Kotły na pellet z rusztem awaryjnym zdominowały rynek? Komentarz eksperta [FILM]

Na rynku kotłów na pellet dominują urządzenia w których można zamontować ruszt awaryjny? Jak duży jest problem w programie Czyste Powietrze? Sprawę szeroko komentuje Paweł Lachman, prezes PORT PC.

Nie tylko pojedyncze przypadki, a plaga?
W 2019 roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii wydało rozporządzenie, które wprowadza zakaz montażu rusztów awaryjnych w kotłach automatycznych na biomasę. Co więcej, od kwietnia 2024 roku istnieje przepis nakazujący producentom deklarowanie braku możliwości zabudowy tego dodatkowego rusztu, aby móc wpisać kocioł na listę ZUM. Mimo tego takie przypadki nie tylko się pojawiają, ale zyskują dużą popularność.
Choć może się to wydawać absurdalne, to nieprzepisowe kotły, według sygnałów dochodzących z branży, mogą stanowić nawet większą część rynku. Mamy więc do czynienia z jawnym łamaniem prawa oraz najprawdopodobniej składaniem fałszywych deklaracji przez niektórych producentów. Sprawę dla redakcji GLOBENERGIA komentuje Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła.
Zabezpieczenia nie działają
Zaskakująca liczba doniesień o nieprzepisowych kotłach rodzi pytanie o skuteczność systemów, które powinny eliminować takie urządzenia z rynku. Choć formalnie takie mechanizmy istnieją, w praktyce – jak zwraca uwagę Paweł Lachman – nie funkcjonują one prawidłowo. System opiera się na liście ZUM, gdzie możliwe jest zgłaszanie nieprawidłowości, np. dotyczących zabudowy rusztu. Zgodnie z informacjami z Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW, po takim zgłoszeniu produkt powinien być natychmiast zawieszany. Problem polega jednak na tym, że w rzeczywistości nikt tych zgłoszeń nie dokonuje, ponieważ osoby uprawnione zazwyczaj nie są tym zainteresowane.
Zdaniem eksperta konieczne jest obecnie szybkie wprowadzenie zmian, co zarówno Ministerstwo, jak i Narodowy Fundusz planują zrobić. Odpowiedzią na problem mogą być niezależne testy laboratoryjne, które będą potwierdzać zgodność urządzenia z przepisami. Problem w tym, że w przypadku urządzeń już obecnych na rynku, takie testy są planowane na lipiec 2026 roku, co jest datą bardzo odległą.










