Koniec ery ładowarek, wszystko przez elastyczne ogniwa PV

Szwedzi dostrzegli potencjał rodzimej technologii. Tamtejsza Agencja Energii przeznaczyła ponad 50 mln PLN na rozwój nowoczesnej technologii ogniw fotowoltaicznych, które idealnie nadają się do zasilania bezprzewodowych słuchawek czy głośników, całkowicie eliminując potrzebę ich ładowania. Działania Szwedów są szczególnie ważne w kontekście ostatnich dążeń Europy do rozwoju własnych technologii i problemów z rozwojem perowskitów w Polsce.

- Szwedzka Agencja Energii inwestuje 130 mln SEK w rozwój elastycznych ogniw Powerfoyle, które mogą zasilać elektronikę bez potrzeby ładowania.
- Technologia działa zarówno w świetle naturalnym, jak i sztucznym, dzięki czemu idealnie nadaje się do urządzeń IoT i codziennej elektroniki.
- Projekt wpisuje się w europejskie dążenia do budowy własnych, niezależnych technologii energetycznych i ograniczenia zużycia surowców krytycznych.
Wygląda to całkiem dobrze
Decyzja Agencji Energii (SEA) o przyznaniu Exeger aż 130 mln SEK to jedno z najgłośniejszych dofnansowań dla technologii solarnej w Europie w ostatnich miesiącach. Środki pochodzą z programu Industriklivet, który finansuje rozwiązania napędzające zieloną transformację i rozwój nowych gałęzi przemysłu energetycznego.
W centrum projektu znajduje się technologia Powerfoyle. Można ją opisać w dużym skrócie jako elastyczne ogniwa fotowoltaiczne, zaprojektowane też do pracy w warunkach wewnętrznych. Ogniwa te przetwarzają energię zarówno ze światła naturalnego, jak i sztucznego, dzięki czemu mogą być integrowane z urządzeniami używanymi na co dzień w domach, biurach i halach przemysłowych.
Powerfoyle rozwija koncepcję ogniw barwnikowych (DSSC), ale wprowadza fundamentalną zmianę: zupełnie nowy materiał przewodzący o 1000 razy niższej rezystancji niż warstwy stosowane w klasycznych elastycznych ogniwach PV. Otwiera to drogę do produkcji większych ogniw bez strat prądowych i bez stosowania kolektorów prądu. Pod względem wizu;lanym wygląda to naprawdę bardzo dobrze, spójrzcie sami poniżej.

Bezprzewodowe słuchawki z technologią Powerfoyle. Źródło: Powerfoyle.
Dla Exeger to potężny impuls. Firma od lat rozwija koncepcję elastycznych ogniw PV, a teraz ma szansę wejść na poziom masowej produkcji. Jak zaznacza założyciel Exeger to finansowanie jest dla nich kluczowe. Dzięki niemu mogą wprowadzić skalowalność swojej technologii i ją spopularyzować. Przedstawiciel firmy twierdzi, że mają potencjał by zastąpić miliony baterii jednorazowych i ograniczyć zużycie surowców krytycznych.

Kask rowerowy w technologii IoT pokryty Powerfoyle. Źródło: Powerfoyle.
Działa nawet w słabym świetle
Dopasowanie do natężenia światła i brak konieczności ładowania, to chyba największe zalety tej technologii dla użytkownika końcowego. Powerfoyle daje możliwość dostosowania parametrów pracy do określonego poziomu oświetlenia. Dzięki łączeniu różnych barwników i elektrolitów, ogniwo można zoptymalizować np. pod kątem zimnego światła LED w biurach czy światła żarowego w domach. Sprawdzi się także w przypadku umiarkowanego światła naturalnego we wnętrzach. Efekt? Urządzenia wyposażone w Powerfoyle mogą działać bez konieczności ładowania, zasilane wyłącznie światłem, które i tak jest obecne w otoczeniu użytkownika.
Zastosowania od IoT po elektronikę codzienną
Exeger celuje w najbardziej dynamiczne segmenty rynku elektroniki. Dzięki elastyczności i możliwości dowolnego kształtowania, Powerfoyle można zintegrować z:
- słuchawkami i bezprzewodowymi zestawami audio,
- klawiaturami i myszkami,
- pilotami i urządzeniami RTV,
- czujnikami IoT,
- urządzeniami smart home,
- sprzętem outdoorowym i sportowym.
Nowy kierunek, ale kto nim pójdzie?
Ta powłoka nie tylko zwiększa efektywność wykorzystania energii w elektronice, ale także ogranicza zapotrzebowanie na surowce krytyczne i poprawia bezpieczeństwo surowcowe Europy. Szwedzi celują w budowanie nowej branży przemysłu energetycznego, opartej na europejskim łańcuchu dostaw i krajowych badaniach naukowych. To ważna deklaracja w czasach, gdy Europa stawia na samowystarczalność w sektorze czystych technologii.
To też wyraźny sygnał dla polskich polityków, że można i warto angażować się w rozwój technologii, które swój daleki początek mają już za sobą i potrzebują tylko trochę pomocy by zostać z całym kapitałem w kraju: Perowskity – gdy Japonia inwestuje miliardy, polscy naukowcy muszą prosić o pomoc.
Źródło: Powerfoyle.










