Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii 4 maja br. przekazało do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych wraz z uzasadnieniem oraz oceną skutków regulacji. Konsultacje potrwają 30 dni. Zmiana przepisów jest szansą dla sektora onshore w Polsce – czyli dla elektrowni wiatrowych na lądzie.

Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa oraz Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej przedstawiły wspólne stanowisko, w którym przekonują, że bez energetyki wiatrowej polski przemysł nie będzie konkurencyjny przez wzgląd na brak możliwości konsumpcji taniej energii. W ten sposób polska gospodarka przestanie być konkurencyjna na arenie międzynarodowej.

Ceny uprawnień do emisji CO2 stale rosną, a w ślad za nimi ceny energii elektrycznej w Polsce, które biją kolejne rekordy. To poważne zagrożenie dla konkurencyjności polskiego przemysłu, w szczególności dla przemysłu energochłonnego. Wysokie ceny energii wręcz drenują ich budżety. Przemysł w Polsce zużywa 67 TWh energii elektrycznej rocznie. Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wyjaśnia, że zbliżająca się dekarbonizacja hutnictwa będzie wiązać się ze znacznym zwiększeniem zużycia energii elektrycznej sektora.

– Aby umożliwić zazielenienie stali i utrzymać konkurencyjność polskiego hutnictwa na arenie międzynarodowej, konieczne jest zapewnienie dostępu do taniej, niskoemisyjnej energii elektrycznej i to w jak najkrótszym czasie. Największy potencjał, by spełnić te wymagania posiada energia z wiatru na lądzie – mówi Stefan Dzienniak.

Do 27 TWh dodatkowej energii dla kraju już w 2030 r.

Szansą jest wcześniej wspomniana liberalizacja przepisów, która na pięć lat przyblokowała rozwój farm wiatrowych na lądzie. PSEW informuje, że inwestorzy są gotowi w szybkim tempie wybudować nowe moce wytwórcze.

– Szacuję, że po poluzowaniu zasady 10H powstanie od 6–10 GW nowych mocy z farm wiatrowych, co daje od 16,5 do 27 TWh dodatkowej energii dla kraju już w 2030 r. Dodatkowo, należy spodziewać się energii z instalacji oddanych do użytkowania w 2030, więc w 2031 r. będzie to już 18–30 TWh. –  wyjaśnia Janusz Gajowiecki Prezes PSEW.

Onshore w polityce energetycznej Polski

Przyjęta w lutym 2020 r. długo oczekiwana Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. zakłada, że potencjał lądowej energetyki, która po aukcjach 2018-2021 osiągnie około 10 GW mocy zainstalowanej, może być nawet wygaszana stopniowo na skutek niekorzystnych przepisów. Miejsce lądowych mocy wiatrowych będą stopniowo zajmować morskie farmy wiatrowe, które produkują energię zdecydowanie drożej, bo koszt 1 MWh to powyżej 300 zł.

– Odnawialne źródła energii takie jak wiatr na lądzie, mogą pozwolić na ograniczenie rosnących aktualnie kosztów energii elektrycznej. Bardzo ważny jest także aspekt niższego śladu węglowego produkowanych wyrobów. Po usunięciu barier regulacyjnych, odbiorcy przemysłowi są gotowi bezpośrednio zaangażować się w rozwój mocy OZE w różnych wariantach – poczynając od autoprodukcji, kończąc na umowach PPA – wyjaśnia Jerzy Kozicz, prezes CMC Poland.

Rośnie rola PPA

Istotnie ważnym trendem jest rosnąca rola korporacyjnych umów na zakup energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Korporacyjni i przemysłowi konsumenci energii coraz chętniej sięgają po energię bezpośrednio z farm wiatrowych w celu obniżenia rachunków za energię lub realizacji polityki zrównoważonego rozwoju. W 2020 r. podpisano w Europie 24 nowe umowy PPA dotyczące energii wiatrowej, obejmujące ponad 2 GW zakontraktowanej mocy. Umowy zawierane są przeważnie przez podmioty należące do przemysłu chemicznego, farmaceutycznego i telekomunikacyjnego.

Źródło: PSEW/WindEurope

Redakcja GLOBEnergia