Lepsze zasady dla prosumentów – dotacja na magazyn energii jednak od 10 kWh!

Nowy program dotacji na magazyny energii zmienia zasady. NFOŚiGW obniży minimalną pojemność wspieranego magazynu z 12 kWh do 10 kWh. To niewielka korekta na papierze, ale dla wielu prosumentów może oznaczać łatwiejszy dostęp do dopłat.

- Niższy próg wejścia – minimalna pojemność magazynu energii w programie ma spaść z 12 do 10 kWh. Dzięki temu rozwiązanie będzie lepiej dopasowane do wielu istniejących instalacji fotowoltaicznych w domach jednorodzinnych.
- Powiązanie z mocą PV pozostaje – magazyn energii nadal ma być powiązany z mocą instalacji fotowoltaicznej. Z dotychczasowych informacji wynika, że jego pojemność powinna wynosić co najmniej dwukrotność mocy instalacji PV.
- Część branży chciała jeszcze niżej – Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności proponowała próg nawet 5 kWh, argumentując, że lepiej odpowiadałby realiom rynku i potrzebom właścicieli mniejszych instalacji PV.
Minimalna pojemność magazynu energii jednak niższa
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że nowy program dotacyjny NFOŚiGW dla przydomowych magazynów energii będzie wspierał wyłącznie większe urządzenia – o minimalnej pojemności 12 kWh. To założenie od początku budziło jednak sporo dyskusji w branży. Część ekspertów zwracała uwagę, że tak ustawiony próg może ograniczyć dostępność programu dla właścicieli mniejszych instalacji fotowoltaicznych. Dziś wiemy już, że Narodowy Fundusz zdecydował się na korektę tego parametru. Minimalna pojemność magazynu energii ma zostać obniżona z 12 do 10 kWh. To potwierdziła Anna Trudzik, dyrektorka Departamentu Energetyki Prosumenckiej w NFOŚiGW. Więcej szczegółów znajdziesz w materiale: Kiedy ruszy dotacja na magazyny energii? Mamy nowe szczegóły o programie!
Zmiana niewielka, ale znacząca dla prosumentów
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to niewielka korekta. W praktyce ma ona jednak duże znaczenie. Magazyn o pojemności 10 kWh będzie po prostu łatwiejszy do dopasowania do wielu istniejących mikroinstalacji PV, zwłaszcza tych montowanych kilka lat temu w domach jednorodzinnych. Oznacza to również niższy koszt wejścia w inwestycję, a więc większą dostępność programu dla prosumentów. Takie głosy padały m.in. ze Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFiME).
Nadal ważne powiązanie z mocą instalacji PV
To nie znaczy jednak, że NFOŚiGW całkowicie odpuszcza wymagania techniczne. Wręcz przeciwnie. Z dotychczasowych informacji wynika, że wraz z obniżeniem minimalnej pojemności magazynu wprowadzony ma zostać wymóg powiązania jego wielkości z mocą instalacji fotowoltaicznej. W regulaminie przekazanym do konsultacji było to jedynie zalecenie - jak informuje Anna Trudzik z NFOŚiGW.
Magazyn ma mieć pojemność co najmniej dwukrotnie większą względem mocy instalacji PV. W praktyce oznacza to, że dla instalacji o mocy 5 kWp trzeba będzie przewidzieć magazyn o pojemności minimum 10 kWh. Taki może wydawać się kompromisem pomiędzy dostępnością programu a jego efektywnością. W praktyce zasady są dość rygorystyczne i z pewnością nie przyspieszą rynku magazynów energii, tak jak z fotowoltaiką zrobiły pierwsze edycje programu Mój Prąd.
PIME proponowało jeszcze niższy próg
Warto przy tym zauważyć, że część branży szła jeszcze dalej. Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności postulowała, aby minimalny próg pojemności został obniżony nawet do 5 kWh. Zdaniem PIME taki ruch lepiej odpowiadałby realiom rynku i potrzebom prosumentów posiadających mniejsze instalacje. NFOŚiGW jednak nie przychylił się do tak radykalnego obniżenia minimalnej pojemności magazynu energii.
Organizacja zwracała też uwagę na inne kwestie, które jej zdaniem powinny znaleźć odzwierciedlenie w programie. Chodzi m.in. o silniejsze wymogi dotyczące cyberbezpieczeństwa, interoperacyjności systemów EMS, dopuszczenie częściowego zasilania awaryjnego oraz premiowanie rozwiązań faktycznie produkowanych w Europie – zwłaszcza w obszarze systemów BMS i kluczowej elektroniki.
Program bliżej realiów rynku
Obniżenie progu z 12 do 10 kWh pokazuje więc, że NFOŚiGW wsłuchuje się w głosy rynku, choć nie decyduje się na najbardziej liberalny wariant. Z punktu widzenia prosumentów to i tak istotna zmiana. Program staje się bardziej osiągalny, a jednocześnie nadal ma wspierać inwestycje, które realnie zwiększą autokonsumpcję energii z instalacji fotowoltaicznych.
Źródło: NFOŚiGW, SBFiME, PIME, własne.










