Kontrowersje wokół EMS w nowej dotacji na magazyny energii – NFOŚiGW odpowiada na zarzuty!

Tylko u nas
Wokół programu Przydomowe Magazyny Energii narasta spór o wymogi dla systemów EMS, które – zdaniem części rynku – mogą wyeliminować część urządzeń. NFOŚiGW próbuje tonować nastroje, ale jego stanowisko nie rozwiewa kluczowych wątpliwości branży. Konkretów brakuje...

Wokół programu Przydomowe Magazyny Energii narasta spór o wymogi dla systemów EMS, które – zdaniem części rynku – mogą wyeliminować część urządzeń. NFOŚiGW próbuje tonować nastroje, ale jego stanowisko nie rozwiewa kluczowych wątpliwości branży. Konkretów brakuje...

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Tylko u nas
Wokół programu Przydomowe Magazyny Energii narasta spór o wymogi dla systemów EMS, które – zdaniem części rynku – mogą wyeliminować część urządzeń. NFOŚiGW próbuje tonować nastroje, ale jego stanowisko nie rozwiewa kluczowych wątpliwości branży. Konkretów brakuje...
  • NFOŚiGW twierdzi, że rozwiązania spełniające wymogi EMS już istnieją na rynku. Nie podaje jednak żadnych konkretnych liczb ani skali dostępności.
  • Wymagania dotyczące cyberbezpieczeństwa wynikają z unijnych regulacji i mają być neutralne technologicznie. Branża obawia się jednak, że mogą ograniczyć realny wybór urządzeń.
  • Fundusz nie widzi dziś potrzeby zmiany zasad programu. Oznacza to, że inwestorzy i firmy będą musieli dostosować się do obecnych wymagań.

Po publikacji zasad programu Przydomowe Magazyny Energii do redakcji zaczęły napływać telefony i wiadomości od firm z branży magazynów energii, fotowoltaiki oraz systemów EMS. Najwięcej pytań dotyczy wymagań związanych z cyberbezpieczeństwem. Część rynku obawia się, że tak sformułowane zapisy mogą dość mocno zawęzić liczbę dostępnych rozwiązań i sprawić, że inwestorzy zostaną z bardzo ograniczonym wyborem.

NFOŚiGW uspokaja ws. EMS, ale branża nadal ma wątpliwości

Dlatego zapytaliśmy NFOŚiGW wprost, czy Fundusz zrobił rozeznanie rynku i ilu dostawców EMS działających w Polsce rzeczywiście spełnia te warunki. Chodzi o zapis, zgodnie z którym system EMS, wbudowany w falownik lub zewnętrzny, ma nie tylko sterować przepływem energii między OZE, zużyciem bieżącym i magazynami, ale też spełniać wymogi cyberbezpieczeństwa wynikające z dokumentów UE takich jak NIS2, CRA oraz RED DA, a ponadto być zgodny z normą ETSI EN 303 645.

Dla niewtajemniczonych – mowa tu o konkretnych, obowiązujących regulacjach UE, a nie tylko postulatach branży. Cyber Resilience Act (CRA) wymaga, by urządzenia z komponentami cyfrowymi miały wbudowane zabezpieczenia, były testowane i regularnie aktualizowane przez cały cykl życia. Dyrektywa NIS2 podnosi standardy cyberbezpieczeństwa w sektorach kluczowych, w tym energetyce. Z kolei norma ETSI EN 303 645 określa podstawowe zasady bezpieczeństwa dla urządzeń IoT, takie jak brak domyślnych haseł czy bezpieczne aktualizacje – i jest traktowana jako punkt odniesienia dla zgodności z nowymi regulacjami, w tym CRA.

Fundusz mówi o dostępności, ale bez konkretnych liczb

W odpowiedzi przesłanej naszej redakcji NFOŚiGW podkreśla, że taki temat był obecny już na etapie przygotowywania programu. 

“Na etapie opracowywania zasad programu, w toku konsultacji społecznych uczestnicy rynku – producenci, integratorzy oraz przedstawiciele branży – wskazywali istnienie oraz dostępność rozwiązań EMS spełniających wskazane kryteria, w tym w zakresie funkcjonalności oraz cyberbezpieczeństwa. Zgłaszane uwagi i stanowiska potwierdzały, że tego typu rozwiązania są obecne na rynku lub znajdują się w zaawansowanym etapie wdrożeń” – odpowiedział naszej redakcji NFOŚiGW.

Problem polega na tym, że w tej odpowiedzi nie pojawiają się żadne konkretne liczby. Fundusz wskazuje na sygnały z rynku i opinie uczestników konsultacji, ale nie podaje, ilu dostawców już dziś spełnia te wymagania ani jak szeroka jest realnie oferta dostępna dla inwestorów. I właśnie tutaj zaczyna się rozdźwięk między stanowiskiem urzędowym a obawami, które słychać w branży.

NFOŚiGW nie widzi podstaw do zmian

Fundusz przekonuje, że przyjęte wymogi nie mają charakteru zawężającego, lecz wynikają z regulacji unijnych i zostały zapisane w sposób neutralny technologicznie. Zwraca też uwagę, że rynek będzie się do tych wymagań dostosowywał coraz szerzej wraz z wejściem w życie kolejnych przepisów.

“W związku z powyższym NFOŚiGW zwraca uwagę, że zapisy dotyczące cyberbezpieczeństwa nie powinny być interpretowane jako czynnik ograniczający rynek ani jako przesłanka do budowania nieuzasadnionych obaw wśród inwestorów, lecz jako element zapewnienia bezpieczeństwa systemów energetycznych i stabilności sieci w dłuższej perspektywie” – informuje NFOŚiGW. 

To jednak nadal nie odpowiada na najważniejsze pytanie, które zadaje sobie branża: jak duża jest dziś realna dostępność takich rozwiązań. NFOŚiGW podkreśla, że monitoruje sytuację, ale nie zostawia wielkich nadziei na korektę stanowiska. “Fundusz pozostaje w dialogu z interesariuszami oraz monitoruje sygnały z rynku. Na obecnym etapie nie istnieją przesłanki uzasadniające wprowadzanie zmian w obowiązujących wymaganiach w tym zakresie” – kończy NFOŚiGW. Wszystko wskazuje więc na to, że przynajmniej na razie żadnego poluzowania zasad nie będzie. Chętnie usłyszymy waszą opinię w komentarzach – myślicie, że wątpliwości co do tych wymogów są uzasadnione?

Opracowanie własne.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA