Koniec mrożenia cen prądu coraz bliżej – wyjaśniamy co będzie dalej

Mrożenie cen prądu na obecnych zasadach potrwa jeszcze do 30 września. Nadchodzi koniec ochrony gospodarstw domowych przed wysokimi rachunkami i to pomimo, że przez sejm przeszła ustawa wydłużająca mrożenie cen do końca roku. Zmiany wynikają z ostatecznej decyzji prezydenta o zapowiedzianym wecie pod ustawą.

- Mrożenie cen prądu na obecnych zasadach obowiązuje tylko do 30 września 2025 r.
- Ustawa wydłużająca mrożenie do końca roku przeszła przez Sejm, ale rzecznik prezydenta zapowiedział weto.
- Brak podpisu oznacza koniec ochrony gospodarstw domowych przed wysokimi rachunkami za prąd.
Co wiatraki mają wspólnego z cenami prądu?
W sieci można spotkać wiele nagłówków o tym, że brak podpisu prezydenta pod ustawą wiatrakową podniesie ceny prądu. Skąd to powiązanie? Wynika to z prostego faktu – do tzw. ustawy wiatrakowej trafił szereg innych zapisów, niekoniecznie powiązanych z kwestiami elektrowni wiatrowych. Do nowelizacji wrzucono także zapis o przedłużeniu mrożenia cen prądu do końca roku dla gospodarstw domowych.
Koniec ochrony odbiorców prądu w taryfie G wypada na 30 września. To, do tego momentu maksymalna ustalona stawka wynosi 500 zł netto za MWh energii elektrycznej (621 zł/MWh z vatem i akcyzą). Żeby wydłużyć ten okres ochronny do końca roku w teorii wystarczy podpis prezydenta pod ustawą wiatrakową. Z tym, że rzecznik prezydenta zapowiedział w tym wypadku weto.
-Ustawa wiatrakowa nie zyska akceptacji prezydenta – zapowiedział w rozmowie z PAP, rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz.
Zdaniem głowy państwa, ustawa ta jest przykrywką firm lobbystycznych z branży wiatrowej, a aspekt mrożenia cen to celowa wrzutka na którą miałby się nabrać:
-Polacy są zbyt mądrym narodem, aby myśleć, że premier chce obniżyć ceny energii. Chodzi w istocie o to, aby zwiększyć oddziaływanie firm lobbystycznych na gospodarstwa domowe – przekazał prezydent Nawrocki w programie Gość Wydarzeń w Polsat News.
Wkrótce prezydent ma przedstawić własny projekt w zakresie obniżenia cen prądu dla gospodarstw domowych. Czego możemy się spodziewać?
Konkretna liczba, ale czy możliwa do realizacji?
Właściwie to nie wiadomo, co dokładnie planuje prezydent, bo nie przedstawił jeszcze żadnych konkretów. Wiadomo jedynie, że w trakcie kampani prezydenckiej obiecał, że jego projekt pozwoli na obniżenie cen prądu o dokładnie 33%. Jak to osiągnąć? Możliwe, że wrócimy do wcześniejszej taktyki i z rachunków znów wypadnie opłata mocowa (która dopiero co wróciła, bo 1 lipca). Jednak to za mało by osiągnąć dokładnie 33% spadku na rachunku.
Teoretycznie ceny można obniżyć w większym stopniu zmniejszając VAT, ale wtedy spadłyby przychody spółek energetycznych, dlatego scenariusz jest raczej mało prawdopodobny. Można też pokombinować ze stawkami dystrybucyjnymi. Z drugiej strony prezydent nie ma mocy, by samemu przepchnąć taki projekt i musiałaby współpracować z rządem.
Możemy jedynie mieć nadzieję, że w ciągu najbliższych dni pojawi się projekt prezydencki i zagadkowe 33% zostanie wyjaśnione. W innym przypadku, możemy wypaść z mechanizmu mrożenia cen, bo do 1 października zostało za mało czasu, by mrożenie zapewnić poprzez stworzenie kompletnie nowej ustawy od podstaw.
Źródła: własne, PAP, Polsat News
Polecane
Polska i Czechy z najdroższym prądem w Europie

Czym różni się taryfa z ceną dynamiczną od standardowej? Jak na niej skorzystać?









