Łatwiej, ale nie łatwo. Nowe procedury przy budowie instalacji do 150 kW

Niedawno w prawie budowlanym wprowadzono ułatwienia w budowie instalacji do 150 kW. Jak to wpłynie na branżę? Na to pytanie odpowiada Robert Maczionsek, wiceprezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia
Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

kobieta, fotowoltaika, lupa

Podziel się

Nowe przepisy ułatwiają procedurę związaną z budową instalacji do 150 kW m.in. dzięki temu, że zainteresowani nimi nie potrzebują dłużej pozwolenia na budowę. Czy jest to zmiana na tyle radykalna, by stanowiła przełom w branży? Robert Maczionsek jest sceptyczny.

“Wszyscy spodziewali się, że będzie to game changer. W mojej opinii tak nie będzie” - stwierdza w Energetycznym TalkShow redakcji GLOBENERGIA. 

Przypomina, że cała procedura związana z budową instalacji powyżej 50 kW jest rozbita na cztery kroki, a nowelizacja eliminuje tylko jeden z nich.  

Procedura budowy instalacji powyżej 50 kW i do 150 kW.

Najpierw należy zweryfikować wypis i wyrys z miejscowego zagospodarowania planu przestrzennego. Jeśli go nie ma, w drugim kroku musimy wystąpić o warunki zabudowy, co już spowalnia cały proces nawet o 90 dni. Następnie musimy wystąpić o warunki przyłączeniowe do zakładu energetycznego. W zależności czy instalacja jest budowana na potrzeby własne, czy planujemy głównie eksport do sieci, ten proces może trwać od 120 do 150 dni.

“Jest to największy problem w związku z nowelizacją prawa budowlanego, ze względu na czas oczekiwania i możliwość uzyskania odmowy“ - zauważa Robert Maczionsek.

Zmiana zaszła w prawie budowalnym, a nie energetycznym. W efekcie dalej warunki przyłączeniowe są potrzebne, a operatorzy wydają je w tym samym trybie, co może potrwać nawet 5 miesięcy. 

Dopiero w czwartym kroku, po uzyskaniu warunków przyłączeniowych, dochodzimy do sytuacji, gdzie możemy wykonać projekt i w związku z tym możemy starać się o pozwolenie na budowę, co trwa 3 miesiące. Zatem w wyniku nowelizacji cały proces skraca się raptem o 90 dni, więc wciąż jest długi.  

Od prawej: Robert Maczionsek, wiceprezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej, i Bogdan Szymański podczas Energetycznego TalkShow  

Drugi element blokujący, to kosztowna telemechanika, która znacznie nadwyręża rentowność inwestycji, ponieważ przy instalacjach rzędu 150 kW jej koszt może wynosić nawet 100 tys. zł. 

“Przy dzisiejszych cenach modułów i falowników, które znacznie spadły, koszt telemechaniki to czynnik mocno ważący” - stwierdza Robert Maczionsek.

“W mojej opinii nowelizacja niewiele zmieni” - podsumowuje krótko 

Wielu obserwatorów branży miało nadzieję, że nowelizacja sprawi, że budowa instalacji do 150 kW będzie tak prosta, jak budowa instalacji do 50 kW. W praktyce zdecydowanie tak nie jest. 

“To krok w dobrą stronę, ale tylko jeden z wielu, które trzeba podjąć, by małe instalacje były szybciej procedowane” - dodaje Bogdan Szymański.  

Przede wszystkim konieczne stanie się przyspieszenie wydawania warunków przyłączeniowych, a także optymalizacja kwestii związanych z telemechaniką, której koszt dla wielu inwestorów jest zaporowy. 

Zobacz również