Komisje senackie przyjęły kluczową dla samorządów poprawkę do ustawy zmieniającej system prosumencki

17 listopada odbyło się posiedzenie senackiej Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności oraz Komisji Środowiska w sprawie projektu nowelizacji o OZE, która przewiduje likwidację systemu opustowego oraz wprowadzenie z dniem 1 kwietnia 2022 roku systemu net-billingowego. Senatorowie przyjęli poprawkę, wprowadzoną w odpowiedzi na apele samorządów dotyczące projektów parasolowych. 

Zdjęcie autora: Patrycja Rapacka

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom
programy parasolowe

Na początku posiedzenia połączonych komisji wskazano, że projekt pod nr senackim 560 jest z jednej strony dokumentem oczekiwanym przez energetyków i sieci energetyczne, z drugiej strony budzi obawy samorządów i prosumentów. Wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik ds. OZE Ireneusz Zyska przedstawił założenia ustawy. Zauważył, że jesteśmy świadkami dynamicznego rozwoju energetyki prosumenckiej w Polsce. Prosumenci odgrywają coraz większą rolę w produkcji energii w naszym kraju. W grudniu 2015 roku działało 4 tys. prosumentów, na koniec września 2021 roku przekroczono poziom 700 tys. prosumentów (dane ARE). Obecnie w branży fotowoltaicznej pracuje około 100 tys. osób, a sam sektor był uczestnikiem wielkiego boomu inwestycyjnego w 2020 roku pomimo pandemii COVID-19. Motorem rozwoju rynku był m.in. program Mój Prąd.

- Chciałbym, aby państwo zrozumieli, że ani pojedynczy prosument, ani grupa prosumentów 100 tys. czy 700 tys., a za chwilę w pierwszym kwartale 2022 roku milion prosumentów, nie jest samotną wyspą w krajowym systemie energetycznym. MKiŚ we współpracy ze wszystkimi interesariuszami rynku musi stworzyć bezpieczne warunki funkcjonowania systemu, zapewniając dostawy energii po akceptowalnej cenie dla wszystkich odbiorców – powiedział Zyska. 

Dodał, że rosnąca liczba instalacji PV spowodowała problemy sieciowe. Kiedy było ich 100-300 tys. model opustów i odpowiednie zachęty w postaci Mój Prąd były uzasadnione. Dziś mierzymy się z wyzwaniem wirtualnego magazynowania energii w sieci elektroenergetycznej, co ma swoje ograniczenia. MKiŚ chce wprowadzić model, który promuje dyrektywa rynkowa i RED II, aby prosument był aktywnym uczestnikiem rynku energii. W systemie opustów prosumenci nie pokrywają w pełni kosztów korzystania z sieci.

- Sieci niskiego napięcia stały się de facto sieciami wysokiego napięcia. Tam są tak duże przepływy energii wyprodukowanej, że sieci zaprojektowane do dystrybucji energii nie spełniają wymagań technicznych. Chcę zadać kłam tym, którzy twierdzą, że nie ponosimy kosztów na rozbudowę i modernizację sieci. W ostatnich latach ta kwota wyniosła ponad 37 mld zł. Do 2025 roku będzie to kwota 52 mld zł, która zostanie poniesiona na nakłady inwestycje i remontowe we wszystkich obszarach przesyłu i dystrybucji energii – powiedział wiceminister. 

Dodał, że jeżeli pozostaniemy w modelu opustów, na co pozwala dyrektywa rynkowa do 31 grudnia 2023 roku, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wyczerpią się moce przyłączeniowe dla nowych prosumentów. W 2024 roku nowi prosumenci nie będą mogli dołączyć instalacji do sieci, bo nie będzie możliwości technicznej.

Głos samorządów

Marcin Kolasa, zastępca wójta gminy Nowy Targ, wskazał, że w Polsce kilkadziesiąt samorządów realizuje projekty parasolowe. Nowy Targ realizuje projekt montażu 3,5 tys. instalacji OZE, w 1600 instalacji PV. Okres zakończenia projektu sięga września 2022 roku. Takich projektów parasolowych w Małopolsce jest realizowanych 8 o łącznej wartości 200 mln zł. Mieszkańcy uzyskują 60 proc. dofinansowania do inwestycji w PV. Kolasa wyjaśnił, że projekty przedłużają się przez pandemię COVID-19 oraz sytuację na rynku dostaw komponentów. Po informacjach o zmianie opustów mieszkańcy zaczęli wycofywać się z inicjatyw, a samorządy będą musiały liczyć się z niezrealizowanymi projektami. W związku z czym samorządy w porozumieniu z MKiŚ wypracowały propozycję poprawki. Dziś rano informowaliśmy na łamach GLOBEnergia.pl, że doszło do porozumienia między rządem a samorządem. Przyszli beneficjenci projektów parasolowych, którzy zawarli w terminie do 31 marca 2022 roku umowę na zakup lub montaż mikroinstalacji z jednostką samorządu terytorialnego lub innym uprawnionym podmiotem, który realizuje projekt dofinansowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, a także złożyli prawidłowo wniosek o przyłączenie mikroinstalacji w terminie do 31 grudnia 2023 roku, będą mogli dokonywać rozliczenia wytworzonej i pobranej energii elektrycznej na dotychczasowych zasadach.

