Z badań wykonanych na zlecenie niemieckiego dewelopera wynika, że to biurokracja i uciążliwe przepisy są postrzegane jako główny czynnik zniechęcający do korporacyjnych zakupów odnawialnych źródeł energii w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce.

Rozwój hamowany przez skomplikowaną biurokrację

Wśród 1200 ankietowanych przedsiębiorstw przytłaczająca większość podzielała wiarę w korzyści biznesowe jakie będą płynąć z instalacji systemów odnawialnych źródeł energii w swoich firmach. Benefity będą płynąć zarówno ze strony wizerunkowej, jak również i reputacyjnej. Obecnie przedsiębiorstwa, które inwestują w OZE postrzegane są jako innowacyjne i nowoczesne.
Jednak znaczna część korporacji – między 20% a 49%, w zależności od kraju – została powstrzymana przed inwestycją przez długi czas zwrotu, koszty inwestycji i obawy dotyczące bezpieczeństwa dostaw.

Wieża biurowca w Manchesterze w całości pokryta panelami fotowoltaicznymi, źródło: interestingengineering.com

Brak świadomości o dostępnych opcjach pozyskiwania czystej energii

W przypadku PV nastąpił boom w tych podpisanych umowach – od 1,21 GW (2017 r.) do 5,66 GW (2018 r.). Jak udokumentował PV Tech, rynek wciąż boryka się z trudnymi negocjacjami, ale powoli rusza w Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Holandii i innych.

Sondaż BayWa pokazuje, że energia słoneczna jest najbardziej popularna – 75% ankietowanych korporacji planuje zainwestować w to rozwiązanie. Jednak branża ta również mierzy się, wraz ze wszystkimi innymi źródłami energii odnawialnej, z problemami niskiej świadomości. Znaczny udział polskich (34%), niemieckich (30%) i hiszpańskich (27%) ankietowanych twierdzili, że nie czują się poinformowani o dostępnych dla nich opcjach inwestycji w źródła generacji czystej energii.

Źródło: PV-tech

Redakcja GLOBEnergia