Kto ma więcej energii z OZE – Polska czy Japonia? Komu lepiej idzie transformacja energetyczna?

japonia japoński rząd polska oze jeny

Japonia uruchamia miliardy na transformację energetyczną i stawia na bezpośrednie wsparcie firm korzystających z czystej energii. Sprawdzamy, co dokładnie planuje Japonia i jak na jej tle wypada Polska.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

japonia japoński rząd polska oze jeny
  • 210 mld jenów – tyle Japonia przeznaczy na dotacje dla firm korzystających z czystej energii. Nabór wniosków ma ruszyć w 2026 roku i zwiększyć realny popyt na OZE.
  • Plan zakłada, że do 2040 roku OZE osiągną 50% udziału w miksie energetycznym, a energetyka jądrowa 20%. To znaczący wzrost wobec obecnych poziomów, ale tempo transformacji wyraźnie wyhamowało.
  • Na tle Japonii Polska wypada lepiej pod względem udziału OZE w produkcji energii, ale gorzej w kwestii stabilności i spójności działań. Problemem pozostają sieci, przyłączenia i rozbieżność między strategiami a praktyką.

Japoński rząd szykuje nowy impuls finansowy dla transformacji energetycznej, stawiając na bezpośrednie wsparcie firm korzystających z czystej energii. W ramach planu ogłoszono przeznaczenie 210 mld jenów (4,83 mld złotych – wg kursu na 23 grudnia 2025 roku) na dofinansowanie inwestycji, które mają jednocześnie zwiększyć popyt na OZE.

Dotacje mają pomóc Japonii – jednemu z największych emitentów CO2 na świecie – przyspieszyć realizację celów klimatycznych i ograniczyć uzależnienie od importu paliw kopalnych. To szczególnie istotne w kontekście problemów, z jakimi w ostatnich latach borykały się projekty wiatrowe i fotowoltaiczne, uznawane wcześniej za filary zielonej transformacji kraju.

Rozwój OZE w Japonii. I powrót do atomu

Rząd w Japonii planuje rozpocząć nabór wniosków od firm w 2026 roku. Cała inicjatywa wpisuje się w długofalową strategię energetyczną Japonii, która zakłada, że do 2040 roku odnawialne źródła energii będą odpowiadać za połowę krajowego miksu energetycznego, a energetyka jądrowa za kolejne 20%. Dla porównania – w 2023 roku udział OZE wynosił niespełna 23%, a atomu jedynie 8,5%.

Tempo zmian wyraźnie jednak spadło. Projekty morskich farm wiatrowych, uznawane za kluczowe dla realizacji tych planów, napotkały na gwałtowny wzrost kosztów, natomiast duże instalacje fotowoltaiczne coraz częściej blokowane są przez sprzeciw lokalnych społeczności. Właśnie dlatego rząd sięga dziś po narzędzia finansowe i regulacyjne, które mają realnie przełożyć się na inwestycje, a nie pozostać jedynie na poziomie deklaracji.

Dekarbonizacja w Polsce – z jakimi problemami się borykamy?

Na tle tych działań szczególnie wyraźnie rysuje się kontrast z Polską, choć jest też kilka podobieństw. U nas również powstają kolejne strategie i dokumenty dotyczące transformacji energetycznej, wiele z nich bywa zmienianych, odkładanych lub realizowanych tylko częściowo. W praktyce częściej mamy do czynienia z zapowiedziami niż konsekwentnymi działaniami.

Mimo to odnawialne źródła energii w Polsce rozwijają się dynamicznie, ale bez równoległej modernizacji sieci elektroenergetycznych prowadzi to do coraz poważniejszych problemów. Wysokie napięcia w sieci, ograniczenia przyłączeń i okresowe odłączanie instalacji OZE stają się codziennością, zamiast wyjątkiem. Energetyka jądrowa wciąż się opóźnia, a elektrownie węglowe – mimo planów ich wygaszania – nadal muszą pracować, nierzadko pod presją środowisk górniczych. To pokazuje, jak duża przepaść wciąż dzieli deklaracje od realnych działań w polskiej transformacji energetycznej.

Czy Polska powinna mieć kompleksy?

Pozostaje więc pytanie, czy Japonii uda się przełożyć ambitne założenia na realne efekty. Bez wątpienia dysponuje ona dziś większymi możliwościami finansowymi i stabilniejszą polityką przemysłową. Niemniej jednak tamten sektor OZE w ostatnich czasie przeżywa sporo problemów. 

U nas ten rozwój – przede wszystkim dzięki fotowoltaice prosumenckiej – ma się dobrze, jeżeli mówimy o przyłączaniu nowych mocy. Warto zauważyć, że pod względem samego udziału odnawialnych źródeł energii Polska wcale nie stoi na straconej pozycji. W okresie od stycznia do października 2025 roku energia z OZE odpowiadała za 33,4% krajowej produkcji energii elektrycznej. Dla porównania, według danych LowCarbonPower w Japonii udział ten wynosi 25,7% w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. Pod tym względem jesteśmy więc przed Japonią.

Różnica polega jednak na czymś innym – na zdolności do utrzymania tempa i usunięcia barier systemowych. Japonia próbuje dziś budować spójną strukturę wsparcia, która ma dać impuls na kolejne dekady. Polska wciąż zmaga się z brakiem konsekwencji, opóźnieniami infrastrukturalnymi i napięciem między deklaracjami a rzeczywistością. To właśnie od tego, czy uda się ten rozdźwięk zasypać, zależeć będzie dalszy kierunek naszej transformacji energetycznej.

Źródła: Reuters, LowCarbonPower, własne.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia