Komunikacja miejska w dużych miastach: od tego roku możliwe zamawianie tylko autobusów zeroemisyjnych

Znowelizowana w grudniu 2024 roku ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych radykalnie zmieniła zasady zamawiania nowych autobusów do zakładów komunikacji miejskiej. W miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców od stycznia 2026 roku możliwe jest kupowanie wyłącznie modeli zeroemisyjnych – elektrycznych lub wodorowych, dlatego też wiele samorządów pojazdy z silnikami wysokoprężnymi zakontraktowało jeszcze w ubiegłym roku.

- Od 2026 roku miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców mogą zamawiać jedynie autobusy zeroemisyjne.
- Dziś samorządy wybierać mogą pomiędzy dwoma technologiami: akumulatorową oraz wodorową.
- Jeszcze w ubiegłym roku samorządy miejskie organizowały przetargi na zakup spalinowych autobusów, których dostawy realizowane będą w 2026 roku.
Nowela ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych
Uchwalona w 2018 roku, a znacząco znowelizowana przed dwoma laty Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, wprowadziła w miastach o liczbie mieszkańców większej niż 100 tysięcy obowiązek kupowania w celach transportu osób autobusów wyłącznie zeroemisyjnych. Zgodnie z nowymi przepisami od 1 stycznia bieżącego roku takie samorządy będą mogły zamawiać wyłącznie modele z napędem elektrycznym, z akumulatorami lub ogniwami paliwowymi (wodór).
Te regulacje dotyczą prawie 40 miast w Polsce i chociaż w wielu miastach proces elektryfikacji taboru do transportu osób rozpoczął się już wiele lat temu (np. w Krakowie od 2014 roku), to jednak jeszcze w ubiegłym roku były takie, gdzie pojazdy zeroemisyjne stanowiły znikomy procent całej floty (np. Bielsko-Biała, Kielce).
Dzisiaj najwięcej autobusów elektrycznych jeździ po Warszawie (ponad 160 egzemplarzy, stan na koniec 2025 roku). Równie liczna flota bateryjnych modeli jest pod Wawelem, gdzie eksploatowanych jest 120 zeroemisyjnych Solarisów oraz Irizarów. Trzeci pod tym względem jest Poznań, użytkujący około setki takich pojazdów.
Autobusy z dużymi akumulatorami lub zasilane wodorem
Chociaż dzisiaj producenci autobusów oferują dwie technologie zeroemisyjnych napędów, w publicznych zamówieniach dominują modele z akumulatorami trakcyjnymi. Wodór, ze względu na zdecydowanie wyższe koszty eksploatacyjne, stanowi niewielki procent, głównie w tych samorządach, gdzie regularne linie autobusowe wymagają pojazdów z naprawdę dużymi zasięgami.
W porównaniu do sytuacji sprzed dekady, obecnie samorządy lokalne mają bardzo duży wybór jeśli chodzi o elektryczne autobusy. Takie modele proponują zarówno europejscy producenci (m.in. Mercedes, Solaris, Volvo, MAN, Irizar), jak też i chińscy, z których najlepiej znanym – obecnym już w Polsce – jest Yutong. Autobusy tego ostatniego producenta jeżdżą już m.in. w Białymstoku, Warszawie oraz Katowicach, gdzie po raz pierwszy użytkowane będą elektryczne przegubowce.
Akumulatory trakcyjne o pojemnościach przekraczających 500 kWh, moce ładowania prądem stałym zbliżone do 500 kW, a to wszystko przy zasięgach przekraczających 400 kilometrów powodują, że autobusy elektryczne doskonale sprawdzają się w miejskich warunkach, radykalnie przyczyniając się do zmniejszenia emisji szkodliwych związków z transportu drogowego.
Dziś największym wyzwaniem wydaje się budowa infrastruktury ładowania na końcowych przystankach linii autobusowych. Ładowarki pantografowe są dość drogie, jednak znaczące dofinansowanie z funduszy unijnych pozwala zminimalizować udział środków samorządowych czasami do poziomu 10-20% inwestycji.
Wspomniane dotacje unijne leżały u podstaw decyzji władz miejskich między innymi w Krakowie i Płocku, związanych z zakupem autobusów wodorowych. Mimo iż takie modele są znacznie droższe w eksploatacji, to jednak pozyskanie dofinansowania zewnętrznego sprawia, że finalnie może się to miastom opłacać. W Krakowie zakup 10 takich autobusów w zeszłym roku tłumaczono niewystarczającymi zasięgami modeli akumulatorowych.
Wysokoprężne autobusy szybko nie znikną z naszych ulicy
Obowiązujące od początku bieżącego roku przepisy, pozwalające na zamawianie wyłącznie autobusów zeroemisyjnych w miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców, nie spowodują wycofania pojazdów z silnikami diesla z floty transportu osobowego. Wręcz przeciwnie, jeszcze w tym roku, miejskie zakłady komunikacyjne rejestrować będą nowe autobusy z silnikami spalinowymi, które zostały zamówione w trakcie ubiegłorocznych przetargów.
Rok 2025, kończący w transporcie zbiorowym osób okres przejściowy, obfitował w wiele zamówień, które realizowane będą w ciągu najbliższych nawet dwóch lat.
Dla przykładu, w czerwcu 2025 roku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Krakowie podpisało kontrakt z firmą Solaris na dostawę 190 autobusów z silnikami spalinowymi spełniającymi normę Euro 6. Pojazdy te będą dostarczone w bieżącym roku.
Do końca 2026 roku realizowane będą dostawy 120 autobusów dla miasta stołecznego Warszawa, przy czym będą to modele spalinowe, przystosowane do ewakuacji ludności. W pojazdach znajdą się miejsca do montażu noszy, jak również panele fotowoltaiczne zamontowane na dachach.
Również łódzki samorząd w marcu ubiegłego roku dokonał ostatniego zamówienia na konwencjonalne autobusy. Tabor obsługujący mieszkańców Łodzi w połowie bieżącego roku zasilą pojazdy hybrydowe marki Solaris.
Obowiązek zakupu, leasingu lub najmu wyłącznie autobusów zeroemisyjnych dotyczy miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców. Dla pozostałych samorządów wciąż utrzymano możliwość zamawiania spalinowych modeli jeszcze w perspektywie najbliższej dekady.
Zdjęcie wyróżniające: własne.