Głos branży 

Bogdan Szymański, prezes stowarzyszenia branżowego SBF Polska PV, wskazał, że około 3 mln gospodarstw domowych chce i planuje zainwestować w fotowoltaikę ze względu na atrakcyjny system rozliczenia, który obecnie jest przejrzysty. Bardzo szybkie tempo zmian i wprowadzenia krótkiego okresu przejściowego powoduje niekomfortową sytuację.

- Jako branża obserwujemy olbrzymią kumulację instalacji PV, bo bardzo wielu obywateli chce zdążyć z wykonaniem instalacji, co nie jest korzystne dla branży i sieci. Uważamy, że tak fundamentalne zmiany w rozliczeniu prosumentów powinny posiadać znaczny dłuższy okres przejściowy. Apelujemy o wprowadzenie 2-letniego okresu przejściowego, ale absolutnym minimum jest 1 rok – powiedział Szymański.

SBF Polska PV widzi zagrożenie, iż nowelizacja ukierunkowała się praktycznie tylko na pogorszenie ekonomiki funkcjonowania prosumentów. Nie ma w nowelizacji rozwiązań, które spowodują, że obecny i przyszły prosument będzie chciał inwestować w magazyny energii i przesuwać czas produkcji i konsumpcję. W wyniku zmian będzie mało chętnych, aby by zostać prosumentem ustawowym. Z kolei będą funkcjonować poza systemem prosumenckim, korzystać z ofert komercyjnych na rynku oraz wykonywać jeszcze większe instalacje fotowoltaiczne. Moc zainstalowana w urządzeniach będzie o około 60 proc. większa niż obecnie. W wyniku zmian instalacji będzie mniej, ale będą za to większe. Z punktu widzenia sieci, wcale nie osiągniemy postawionych założeń – powiedział Szymański.

Przedstawiciel branży wskazał na trzeci element związany z pojawieniem się pewnej niesprawiedliwości w wyniku nowelizacji ustawy. Inwestorzy wykonujący duże elektrownie OZE mogą skorzystać z systemu aukcyjnego, gdzie mają 15-letnią gwarancję zakupu energii po stałej cenie, czyli mają pewną stabilność inwestycji. Prosument z kolei będzie miał energię liczoną w oparciu o cenę miesięczną, a w kolejnych latach o wartości godzinowe. Jest to nieprzewidywalne i niezrozumiałe dla prosumenta. Rynek energii jest zrozumiały, ale dla profesjonalistów. Dobrym rozwiązaniem był net-metering 1:1, net-billing też, ale ze stabilną cena zakupu i sprzedaży energii przez prosumenta - dodał Szymański. 

Część senatorów postulowała o wydłużenie okresu przejściowego. Senator Jerzy Chróścikowski apelował o wydłużenie okresu przejściowego do lata 2022 roku, by monterzy mogli bezpiecznie pracować po tegorocznej zimie. Wskazał, że zmianami zostanie zaskoczona także wieś, gdzie rolnicy mogą instalować instalacje od mocy nawet 50 kW, co jest bardziej skomplikowane. O wydłużenie okresu przejściowego apelowali też Władysław Komarnicki i Danuta Jazłowiecka.

Biuro legislacyjne Senatu zgłosiło szereg uwag, w większości redakcyjnych i technicznych. Jednak jak zauważyło, ustawa wpłynęła 28 października do Sejmu, a jej uchwalenie nastąpiło 29 października, więc nie była objęta konsultacjami publicznymi ani opiniowaniem. Ramy czasowe nie powinny wpłynąć na jakość stanowienia prawa. Uzasadnienie do projektu sejmowego nr 1704 wydaje się nie spełniać swojej roli (pół strony) - mówił przedstawiciel biura. 

Senator Wojciech Piecha zgłosił poprawkę związaną z porozumieniem MKiŚ i samorządów dotyczących projektów parasolowych, która została ostatecznie przyjęta. 16 głosów było za, 0 przeciw, 3 osoby się wstrzymały. Za przyjęciem całej ustawy było 15 głosów za, 1 przeciw, 3 wstrzymujące się. Projekt przepisów będzie procedowany na jutrzejszym posiedzeniu Nadzwyczajnej Komisji ds. Klimatu.