Kuba pogrążona w ciemności – nie widać końca serii blackoutów

Kuba pogrążona w ciemności – nie widać końca serii blackoutów

Od kilku dni Kuba zmaga się z jednym z najpoważniejszych kryzysów energetycznych w ostatnich latach. Awarie w co najmniej siedmiu elektrowniach sparaliżowały krajowy system energetyczny. Deficyt mocy na wyspie osiągnął poziom 1600 MW.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Kuba pogrążona w ciemności – nie widać końca serii blackoutów
  • Siedem elektrowni na Kubie uległo awarii, co doprowadziło do paraliżu krajowego systemu energetycznego.
  • Deficyt energii sięga 1600 MW, powodując wielogodzinne przerwy w dostawach prądu.
  • Największe awarie dotyczą elektrowni w Santa Cruz del Norte, Felton, Mariel i Renté.
  • Łącznie 524 MW mocy pozostaje wyłączone z powodu ograniczeń technicznych i braku paliwa.

Fala awarii i niedobór paliwa paraliżują elektrownie

W raporcie Union Electrica (UNE) czytamy, że w niedzielę doszło do całodobowych przerw w dostawie prądu, które utrzymały się także w poniedziałkowy poranek. Maksymalny zasięg awarii sięgnął 1636 MW o godzinie 19:40, po wyłączeniu jednostki nr 3 w elektrociepłowni Santa Cruz del Norte (CTE).

W poniedziałek, 6 października 2025 r., Narodowy System Elektroenergetyczny (SEN) rozpoczął pracę z dostępną mocą zaledwie 1770 MW, przy zapotrzebowaniu wynoszącym 2730 MW. W południe luka miała wzrosnąć do 1200 MW, a w godzinach szczytu wieczornego, mimo zwiększenia dostępności do 1820 MW, zapotrzebowanie sięgnie 3350 MW, co oznacza niedobór aż 1530 MW. Wśród kluczowych usterek wymienia się awarię w sumie sześciu jednostek generacyjnych, po jednej w Felton, Santa Cruz i Mariel oraz trzy jednostki w Renté.

Trwają również prace konserwacyjne w jednostkach 1 i 2 elektrowni Santa Cruz CTE oraz jednostce 4 w CTE Carlos Manuel de Céspedes w Cienfuegos. Łącznie 272 MW wyłączono z powodu ograniczeń termicznych, a braki paliwa i smarów dotknęły 44 zakłady rozproszonej generacji (297 MW), z czego kolejne 227 MW pozostaje poza działaniem. W efekcie aż 524 MW mocy pozostaje wyłączone z eksploatacji.

Nowe farmy fotowoltaiczne nie ratują sytuacji

Braki generacyjne to głównie zaległości w renowacji starych bloków energetycznych. Bilans miały poprawić nowe źródła rozproszone, Kuba inwestowała m.in. w farmy fotowoltaiczne. Choć uruchomiono ostatnio 32 nowe farmy PV, które wygenerowały 3145 MWh przy mocy szczytowej 497 MW, to ich wkład wciąż nie wystarcza, by zrównoważyć dramatyczny deficyt mocy. System pozostaje strukturalnie niewydolny, uzależniony od importu paliw kopalnych i pozbawiony wystarczających rezerw. Pomimo wprowadzania rozwiązań z zakresu OZE, brak stabilnych dostaw paliw i części zamiennych sprawia, że odciążenie systemu pozostaje chwilowe.

W samej Hawanie prowincjonalna spółka energetyczna poinformowała o 10 godzinach i 23 minutach przerwy w dostawach prądu w niedzielę, przy maksymalnym deficycie 126 MW o 19:40. Pełne przywrócenie zasilania nastąpiło dopiero o 1:40 w nocy z niedzieli na poniedziałek.

„Paliwa nie wystarczy na cały październik” – przyznaje minister

Minister energii i górnictwa, Vicente de la O Levy, w oficjalnym wystąpieniu przyznał, że paliwa nie wystarczy na cały miesiąc październik, a obecne zapasy mogą pokryć zapotrzebowanie jedynie przez kilka dni. Ponad 600 MW mocy pozostaje wyłączone z powodu braku oleju napędowego, co jeszcze bardziej osłabia krajowy system.

Tymczasem wicepremier Inés María Chapman wywołała falę oburzenia, sugerując w trakcie transmisji telewizyjnej, by wynosić telewizory na ulice i podłączać je do generatorów, aby ludzie mogli oglądać wiadomości w czasie blackoutów. Pomysł ten został wyśmiany w mediach społecznościowych jako dowód oderwania władz od realnych problemów obywateli.

Społeczne napięcia i brak perspektyw na poprawę

Rosnąca liczba awarii i braki paliw potęgują frustrację społeczną. W kraju, gdzie średni deficyt energii sięga obecnie 550–1600 MW, a codzienne życie paraliżują przerwy w dostawach prądu, protesty stają się coraz częstsze.

We wrześniu Kubańskie Obserwatorium Konfliktów odnotowało rekordową liczbę ponad tysiąca demonstracji, skierowanych przeciwko nieudolności rządu.

Eksperci są zgodni – system energetyczny Kuby stoi na krawędzi załamania. Strukturalne niedoinwestowanie, przestarzała infrastruktura i zależność od importowanego paliwa tworzą mieszankę, która uniemożliwia szybkie rozwiązanie kryzysu.

Źródła: CubaHeadlines, PAP.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia