wyłazów oraz urządzeń wymagających dostępu, o którym mowa w § 334, z wyłączeniem budynku mieszkalnego jednorodzinnego zawierającego niewięcej niż jeden lokal mieszkalny oraz budynku rekreacji indywidualnej”
Każdy taki bufor zabiera powierzchnię, którą można byłoby przeznaczyć pod moduły. Gdyby podobne przepisy obowiązywały wcześniej, wiele dachowych instalacji PV prawdopodobnie nigdy by nie powstała.
Polska Norma, której nie ma
W projekcie WT wielokrotnie pojawia się odwołanie do Polskiej Normy dotyczącej oceny bezpieczeństwa modułu fotowoltaicznego. Problem w tym, że taka norma pod tą nazwą nie istnieje. W dokumencie wskazano jedynie ogólnikowo i nie odniesiono się do konkretnej normy podając jej numer. A to poważne niedociągnięcie, bo przecież mówimy o Warunkach Technicznych, więc wszystko powinno być jasne i dokładne.
Zespołowi tworzącemu nowe WT prawdopodobnie chodziło o PN-EN IEC 61730-1:2018-06, czyli polskie wdrożenie normy europejskiej i międzynarodowej. Nazwanie jej po prostu Polską Normą w akcie prawnym to poważna nieścisłość i odejście od dotychczasowej praktyki.
Ogrodzenia PV też oberwą?
Wątpliwości budzi również wymóg stawiania instalacji gruntowej PV w odległości 1,5 m od granicy działki. Przy ogrodzeniach fotowoltaicznych oznaczałoby to kuriozalną sytuację: ogrodzenie trzeba byłoby stawiać 1,5 m od granicy. I choć może ogrodzenia PV nie są jak na razie popularnym rozwiązaniem, to ten zapis przypadkowo w nie uderza. A takie rozwiązania naprawdę istnieją i można je spotkać w Polsce.
Źródło: analiza własna











