Koniec dotacji 100% w programie Czyste Powietrze?

Trwa reforma programu Czyste Powietrze, w której kluczowym tematem jest utrzymanie pełnych dotacji na koszty kwalifikowane. Pojawia się pytanie: czy program nadal będzie oferował stuprocentowe wsparcie?

- Dotacje pokrywające pełne koszty kwalifikowane w programie Czyste Powietrze będą dostępne tylko dla najuboższych.
- Dodatkowa weryfikacja ograniczy potencjalne nadużycia. Robert Gajda, wiceprezes NFOŚiGW, podkreśla, że wkład własny, choćby 10%, motywuje beneficjentów do pilnowania jakości i terminów inwestycji.
- Operatorzy programu mają nadzorować proces dotacyjny, co zmniejszy ryzyko oszustw i poprawi skuteczność działań.
Proponowane w programie Czyste Powietrze modyfikacje budzą sporo dyskusji w branży termomodernizacyjnej. Projekt wciąż pozostaje niepełny i nieostateczny, a jego ostateczny kształt może się zmienić przed wznowieniem naboru planowanym na koniec marca przyszłego roku.
Kwestia dopłat pokrywających pełne koszty kwalifikowane budzi spore kontrowersje. Obok świadectw energetycznych i nowych stawek dotacji stanowi jeden z najgorętszych tematów dyskusji. Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że to jedyna realna pomoc dla najuboższych, którzy nie mają środków na wkład własny. Przeciwnicy ostrzegają, że dotacje 100% sprzyjają oszustwom. Nieuczciwi wykonawcy kuszą beneficjentów obietnicami darmowego remontu, po czym dostarczają produkty niskiej jakości lub wykonują prace niestarannie. Czasem firmy znikały po zainkasowaniu przedpłaty, sięgającej nawet 50% dotacji, czyli ponad 68 tys. zł.
W ostatnim wywiadzie dla portalu Termomodernizacja.pl wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda podzielił się dalszymi planami dotyczącymi dotacji 100%.
Co o dotacji 100% w programie Czyste Powietrze sądzi NFOŚiGW?
Robert Gajda potwierdził, że dotacje pokrywające 100% kosztów kwalifikowanych pozostaną w programie. Zaznaczył jednak, że będą one dostępne wyłącznie dla najuboższych. Dla osób, które zapoznały się z projektem nowego programu Czyste Powietrze, nie jest to niespodzianka. Dokument wyraźnie określa trzy poziomy wsparcia: 50%, 70% i 100%. Nic nie wskazuje na zmiany w tym zakresie, a wypowiedź Gajdy jedynie to potwierdza. Dodatkowo wiceprezes NFOŚiGW omówił podejście beneficjentów do niepełnych dotacji, wskazując na potencjalne korzyści płynące z większego zaangażowania w realizację inwestycji.
“Uważam jednak, że beneficjent, który wnosi choćby 10% wkładu własnego, jest bardziej zmotywowany do pilnowania jakości prac oraz terminowości wykonania inwestycji. Niestety, gdy wszystko jest za darmo, pojawiają się nadużycia i brak troski o jakość realizacji” – twierdzi Gajda.
Jak już wspomniano, brak troski ze strony beneficjentów często wykorzystywali oszuści, którzy realizowali termomodernizację w pełni finansowaną przez państwo w sposób niestaranny. Wciąż jednak pozostaje pytanie, jak Fundusz zamierza upewnić się, że dotacje 100% trafią wyłącznie do rzeczywiście najbiedniejszych. Jednym z proponowanych rozwiązań jest wymóg posiadania nieruchomości przez co najmniej trzy lata. Ma to zapobiec sytuacjom, w których ktoś szybko przepisuje dom na krewnego z niższymi dochodami, by uzyskać większe wsparcie. Wyjątkiem będą przypadki spadkowe. Operatorzy programu mają odegrać kluczową rolę w weryfikacji. Dopilnują całego procesu, od złożenia wniosku, przez jakość realizacji prac, aż po wypłatę środków.










